Jaka jest Twoja supermoc?

listopada 13, 2017

Każdy z nas ma supermoc, ale nie każdy o tym wie. Każdy człowiek bez wyjątku został obdarzony bezcennym darem, dzięki któremu może uzewnętrzniać siebie i który pozwala mu poczuć się dobrze, a nawet zyskać podziw w oczach innych. Trzeba tylko znaleźć w sobie tę supermoc.

Kiedy oceniamy siebie, to jesteśmy bardzo krytyczni. Z reguły zwracamy uwagę na to, co nam nie pasuje. Na to, co jest złe, godne poprawki – ogólnie na to, z czego nie jesteśmy dumni. Tak więc cały czas zastanawiamy się nad tym, czego nam brak albo co mamy nie takie. W tym wszystkim brak nam też czasu na zastanowienie się nad tym, co jest fajne i z czego możemy być dumni.

Człowiek jest jakoś tak automatycznie nastawiony na to, żeby szukać minusów, zamiast skupiać się na plusach. Swoje niedociągnięcia i braki traktujemy, jako coś strasznego, nad czym trzeba ubolewać, płakać i za co trzeba się karcić. Tymczasem mało kto przypomina sobie, że przecież ma jakąś supermoc. Coś, co nie jest dane wszystkim, a może nawet coś, co dane jest bardzo niewielu. I jak mamy to w sobie pielęgnować i z tego korzystać, skoro nawet nie wiemy, że to mamy?

Jak odnaleźć swoją supermoc?


Może Ci się wydawać, że ta supermoc to jest coś, co trzeba odkrywać latami. Że to jest taka nieuchwytna cząstka, której nijak nie możesz złapać i której być może nigdy nie odkryjesz. Tymczasem jest wprost odwrotnie. Twoja supermoc, przez to, że jest właśnie supermocą, jest bardzo blisko i może nawet o niej wiesz, ale nie zdajesz sobie z tego sprawy.

Zastanów się, co w życiu lubisz najbardziej robić. Co sprawia Ci taką przyjemność, jakiej nie są w stanie dać Ci żadne inne czynności? Co to takiego? Jak często to robisz? Kiedy się tego nauczyłeś? Skąd to masz i skąd wiesz, że to jest właśnie to?


Rodzimy się z jakimiś preferencjami. Każdy z nas ma własne preferencje dotyczące tego, co lubi a czego nie lubi. Z czym mu po drodze, a co musi robić z musu. Tak więc jasne jest, że swojej supermocy musisz szukać w tym, co jest Ci bliskie.

Na pewno jest coś, co wykonujesz doskonałe. Co wychodzi Ci najlepiej pod słońcem i z czego jesteś dumny. Na pewno jest coś, co robisz nie z musu, a z niekrytej przyjemności. Coś takiego, co powoduje automatycznie uśmiech na Twojej twarzy i co sprawia, że czujesz przyjemność każdą komórką swojego ciała. Co to takiego?

Czy to jakaś czynność? A może to jakaś umiejętność? Supermocą może być naprawdę wszystko:

- Jeden potrafi śpiewać tak pięknie, że te dźwięki przejmują do głębi wszystkich, którzy ich słuchają.

- Inny potrafi właśnie słuchać. Można z nim usiąść w spokoju i się wyżalić, a kiedy to zrobisz, czujesz, jak ogromny kamień spada Ci z serca. I ta osoba nie musi nic robić. Ona po prostu słucha i w samym tym słuchaniu jest taka olbrzymia moc.

- Jeszcze inny potrafi malować. Robi to tak pięknie, jakby ożywiał kawałek płótna i nadawał mu cech niemożliwych do nadania przez kogokolwiek innego.

- Jeszcze inny potrafi ugotować tak smacznie, że wszystkie podniebienia rozpływają się z zachwytu.

To wszystko są supermoce. To są te dary, które Ty możesz bagatelizować, mówiąc:

- No co, po prostu dobrze gotuję i co w tym dziwnego? Inni ludzie też potrafią.

Ano potrafią, ale może nie tak, jak Ty. Może wokoło Ciebie na palcach jednej reki policzysz tych, którzy robią to podobnie, a może nie ma nikogo.

