Życie – chcę od Ciebie więcej

stycznia 18, 2018

Dajesz mi tyle, ile mam odwagę wziąć. Czasami mnie wkurzasz, czasem cieszysz, ale bywa, że rujnujesz. Nie zawsze mam odwagę przyznać się przed sobą, że nie jesteś takie, jak trzeba. Nie zawsze chce Cię widzieć takim, jakie jesteś, ale życie – ja chcę od Ciebie więcej.

Nie dajesz żadnej gwarancji. Po prostu jesteś i mijasz. Dzień za dniem kończysz się, przechodzisz, starzejesz. Ubywa Cię. Przelewasz się jak woda we wiadrze. Jakby tam ktoś zrobił dziurę i jakby tą dziurą sączyło się od dołu. Niby kropla po kropli, ale zanim się obejrzę, wiadro będzie puste.

A przecież życie – ja chcę od Ciebie więcej.

Nie oszczędzasz mnie. Bywasz srogie. Ciebie nie idzie ugłaskać. Nie można Tobie puścić oka ani przekupić. A nawet oszukać. Boleśnie przeciągniesz mnie przez różne wertepy. Pokażesz gdzie wolno, a co nie dla mnie. Postawisz mi taką linię, za którą nie wolno mi wyjść. I pogrozisz palcem, bo wiesz, że Tobie wolno. Masz władzę. Ty rządzisz. Ciebie trzeba słuchać.



Bywasz niesprawiedliwe. Nawet wtedy, kiedy mimo starań, nie dajesz tego, czego pragnę. Nie masz litości. Nie sądzisz równo. Wybierasz po swojemu. Przydzielasz, jak Ci wyjdzie. Jednemu dasz dużo, innemu nic. Nie jesteś dobrym sędzią, a sądzisz.

Jednych lubisz, innych doświadczasz. Jednym nieba uchylisz, innych zniszczysz. I nigdy nie wiadomo, jak masz dziś humor. Czy warto z Tobą zadrzeć, czy lepiej uciec. Jesteś humorzaste. Wredne, podłe i piękne zarazem. I albo Cię można kochać, albo nienawidzić. Albo Ci ufać, albo iść na wojnę. Tylko nigdy nie można Ci wierzyć. Czasami kłamiesz. Obiecasz i nie dajesz. Dasz i zabierzesz. To taka loteria. Taka zabawa, ale ty życie nie boisz się przegrać.

Bawisz się ze mną. Grasz mi na nosie.

Nie boisz się skończyć ani załamać. Ty nie masz strachu, bo jesteś wszystkim. I taką masz przewagę, że Tobie wszystko wolno.

Tylko że ja chcę od Ciebie więcej.

Chcę, byś w końcu widziało, że mi zależy. Że chcę i pragnę. Że mi się należy. Ty musisz zrozumieć, że czas na zapłatę. I trzeba być szczodrym.

Chcę od Ciebie więcej.

Chcę czuć, że to, co robię, ma sens i gdy zrobię dobrze, to będzie nagroda.
Chcę widzieć, że warto się starać, bo dasz mi to, na co tak czekam.
Chcę czuć, że stoisz do mnie otworem.
Chcę wierzyć, że skończysz się wtedy, kiedy ja tak postanowię.

Czekam na więcej. Życie – chcę od Ciebie więcej.

I tylko czasem przypomnę sobie, że przecież jesteś mną. I że wymagam z zewnątrz, a muszę spojrzeć w siebie. I wtedy przypominam sobie, że mam pretensje do świata, a on jest mną. I że jeśli chce więcej, to muszę sobie wziąć. Nie czekać, aż to spadnie z nieba. Nie siedzieć tu bezczynnie tylko iść i wziąć co moje. Bo kiedy chcę od Ciebie więcej, to muszę mocno wyciągnąć ręce.

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.