10 skutecznych, domowych i całkiem naturalnych kosmetyków do włosów

marca 13, 2018

Drogeryjne półki aż uginają się od kosmetyków do włosów. Maski, odzywki, sera, szampony, ampułki – można dostać prawdziwego zawrotu głowy. A przecież doskonałe włosowe kosmetyki masz w swojej lodówce, kuchennej szafce, a nawet w apteczce. Po prostu idź waszmość, otwórz podwoje tych przepastnych skarbnic i ukręć sobie domowe kosmetyki do włosów. Przy okazji będzie Ci ładnie i naturalnie pachniało.

Domowe kosmetyki do włosów


1. Banany


Banany doskonale nadają się do przygotowania odżywczej maseczki. Wystarczy zmiksować je z kilkoma łyżkami jogurtu naturalnego i nałożyć na włosy na pół godziny. Po tym czasie spłukujesz maseczkę ciepłą, ale nie gorącą wodą (białko może się zważyć na włosach) normalnie wszyscy sikają z zachwytu. Na osiedlu otwierają się szampany a faceci z bloku na drugiej ulicy skandują Twoje imię... Nie no żartuję, ale będzie ładnie. :)

2. Mąka ziemniaczana


Mąka ziemniaczana (kartoflana) idealnie sprawdza się w roli suchego szamponu dla blondynek. Posyp nią skórę głowy i wyczesz dokładnie po kilku minutach. Drobinki mąki wchłoną nadmiar sebum i przywrócą włosom świeżość. Niestety ten sposób nie sprawdza się tak dobrze u szatynek i brunetek, bo część mąki zostanie i może być widoczna na włosach więc wiesz - z głową kochana. Z głową.

3. Olej rycynowy


Zastosowanie olejku rycynowego jest bardzo szerokie. Możesz go dodawać do szamponu, maski, a także wcierać w końcówki włosów i olejować nim włosy na kilka godzin przed myciem. Olej rycynowy zapobiega też wypadaniu włosów i przyspiesza ich porost. Wystarczy tylko wetrzeć go w skórę głowy raz/dwa razy w tygodniu. Ja akurat tego "nie zniesę", ale znam dziewczyny, którym bardzo służy.

4. Żelatyna


Laminowanie włosów żelatyną to „wynalazek” włosomaniaczek, czyli kobiet, które z zamiłowaniem dbają o włosy. Cała procedura laminowania polega na rozpuszczeniu dwóch łyżek żelatyny w niewielkiej ilości wody i pokryciu tym mokrych włosów. Całość należy zostawić na włosach przez godzinę, a dla spotęgowania efektu owinąć głowę folią i podgrzewać suszarką. Później nie pozostaje Ci już nic innego, jak dokładnie wypłukać włosy ciepłą wodą. Efekt? Gładkie, lejące i zdyscyplinowane pasma. No chyba że masz bardzo przesuszone włosy to uważaj. Kiedyś, gdy miałam bardzo zniszczone włosy to żelatyna zrobiła mi efekt "piorun pierdolnął w rabarbar". Teraz jak mam zdrowe to jest ok.

5. Ocet jabłkowy


Ocet jabłkowy pomaga zamknąć łuski włosów, dzięki czemu stają się one gładsze. Wystarczy, że wlejesz szklankę octu do miski z wodą i wykorzystasz taką miksturę do ostatniego płukania włosów. Zapach octu szybko zniknie, a Twoje włosy będą pięknie błyszczeć. Tylko znowu tutaj nie przesadź. Nie trzeba tak płukać włosów co każde mycie - wystarczy co drugie.

6. Żółtka jaja


Możesz je wykorzystać w połączeniu z olejem rycynowym i przygotować z nich odżywczą maskę do włosów. Na króciutkie włosy weź jedno żółtko, na takie do ramion 2, a na całkiem długie 3 lub 4. Do tego łyżka/dwie oleju rycynowego i ewentualnie kilka kropli soku z cytryny. Całość trzymasz na włosach 15-30 minut i spłukujesz letnią wodą. Pamiętaj, by nie spłukiwać gorącą, bo maseczka mogłaby się zważyć i zostawić na Twoich włosach trudne do usunięcia kawałki.

