Jesteś przeciętny czy pierdolnięty?

października 18, 2017

Ilu ludzi, tyle podziałów. Ile wizji świata, tyle najwyższych prawd. Ciągle widzę hasła w stylu „ludzie dzielą się na 2 typy” albo „są 4 typy ludzi”. Też sobie dzisiaj podzieliłam, ale żeby było prościej, to na 2. Na przeciętnych i pierdolniętych i zaraz zobaczysz, którym jesteś i czy to fajnie.

Ludź przeciętny


Ludź przeciętny to taki, który idzie za stadem. Jak mówią „idź w lewo” to on idzie w lewo. Trochę postęka pod nosem, ale pójdzie. Uwierzy we wszystko, co przekażą media. Uwierzy autorytetom. Da wiarę każdego, za kim stoi większość. Przeciętny boi się wyjść ze swojej skorupki. On się chroni, bo wie, że jest jak ślimak – w środku taki słaby i potrzebuje rzeszy innych, by nabrać mocy.

On nie sprzeciwi się systemowi. On się do niego dołączy w myśl zasady, że lepszy wróg swój, niż obcy. Posłucha rady matki, która wie lepiej, co teraz opłaca się studiować. Pójdzie do danej pracy, bo wszyscy idą i tam w sumie ponoć tak dobrze i kawę dają. Zrobi sobie te dzieci, no bo tak trzeba. Weźmie kredyt na dom na tej ulicy, na której trzeba mieszkać, bo wypada. On wie, że nie warto wojować z większością. To jest ten typ od stwierdzeń:

- Z motyką na słońce.

- Pokorne ciele dwie matki ssie.

- Nie ma sensu się wychylać.

- Lepszy rydz niż nic.

Ludź pierdolnięty


Ludź pierdolnięty jest taki, jaki jest, bo nazwał go tak ludź przeciętny. Ten typ nie idzie za stadem. Jak mówią „idź w prawo” to on najpierw sprawdzi, czy mu się opłaca, a jeśli nie, to pójdzie w lewo. Poklnie na swój los buntownika, ale zawinie się na pięcie i pójdzie tam, gdzie mu w duszy gra. Co usłyszy, przepuści przez swój krytyczny filtr i spyta siebie:

Czy mi to pasuje do wizji?

Jeśli pasuje, to łyknie to. Jeżeli nie, odrzuci. On nie boi się zaryzykować, bo wie z doświadczenia, że i tak za to zapłaci, ale chociaż będzie spał spokojnie. Boleśnie go obiją, ale położy się do łóżka ze świadomością, że zrobił po swojemu. On będzie się uczył tego, co go pasjonuje, a nie za co dobrze płacą. Pójdzie do pracy tam, gdzie będzie mu pasować. Sprzeciwi się. Zbuntuje i ludzie powiedzą:

- Pierdolnięty.

Bo ludzie tego nie zrozumieją. Nie dadzą wiary, że tak można żyć i że w sumie to nawet jest dobrze. Ludzie stwierdzą, że tylko idiota będzie tak ryzykował. Że tylko debil woli niewiadomą od ciepłej posadki i życie na walizkach, od stabilnego domu (na kredyt). I pierdolnięty będzie żył z piętnem tego, kto się nie potrafi dostosować, komu zawsze coś nie pasuje i kto robi górwnoburzę.

Pierdolnięty to ten od stwierdzeń;

- Jak nie ja, to kto?

- Uda się a jak nie wyjdzie... to się najwyżej nie uda.

- Wiara czyni cuda.

- Wszystko zależy ode mnie.

I ani pierdolnięty, ani przeciętny nie są źli. To różnorodność. Normalna sprawa, że jednym bozia dała uległość, a innym waleczność. I ani jedna cecha, ani druga, nie są złe czy godne potępienia.


Gorzej jednak, kiedy przeciętny spotyka się z pierdolniętym w jednym domu. Załóżmy, że Tyś pierdolnięty a Twój mąż czy żona przeciętny. I Ty chcesz coś zwojować. Nosi Cię i taką masz radość w sobie, taką energię, że ja to świat zmienię i wszystkim nam zrobię dobrze, a przeciętny stoi u Twojego boku i mówi:

Nie ma sensu. Daj se siana.