Może nikt inny w okolicy nie ma takiego daru doradzania, słuchania, tworzenia czegoś albo po prostu bycia. Może Twoją supermocą jest sama obecność, która sprawia ludziom niewypowiedzianą radość.

Masz swoją supermoc, bo nie ma człowieka, który przyszedłby tu bez jakiejś zdolności, która odróżnia go na tle innych. I często ta supermoc nie występuje pojedynczo, tylko mamy dwie, a może nawet więcej. Niektórych po prostu jeszcze nie zrozumieliśmy, bo nie daliśmy im zaistnieć. Niektóre tłumimy, bo ludzie się z nich śmieją albo mama lub tata powiedzieli kiedyś, że z takiego zajęcia to chleba nie będzie i lepiej naucz się liczyć.

Ile to pięknych głosów się zmarnowało, bo ktoś powiedział im, że śpiewać to może każdy i żeby zajęli się czymś sensownym. Ile to talentów malarskich nigdy nie ujrzało światła dziennego, bo usłyszały, że nie będą drugim Picassem. Ilu ludzi zabrało do grobu swoją supermoc, nigdy nie pozwalając jej zaistnieć i całe życie sądząc, że są tacy zwykli, przeciętni i niczym się od innych nie wyróżniają. No ilu?

Chcesz być jednym z nich? Jednym z tych, którzy nie pozwolili tej twórczej cząstce siebie zaistnieć w takim stylu, w jakim by chcieli? A może wolałbyś pozwolić tej swojej supermocy pokazać się, bez względu na to, co inni o Tobie powiedzą?


Pielęgnowanie tego, co nam najlepiej w życiu wychodzi, jest wspaniałym doświadczeniem. To jest tak, jakby wygrać milion w totka. Kiedy z pełną świadomością robisz to, co kochasz i z czego jesteś dumny. Kiedy pokazujesz, jakie masz talenty i nie obawiasz się czyjejś oceny. Bo to jest najgorsze – kryć swoją supermoc w obawie przed tym, że to się innym nie spodoba.

Supermoce przez to są takie super, że nie każdy je ma i że są naprawdę szczególne w porównaniu do tych zwykłych umiejętności czy zdolności. Nie sposób wręcz stwierdzić, ile jest rodzajów tych supermocy i jak je można wykorzystać. Spójrz na przykład na ludzi, którzy zajęli się sztuką, albo na tych, którzy zajęli się tym, co im prawdziwie w duszy gra. W swoim fachu są specjalistami światowej nieraz klasy. Są gwiazdami, których nic nie jest w stanie przyćmić, a wiesz dlaczego? Bo robią to, co kochają w taki sposób, jakby świat miał nie istnieć. Taki na przykład aktor – Tobie się może wydawać, że głupotą było, że wziął taką, a nie inną rolę. Ktoś powie, że dla kasy i owszem, ale są takie role, które pieniędzy nią dają albo dają je bardzo małe, a mimo to aktor i tak gra. To jego doświadczenie, to jego życie i coś, co kocha robić. To coś, w czym się sprawdza, w czym się odnajduje i co wychodzi mu tak dobrze, jak nikomu innemu.

Kto znajdzie swoją supermoc, ten będzie nie tylko szczęśliwy, ale też spokojnie zarobi na życie. Bo to właśnie ludziom, którzy te swoje supermoce odkryli, wiedzie się tak dobrze. I to są właśnie ci, którzy mówią, że się spełnili w życiu i że nie żałują tego, co było.

A ten, kto żyje tak przeciętnie, kto się nigdy żadną umiejętnością nie pochwali i kto nigdy nie powie, że jest w czymś boski – jak umrze? Będzie się cieszył i na koniec życia powie, że było mu dobrze? Raczej nie i on nie będzie też w stanie inspirować innych. Jego nikt nie posłucha, bo powiedzą, że jemu nie wyszło. No co miało mu wyjść, skoro nie pozwolił sobie być w tym swoim życiu bohaterem?

Znajdź swoją super moc. Pokaż ją innym. Nie wstydź się jej. Pielęgnuj ją, szlifuj. Bądź z niej dumny i nigdy, ale to nigdy nie oceniaj się za to, że nie masz umiejętności, jakie mają inni. Gdyby każdy dostał te same supermoce, to czy dalej byłyby one takie super?

Daj znać w komentarzu jaka jest Twoja supermoc. :)

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.