Kiedyś moja nauczycielka w podstawówce chodziła przez tydzień w takiej dziwnej chustce i wiesz, tu i ówdzie ktoś szeptał, że chora, że raka ma i tak dalej, a ona się później przyznała, że jej się jajo na głowie zważyło i nie mogła wymyć. No co zrobisz? No nic nie zrobisz.




7. Drożdże


Dzięki drożdżom skóra głowy zaczyna produkować lepszej jakości włosy. Wypadanie może być zahamowane, a porost przyspieszony. Drożdże możesz nakładać zarówno w postaci maski, jak również rozpuścić je we wrzątku, wystudzić i pić. Podziałają tak samo dobrze, a nawet lepiej niż kompleks drożdżowy w tabletkach. Drożdże są też fajne na buźkę - bierzesz kawałek i mieszasz na ręku z odrobiną wody a później bach na paszczę. Po zaschnięciu i zmyciu skóra jest taaaaka fajna.

8. Cebula


Cebula pomaga walczyć z łupieżem i wzmaga porost włosów. Jeżeli chcesz szybciej zapuścić włosy, to po prostu wcieraj świeży sok z cebuli w skórę głowy. Zostaw go na godzinę i normalnie umyj włosy. Zapach może nie jest najprzyjemniejszy, ale kosmetyki go tłumią i nie ma się co bać, że będziesz jechać jak króella cebullela - będzie ok, bo odżywka i szampon ładnie to rozgonią.

9. Pokrzywa


Pokrzywę możesz wykorzystać na wiele sposobów. Napar sprawdzi się do płukania i nabłyszczania włosów. Bardzo mocny odwar pomoże Ci nawet przyciemnić włosy. Jednakże sposób ten mogą stosować tylko osoby o ciemnych kolorach włosów. Blondynki mogłyby się nabawić zielonych refleksów. Jeżeli chodzi o wewnętrzne zastosowanie pokrzywy, to oczywiście można ją przyjmować w formie herbatki. Szklanka/dwie to sposób na wzmocnienie włosów i przyspieszenie ich wzrostu.

Ja tam lubię pokrzywę, kiedyś nawet sama suszyłam sobie taką wiejską wiesz, z pod płota normalnie i była naprawdę dobra. Ciężko to do czegoś porównać, ale ta paczkowana nie umywa się do własnoręcznie zebranej. Można zbierać do końca maja - ja robię tak, że wyrywam całe i daje im trochę oklapnąć, a jak lekko podeschną to zakładam rękawiczki i obrywam liście z łodyg.

10. Siemię lniane


Z siemienia lnianego możesz z powodzeniem zrobić naturalny żel do włosów. Zaparz garść siemienia w szklance wody, dokładnie przemieszaj i poczekaj, aż ostygnie. Siemię stworzy żel, który należy przecedzić przed całkowitym zgęstnieniem. Następnie stosuje się je jak żel do włosów. Możesz go przechowywać w lodówce nawet przez tydzień. Oczywiście ten żel nie jest tak mocny, jak sklepowy, ale za to nie wysusza włosów. Siemię możesz sobie też pić - fenomenalnie działa na żołądek i cały układ trawienny, a jeśli nie masz problemów z jedzeniem produktów mlecznych, to najlepiej działają zmieszane z kefirem.

Chyba nie ma takiego kosmetyku, którego nie da się zrobić, jeżeli tylko są chęci. Wystarczy rozejrzeć się dookoła i możesz sobie ukręcić takie domowe kosmetyki do włosów, że mucha nie siada.

1 komentarz:

  1. Pytanko mam, co dodać do tego żelu z siemienia lniabego by był mocniejszy ??? Hm ??

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.