ŁOŚmiel się być lepszym facetem - instrukcja, jak postępować z kobietami

kwietnia 24, 2019

Wiecie co? Dawno nie było nic o chłopach a wygląda na to, że czas najwyższy co niektórych ustawić do pionu.

Bo ja się pytam, dlaczego wy współcześni maczo nie dbacie o swoje kobiety? Kurła, kiedyś to było. Facet wsiadał na koń i zapier***ał przez morza i oceany do swojej niewiasty z kwiatkiem w ryju i ze sterczącą zbroją, a dzisiaj to co jest, ja się pytam? Od rana do wieczora tylko Play Station i pierdu pierdu przy telewizorze.

Bębny wam rosną tylko od tego piwska i kuśki wam już nie stają, a my księżniczki czekamy. Kiedyś to kobieta mogła sobie usiąść i siedzieć albo legnąć i sobie leżeć jak ta łania a chłop chociaż herbaty zrobił, a teraz? Ty jak ten wielbłąd w kieracie tylko zapier***asz a chłop to Ci nawet ogródka nie skopie. Bo łopata za ciężka, bo piasek w oczko pryśnie, a zresztą jak się kurła schylić do ziemi, żeby rurki na dupie nie pękli? Nie masz Ci kobieto znikąd pomocy.

Chłopy się wcale nie starają. Ja już nie mówię, żeby codziennie nas w lektykach nosić. Już nie mówię, żeby co tydzień na zgodę za zbrodnie niepopełnione na buty nam dawać czy tam na jakąś torebeczkę, ale do kurły nędzy, chociaż raz dziennie toście powinni swoim paniom po jakiejś serenadzie zaśpiewać. Na litość Boską, kiedyś chłopy śpiewały, a teraz to Ci taki nawet słowa nie wyduka, bo znowu strach, że jak zepnie dupę, to rurki pękną.

Kiedyś to chłopy na bizony polowały. W dinozaury kamieniami rzucały i chłop to był taki zawzięty i taki swojej damie oddany, że tydzień rzucał, miesiąc rzucał, aż dinozaura osłabił i ubił. Czy ktoś widział, żeby któryś chłop się dzisiaj po kamień schylił?

Te dinozaury na koniec to już same pozdychały, bo im tych biednych kobiet było szkoda!

One nie mogły już patrzeć, jak te bidulki się z tymi chu**mi męczą i te dinozaury z żalu zdechły! Taka jest prawda panowie. Przez to nieróbstwo wasze i przez to żłopanie piwa to i dzisiejsze gatunki wymierają.

Takie dajmy na to kocice. Te, co to kiedyś takie piękne były, ponętne i seksowne. Wszystkie te kocice po paru latach przy was obiboki to się zmieniają w kaszaloty. I kto mi powie, że Darwin nie miał racji? Żeni się taki jeden z drugim z kotką, a za pięć lat w chałupie ma walenia i trzeba zaznaczyć, że to jest już ostatnie „walenie”, jakie mu zostało!

I czyja to jest wina, ja się pytam? Ano wasza. A zresztą co ja się będę denerwować. Dzisiejszy facet to jest pierdoła, taki zramolały erotoman gawędziarz teoretyk, bo jak się pytasz jak tam jego potencja, to Ci zrobi wielkie oczy i powie, że dobrze, cholesterol w normie. Jakiej kurła normie, jak na podstawie tych jego wyników to się określa stężenie gnojówki pod kartofle?!

Jaka w ogóle potencja panowie?Jak ten mój – rozbierze się z gaci, stanie w samych skarpetkach.

- No chodź Grażyna. Dwa ruchy i worek suchy.

No chłopie! Do baby to się trzeba przyłożyć jak do sprzęgła w Passasie. Tu nie chodzi o to, że się zaprzesz za fotel i wajcha się sama na wsteczny przerzuci. Do kobiety to trzeba z uczuciem i bez skarpetek. Zdejm na Boga te skarpetki, a potem jakiś komplement powiedz, tylko, nie że:

- Grażyna, gotujesz jak moja mamusia.

albo wersja hardcore:

- Grażyna, chyba Ci uszczelka pod głowicą poszła, bo cieknie.

Tak panowie nie mówimy. Do kobiety to trzeba z sercem, że ładnie se loka w papilota zakręciła albo że byś szarpał jak student kebaba. No tak z uczuciem i trochę dłużej niż 3 sekundy, bo panowie, to naprawdę nie opłaca się majtek zdejmować. Ledwo się zdejmie i już trzeba zakładać, a one jeszcze ciepłe, to kurła co to znaczy. Żeś dupa wołowa nie facet. No ja nie mogę, bo wy panowie to tak szybko, rachu ciachu i na gryla albo na meczyk, a my co?

Z kobietą to trzeba trochę czasu spędzać. Ja mówię ostatnio do tego mojego:

- Janusz, my w ogóle nie spędzamy razem czasu. Mnie się przykro robi, jak Ty tak siedzisz całe dnie w tym warsztacie.

Janusz zaczął myśleć, przewracał gałami tak ze 2 minuty i mówi:

- Grażynka, to ja mam pomysł, jak możemy razem czas spędzić.

Ja już wniebowzięta, już oczyma duszy widzę romantyczny weekend w Barcelonie, a ten mi mówi.

- Grażynka, ja Cię spawać nauczę. Będziesz ze mną w warsztacie siedziała.

Kurtyna, kurła.

Panowie, jak w stajni nie ma ogiera, to się patrzy jakiego kucyka na boku zmajstrować, a potem się dziwują, że zdradzała. A co kurła miała zrobić jak tyś taka niedorajda? To se poszła i poszukała potomka tych, co w dinozaury kamieniami rzucali.

Janusz, Ty szanuj swoją babę, bo jak Ty jej nie uszanujesz, to Ci ją kto zbałamuci. Kwiata kupuj co wypłatę, na kolację jakąś zabierz, ale nie do McDonalda. Pomiziaj po pleckach, zawrzyj dziób, jak baba mówi i zdejm kurła te skarpety przed seksem!

Tyle Ci powiem i żebym się nie musiała powtarzać. Kobiety to trzeba rozumieć i tu jest potrzebna podstawowa znajomość zagadnienia, że jak kobieta mówi TAK, to znaczy TAK albo NIE, a jak mówi NIE, to to może znaczyć w 50% NIE i w 50% TAK. Do kobiety to trzeba stanowczo i po męsku mówić:

- Tak kochanie.

- Masz rację kochanie.

Trzeba pamiętać, że burgundowy to nie jest wymieszany z winem, a czółenka to nie są takie małe kajaki, tylko Grażynkowe buciki.

Zepnij poślady mężczyzno. Wypnij pierś i zapieprzaj po starter pack Casanovy, czyli gumy, ptasie mleczko i jakieś wytrawne „Szate de Jabol” i do dzieła!

I żeby Ci do głowy nie przyszło swą babę zdradzać, bo wtedy to niech spadną na Ciebie wszystkie plagi egipskie, niech Cię osa w ptaka ukąsi i niech Ci piwo do śmierci sikami śmierdzi. To powiedziałam ja – Redaktor Bezczelna.

2 komentarze:

Obsługiwane przez usługę Blogger.