Albo Ty jesteś przeciętny a Twój partner pierdolnięty i dla Ciebie tak ważny jest spokój i stateczność, a tamtego nosi. I chce rewolucje robić i przestawiać Ci wszystko. Już wam następny rok zaplanował i armagedon się dzieje, a Ty stoisz i drżysz ze strachu. Bo Ty nie chcesz. Ty wolisz się kryć w osłonce, która, choć stara i brzydka, to jednak znana. I pierdolnięty Ci powie:

Dawaj, zróbmy to! No weź, śniadania nie jadłeś?

I dupa blada. I kochasz tego przeciętnego lub pierdolniętego, ale nijak wam nie jest po drodze. Nie umiecie się zgrać, bo cele nie takie i poziom odwagi inny. Kochacie się, a żrecie jak psy. Potrzebujecie siebie, a nie możecie ze sobą wytrzymać. Jazda bez trzymanki. Płatki bez mleka. Gryź se pan na sucho.

No i sedno


Jeden drugiego nigdy do końca nie zrozumie. Nie możemy pojąć inności, bo to, jacy jesteśmy, jest dla nas standardem. Jest jedynym, co znamy z doświadczenia. I jako sprawdzone, wydaje się nam najlepsze. Wydaje się normalne a wszystko inne dziwne. I zmienić się też nie potrafimy. Przeciętny nie stanie się pierdolniętym i na odwrót. To jest we krwi. To jest w duszy i to gra. I cokolwiek się nie stanie. Jakkolwiek Ci życie nie dokopie za to, jaki jesteś, to ta pierwotna cecha przeciętna lub pierdolnięta, będzie zawsze. No zawsze. Jak Moda na sukces. Najwyżej jakaś telewizja stwierdzi, że już emitować nie będzie, ale odcinki nowe i tak nagrają. A nuż się ktoś skusi i gdzieś puszczą.

No więc powiedz, jaki jesteś? Przeciętny czy pierdolnięty? Stateczny czy szalony? Nie ma to znaczenia tak naprawdę. W jednej i drugiej postawie jest coś, co czyni ją wygraną. Przeciętny uchroni się od ciosów, bo się nie podstawi. Pierdolnięty wygra, bo nie będzie się bał ryzyka. A nawet jak się będzie bał, to weźmie ołówek, włoży go sobie do paszczy i jak w tych filmowych operacjach bez znieczulenia – pójdzie i będzie się szarpał, z kim trzeba. I coś tam zawsze wyszarpie, bo nie ma tak, żeby po nic się tyle namęczyć.

A przeciętny z nikim nie będzie się bił i nie straci energii. Zainwestuje ją w coś i takimi małymi kroczkami, też coś wygra.

Nie ma lepszych i gorszych. Postawy dobrej i postawy złej. Cykorów i wariatów. Są tylko ludzie. Ludzie różni, odrębni, jak płatki śniegu, które lecą z tej samej chmurki, ale po drodze założą sobie inne sukienki. Bo każdy w przyrodzie chce być inny. Każdy potrzebuje być sobą. I trzeba to innym umożliwić. Nie próbować na siłę zrobić z nich takich jak my. Nie przekonywać, że moja prawda jest bardziej mojsza, a Ty pacanie to się nie znasz. Nie pogardzać tymi, którzy się boją czy tymi, którzy strach zjedli na śniadanie.

Możesz być przeciętny, możesz pierdolnięty. Masz prawo być sobą. To jest jedno z tych praw, których nikt Ci nie zabierze. Chyba że sam oddasz.

To przyznaj się, z których jesteś?

1 komentarz:

  1. "Są tylko ludzie. Ludzie różni, odrębni, jak płatki śniegu, które lecą z tej samej chmurki, ale po drodze założą sobie inne sukienki. Bo każdy w przyrodzie chce być inny. Każdy potrzebuje być sobą." - rewelacja. Ten fragment mnie naprawdę poruszył. Fantastyczny tekst.
    Pozdrawiam
    Marek

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.