Sposób na narzekanie - nasz sport narodowy, który nic nie daje

sierpnia 25, 2017

Narzekanie to polski sport narodowy. Narzekamy chyba na wszystko - na słońce, na deszcz, na stan dróg, na kierowców, na niskie pensje, na sąsiadów, na służbę zdrowia, na pracę, na brak pracy, na urzędy, na emerytury, na polityków - przykłady można mnożyć w nieskończoność. Tak już chyba mamy, że dzień bez narzekania jest dla nas dniem straconym.

Jednak wcale nie musi tak być. Przeprowadzone badania naukowe udowadniają, że narzekanie ma bardzo negatywny wpływ na funkcjonowanie naszego mózgu! Dlatego warto włożyć trochę wysiłku i chociaż spróbować zerwać z tym zupełnie niepotrzebnym, a nawet szkodliwym nawykiem, jakim jest narzekanie.

Dlaczego narzekamy?

 Narzekanie to wyrażanie swojego niezadowolenia, a swoje źródło ma zwykle w żalu lub lęku. Ma zwykle dwie twarze - może przynosić (chwilową) ulgę, ale z drugiej strony może wzmagać stres. Narzekając cały czas odgrywamy w naszym umyśle zazwyczaj mało komfortowe dla nas sytuacje z naszego życia. Jak uchronić się przed narzekaniem i jego skutkami?

Narzekanie = kiepskie zdrowie

Wydawałoby się, że narzekanie jest nieszkodliwe, jednak nic bardziej mylnego. Po pierwsze narzekając często sami załatwiamy sobie etat narzekacza, a to dlatego, że utrwalamy w mózgu właśnie ten powtarzany sposób reagowania i myślenia. Słowem - im częściej narzekasz, tym bardziej zakotwiczasz ten mechanizm w swoim mózgu, a ten później w pierwszej kolejności odpalać będzie schemat narzekania jako pierwszej reakcji na sytuację. Narzekanie to też obniżony nastrój i gorsze zdrowie. Im więcej w człowieku negatywnych emocji, tym wyższy poziom kortyzolu - hormonu stresu. W konsekwencji jesteśmy bardziej narażeni na choroby serca, cukrzycę czy otyłość. A wszystko przez narzekanie na pogodę! Co gorsza ostatnie badania naukowe pokazują, że narzekanie uszkadza mózg - dokładnie hipokamp odpowiedzialny za inteligencję, rozwiązywanie problemów i pamięć.

Narzekanie jest zaraźliwe

Istnieje pogląd, że jesteśmy sumą 5 osób, z którymi najczęściej przebywamy. Jeśli do Twojego stada należą narzekacze, to masz dużą szansę przejąć od nich ten nawyk. Najłatwiej byłoby zmienić towarzystwo, jednak często jest to niewykonalne. Jeśli zaś sam lubisz ponarzekać to warto pamiętać, że narzekający są negatywnie postrzegani przez innych ludzi. Prawda jest taka, że marudy omijamy szerokim łukiem, gdyż na dłuższą metę męczą nas swoim zrzędzeniem. Chyba, że chcemy pomarudzić na ten sam temat.



Jak pożegnać narzekanie raz na zawsze?

I tu niestety nie ma złotego środka ani magicznej pigułki. Istnieją oczywiście metody wspomagające eliminacje narzekania z naszego życia, ale główna i żmudna praca spoczywa na barkach narzekającego.

Po pierwsze należy zdać sobie sprawę z tego, że faktycznie mamy problem - i to problem mogący prowadzić do poważnych problemów zdrowotnych. A następnie małymi kroczkami zmierzać do eliminacji narzekania z naszego życia. Jak? Przykładowo zamieniając praktykę narzekania na praktykę wdzięczności. Gdy bardzo chcemy dać upust naszym negatywnym emocjom, zamiast tego zacznijmy wymieniać wszystkie rzeczy, za które jestesmy wdzięczni. Dodatkowo skoncentrowanie na dobrych rzeczach pozwala obniżyć poziom stresu w organizmie.

W walce z narzekaniem pomocna okazuje się popularna ostatnio metoda mindfulness, czyli tzw. trening uważności. Polega to na skupianiu się na tym, co dzieje się tu i teraz bez niepotrzebnych ocen - to czysta obecność w danej chwili. Pozwala to na przynajmniej częściowe uwolnienie się od targających nami emocji.

Codziennie zalewa nas fala narzekania i jak widać nie jest to obojętne dla naszego nastroju i zdrowia. Warto zdawać sobie sprawę z poważnych konsekwencji jakie niesie ze sobą nałogowe narzekanie i przebywanie w towarzystwie narzekaczy.

Obie grafiki pochodzą z: Koszulkowo.com

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.