Najbardziej chcemy tego, czego nie możemy mieć

stycznia 18, 2018

To, co łatwe, każdy może mieć. To, co nie wymaga zacięcia, do każdego może przyjść. Ale są takie rzeczy, takie zdarzenia i tacy ludzie, których mieć nie możesz, chociaż bardzo chcesz. I co lepsze – im bardziej nie możesz, tym bardziej chcesz.

Cialdini miał rację


Był sobie taki Pan, Robert mu dali na imię. I Robcio zgłębiał tajniki ludzkiego myślenia. Sprawdzał, jak to się dzieje, że podejmujemy konkretne decyzje i na czym opieramy swój wybór. Badał także, jakie instrumenty sprawiają, że można manipulować ludźmi. Opisał kilka a w nich fakt, że im bardziej coś jest niedostępne, tym bardziej tego chcemy.

No bo przyznaj się – zakazany owoc kusi najbardziej. To, co unikalne, niedostępne, rzadkie, to jest najcenniejsze. A my jesteśmy łowcami. Mamy w sobie jeszcze sporo z tego człowieka jaskiniowego, który wynurzył głowę znad traw i rozejrzał się za najtłustszym bawołem. Albo kalkulował, która antylopa będzie najlepsza. On widział,wiele, ale że już schyłek roku, to większość wychudzona, mizerna i taka jakaś niemrawa. I w sumie łatwo byłoby je złapać, ale po co, skoro tam w oddali stoi ta szczególna? Wielka, ładna, gruba. Taka, co to całą rodzinę nakarmi i jeszcze dla innych zostanie. I człowieka kusiło, żeby to właśnie ją złapać. Niech inni widzą, jaki ze mnie wojownik. Że nie zadowalam się ochłapami, tylko ryzykuje. A zysk jest ponoć procentem od ryzyka.



I my też tak mamy. Szukamy tego, co w naszym mniemaniu najlepsze, bo to jest warte więcej i tak bardzo chcemy tego, czego często nie możemy mieć.

Jechałam sobie ostatnio do pracy a w RMF-ce puścili TĘ PIOSENKĘ. Wiesz, tę, która się z czymś kojarzy. Która przywodzi na myśl chwile, których nie zapomnimy do śmierci. I ta piosenka była związana z pewnym człowiekiem z przeszłości. Z pewnym panem, który zniknął tak szybko, jak się pojawił. I kiedy tak słuchałam tej piosenki, przyszło mi na myśl, że gdyby teraz wrócił, rzuciłabym wszystko. Mimo że tak wiele wiem, tak wiele rozumiem, rzuciłabym dzisiejszą relację i uciekła w świat do niego. Mówi się, że stara miłość nie rdzewieje i coś w tym rzeczywiście musi być. Bo im większy masz do kogoś sentyment, tym mocniej nagniesz swoje zasady. I kiedy na horyzoncie majaczy coś, co Ci kiedyś uciekło przez palce, pójdziesz za tym.

Robimy tym sobie wielkie kuku. Kobiety kochają bad boyów. Faceci szaleją na punkcie zołz i zobacz, jak to jest:

Ona – piękna, mądra, fajna i on – skurwysyn, dziad i szmotek. A ona go kocha.

On – przystojny, inteligentny, zabawny i ona – pipa, pipa i jeszcze raz pipa. A on ją kocha.


Lubimy się pakować w to, co nas emocjonuje. W to, co rzadkie, nieuchwytne i niegrzeczne.

Wiesz, ta torebka to wcale Ci się tak bardzo nie podoba. Jest wiele lepszych, ale ta jest droga. Jest synonimem luksusu, jest językiem, którym ludzie porozumiewają się w pewnych kręgach. I Ty chcesz ją mieć, bo w Polsce jest takich tylko 100 albo 10. A już nie daj Bóg, jeśli jedna.

