Jak może być w tym kraju dobrze, skoro ciągle jęczysz?

sierpnia 08, 2017

Uwielbiamy jęczeć. I żeby to chociaż było takie jęczenie, jakie Ci przyszło do głowy, to wszystko byłoby ok. Tylko że tutaj chodzi raczej o te ciągłe jęki niezadowolenia, jak to nam źle jest i jak to lepiej nie będzie. Narzekasz na rząd, służbę zdrowia i Bóg wie co jeszcze, tak dla zasady i ja się pytam, czy Ty wiesz, co robisz?

Ło Jezuuu, jak my mamy tutaj źle


W myśl zasady, że na czym się skupiasz, to przyciągasz do swojego życia, ciągle robisz sobie tym swoim jęczeniem kuku. Ja też tak mam. Przez cały czas się zapominam i nie omieszkam powiedzieć, jakie to skurwysyny mi wysokie podatki nakładają, jaki to wysoki ZUS i kolejki do lekarzy, i jeszcze tysiąc pińcet sto dziewińcet innych rzeczy. I zawsze jak się już zagotuję, to sobie przypominam: STOP. Cholera, nie tak miałaś myśleć!

Taki mamy kraj, jaki mamy i uwierz mi, że wiele bym zmieniła i nawet o dziwo wiem jak, ale możemy tyle, ile możemy i nie ma sensu walczyć z wiatrakami. Powiesz mi, że trzeba zrobić zbrojną rewolucję, obalić rząd, wnieść nowe porządki, a ja Ci powiem, że tak robiono już nie raz i co? I zawsze prędzej czy później było tak samo, czyli w naszym mniemaniu, źle.

A może sęk nie w tym, by walczyć i rewolucjonizować, tylko żeby inaczej spojrzeć na to, co jest? Zamiast stękać, jakie to „mordy zdradzieckie” w sejmie siedzą, skupić się na tym, co dobrego zrobili. Naprawdę jest tego wiele. Tylko że my nie widzimy, bo nam się w głowach nie mieści, żeby coś pochwalić. Nas nie chwalą, to i my innych nie chwalimy. Musi być sprawiedliwość, no nie?

Śmiem twierdzić, że zdarzenia, których doświadczamy, to jakaś wynikowa naszych myśli. Skoro więc pół kraju, a może i więcej, jęczy, że jest źle, to jak może być dobrze? Po prostu nie może, bo to od nas zależy, czy widzimy szklankę do połowy pustą, czy do połowy pełną.  Wiele nam w kraju robią i przyznaj, że mimo biedy, to nie żyjemy jak za króla świeczka i ogólnie to dobrze jest, i ładnie. Sama to widzę w moim najbliższym otoczeniu. Ciągle się drogi buduje, przedszkola stawia, wodociągi instaluje, budynki remontuje. I u Ciebie też tak jest, tylko że Ty tego nie widzisz, bo wolisz stękać, że gówno robią i gówno masz. No nie kochanie, to nie jest prawda. Coś jednak robią i my, gdybyśmy tylko zdobyli się na to, by to wszystko docenić, to szybko moglibyśmy odczuć tego pozytywne skutki.

Bo nie chodzi o to, jakie coś jest. Szczerze mówiąc, to jest akurat najmniej istotne. Ważne jest to, jak ludzie na to patrzą i w tym jest cały szkopuł. Bo powiedz, jakie ma to znaczenie, gdy coś jest brzydkie, ale wszyscy sądzą, że ładne? W pewnym momencie to coś przestaje być brzydkie, bo już nie ma kogoś, kto by to tak ocenił. Tak samo jest z naszą rzeczywistością. Im więcej osób będzie dostrzegało w niej plusy, tym lepsza będzie. I to już nie chodzi tylko o to, że zmieni się nasze postrzeganie, tylko że ta rzeczywistość sama naprawdę zacznie się zmieniać wedle tego, jak jest postrzegana. To jest bardzo proste.

Zmieniamy perspektywę


Może czas spojrzeć na to wszystko nieco inaczej? Z większą dozą aprobaty? Jest to możliwe i wcale nie takie trudne. Naprawdę można to zrobić, jeżeli człowiek tylko chce. Można spojrzeć na wszystko inaczej – lepiej i dostrzec to, co jest dobrego i co nas motywuje. Zamiast wynajdywać wszystkie te złe strony naszego kraju, spojrzeć na niego oczyma kogoś, kto odwiedził go pierwszy raz i kto się w nim prawdziwie zakochał.


Dopóki jęczysz, to świat nie ma możliwości, by cokolwiek zmienić. On się dopasowuje do Twoich wibracji, do tego, co myślisz, jak czujesz i na czym się skupiasz. Odpowiada na to, co odpychasz tak samo, jak na to, co chcesz do siebie przyciągnąć. W każdym przypadku odpowiada tak samo. Skończ to swoje jęczenie, a energia zacznie się normować i może w końcu będzie odpowiadać temu, co chcesz mieć i czego chcesz doświadczać.

Nie zauważyłeś takiej prawidłowości, że nieszczęścia chodzą parami? Podobne przyciąga podobne, ale chyba nie przyciągają się same zdarzenia, ale to, jak na nie reagujemy, jaką wtedy mamy energię, co nas wtedy zajmuje i co czujemy. Te złe uczucia wrzucają nas w taki wir złych zdarzeń i to jest się w stanie czasami ciągnąć bardzo długo.

Jeżeli chcesz, by cokolwiek się zmieniło - tak w tym kraju, jak i w Twoim życiu - to zacznij na to wszystko inaczej patrzeć. Dostrzegać to, czego do tej pory nie dostrzegałeś. Zrozumieć to, czego nie rozumiałeś i zachwycić się tym, co było dla Ciebie takie pospolite. Każda zmiana, nawet najmniejsza, wywołuje jakiś rezultat i coś daje. Kwestia tylko tego, co to jest za zmiana i jak nią pokierujesz.

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.