Najpożyteczniejsza przypadłość świata - wdupiemiejstwo kontrolowane

sierpnia 16, 2017

Mieć w tyłku wszystko i wszystkich to nie jest dobre rozwiązanie. Tak samo, jak za bardzo się wszystkim przejmować i zbyt mocno nadskakiwać innym. Najlepsza jest równowaga, taki złoty środek, czyli tzw. wdupiejmiejstwo kontrolowane.

Redaktor, coś Ty znowu wymyśliła?


Ano wymyśliłam. Jakiś czas temu tak sobie siedziałam i zastanawiałam się nad tym, jak by tu nazwać styl życia, jaki staram się prowadzić i najbliższym, co przyszło mi do głowy, było „wdupiemiejstwo kontrolowane”. Otóż kochanie, to taki syndrom, że co trzeba, to masz gdzieś, a co ważne, tego pilnujesz.

Bo trzeba wiedzieć, co warto mieć w dupie, a co nie.

Bo to nie jest też tak, że fajnie, jak na wszystko mamy wylane. Bo jak na niczym Ci nie zależy i nic Cię nie rusza, to nie jest dobrze. Wtedy jest bezbarwnie. Nie ma tej iskry zapalnej, dzięki której Ci się coś chce. Nie ma motywacji, a motywacja to dobra rzecz i potrzebna. Są rzeczy ważne i ważniejsze.

Są takie, przy których trzeba warować i o które trzeba dbać, ale są też takie, które stanowią dodatek i ani nas parzą, ani nas ziębią. I przy tych drugich warto to wdupiemiejstwo wykorzystać.

Wiesz, dlaczego Mark Zuckerberg chodzi cały czas w takich samych ciuchach? Bo nie chce podejmować decyzji, których podejmować nie musi. Ma całą szafę szarych koszulek i bluz, i to w dodatku takich samych. Niby nudne, ale w tym szaleństwie jest metoda i skoro mu służy, to jestem na tak.

Ale czemu o tym wspominam? No właśnie dlatego, że są pewne decyzje, których podejmować nie musisz. Pewne sprawy, nad którymi nie trzeba się skupiać. Pewne kwestie, które mogą zostać po prostu pominięte. Można sobie jest zwyczajnie w świecie odpuścić. Szczególnie te, na które mamy mały wpływ a chcielibyśmy mieć duży.

Jak wykorzystać wdupiemiejstwo kontrolowane?


Przypuśćmy, że deszcz pada i burza idzie, a Ty masz wtedy dwie drogi postępowania.

A) Lamentować, że łooo Jezu, pranie Ci zmoknie, kwiatki w ogródku pewnie połamie, znowu trzeba będzie parasol ze sobą nosić, na autobus się spóźnisz. I co tu założyć, o której wyjść, co odwołać a co zrobić.

B) Ubrać się spokojnie tak, jak się ubiera na deszcz, iść i robić swoje, skupiając się na rzeczach, które teraz naprawdę wymagają uwagi.

Tylko mi nie mów, że to jest niedbalstwo, brak przezorności albo niedojrzałość. Jak ma Ci strącić doniczkę z balkonu, to ją zdejmij. To jest ważne, ale nie jest ważne, o której się deszcz zacznie, jak duże będą kropelki, komu najbardziej buty zmoczy i komu urlop popsuje.

Ustalaj priorytety. Sam czy sama wiesz najlepiej, co jest w Twoim życiu ważne i czemu warto poświęcać uwagę, a co olać. I nie słuchaj innych, że

„o tamtą kwestię to akurat musisz zadbać”

Dlaczego? Bo ktoś tak powiedział?

Chyba Ty wiesz lepiej, co jest dla Ciebie najważniejsze. Tylko czasami zapominasz i skupiasz się na tym, co nieważne, bo ktoś inny powiedział, że ważne.

I tak sobie żyjemy, spełniając cele innych ludzi, zamiast własnych.


Ile możesz, tyle kontroluj, ale nie staraj się kontrolować wszystkiego, bo to jest bez sensu. Nie jest nam dane być Wielkimi Bratami, którzy wszystko widzą, wszystko wiedzą i trzymają rękę na pulsie.

Od razu przypomniał mi się ten suchar, że żona jest jak Bóg. Wszystko widzi i wie o wszystkim, co robisz, ale siedzi cicho i nic nie mówi, tylko czeka na dzień sądu ostatecznego.

Taaa…

Po prostu ustal sobie priorytety. Nie można zadbać o wszystko. Tak się po prostu nie da, bo jesteśmy tylko (lub aż) ludźmi. Nikt nie jest cyborgiem i nie można wymagać od siebie ani od innych, by wszystko było zawsze pod kontrolą. Takie próby kończą się tylko stratą czasu, nie mówiąc już o tym, jak frustrujące potrafią być.

Mieć coś w dooopie to nie jest wstyd. To nie jest też głupota. To jest świadomy wybór człowieka, który wie, że jego czas tutaj jest ograniczony i trzeba go wykorzystać najlepiej, jak się da. To oznaka dojrzałości, bo nie lamentujesz nad każdą, najgłupszą nawet rzeczą. To w końcu oznaka wolności, bo wiesz, że pewne rzeczy wybierasz świadomie.

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.