Ten facet wcale nie jest taki idealny, ale Cię olewa i im bardziej Cię olewa, tym Ciebie bardziej korci, żeby mu pokazać, co traci. I im on bardziej flirtuje z Twoimi pustymi koleżankami, tym Ty mocniej chciałabyś go choćby tylko po to, żeby utrzeć mu nosa. Pobawić się, zdobyć i powiesić skalp na ścianie a później:


Poszedł, skąd przyszedł. Sajonara! I ariwederczi roma, kurwa mać.

Tak.

Kręci nas to, co niezdobyte. Bo i po co pchają się teraz na to K2 zimą, skoro można sobie wejść na Morskie Oko? Albo na jakąś inną kozią górkę? Ano dlatego, że to, co trudne, wabi najmocniej.

Nawet nie masz pojęcia, jak często wykorzystuje się tę prawidłowość przeciwko nam. Zwykłe gacie ze szwem na dupie do latania po chałupie pakuje się w piękne woreczki z drogimi metkami i bach – Guczi Sruczi. Ciemny lud to kupi. Ciemny lud kupi wszystko, co będzie zaprezentowane tak, by nie pozostawiać wątpliwości, że to dla wybranych.



Często to, czego chcemy, wcale nie jest dla nas dobre i wcale nie przyniosłoby nam tej radości, o której marzymy. Po prostu postępujemy schematycznie. Chcemy coś mieć, bo to niedostępne. I pal licho, że często nam jest to w ogóle niepotrzebne do życia, że to niczego nie zmieni, a może nawet będzie nam przez to gorzej. W głowie liczy się sam fakt polowania. Im bardziej zwierzyna ucieka, tym więcej w nas determinacji, by ją złapać.

A później są wielkie płacze, bo ten wyśniony i wymarzony jest niewart ani jednej naszej chwili, albo ta piękna torba jest nieporęczna. Koślawa, a my tak bardzo chcieliśmy ją mieć. Zatracamy się w tym, co nam ucieka, bo to nas nakręca. I większość z tych naszych marzeń nie jest naszymi marzeniami tak wewnątrz, jest zwierzyną dla naszego umysłu łowcy.

To gonienie króliczka. Fajnie jest, póki biegniesz, a jak go złapiesz, to zesra Ci się na spodnie.
I dopiero jak go masz, to widzisz, że przecież wyłazi mu sierść i że on drapie i że wcale nie jest taki fajniutki. W procesie gonienia to jest dla Ciebie ukryte. I Ty nie widzisz, że goniąc, depczesz po kłaczkach wypadającej sierści. Ty wtedy masz klapki na oczach. Usprawiedliwiasz sobie różne rzeczy, przymykasz na nie oko. Nie chcesz widzieć, bo w głowie jest obraz idealnego zwierzątka i życia z happy enedem. A praktyka wszystko weryfikuje.

Przypomnij sobie tę ostatnią miłość, która tylko na początku była piękna. Jak się wtedy postępowało? Człowiek miał jak na dłoni wady drugiego. Widział je, ale nie patrzył. Słyszał, ale nie rozumiał. Wszystko sobie jakoś tłumaczył – no bo gorszy dzień, no bo o jedna lampka wina za dużo. No bo przecież to tylko jednostkowa sytuacja, normalnie to jest pewnie boski Alvaro…

Tak. Jacy my jesteśmy czasami naiwni. To takie przewidywalne. Takie typowe, że mądry człowiek po szkodzie. Tylko wiesz, my się uczymy tylko na własnych błędach. Czyjeś nas nie uczą. I nie uczy nas też dobra rada ciotki, matki czy pani z mięsnego. Każdy musi sam. Po swojemu, we własnym rytmie. Każdy sam przekonuje się, że to co, tak kręci, to często gówno w kolorowym papierku.

1 komentarz:

  1. Oj zdecydowanie, to co niedostępne nas najbardziej kręci ;-) tylko szkoda że tak ciężko nad tym zapanować ;-) artykuł jak zawsze cudowny i trafia w sedno sprawy :-*

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.