Ktoś w internecie nie ma racji...

lipca 07, 2017

Nie mam racji ja i nie ma jej nikt, kogo słuchasz, czytasz i komu nie wierzysz. I tak naprawdę nikt nigdy nie ma racji dlatego, że ma ją każdy. Bo każdy ma własną rację. Własną prawdę we własnym świecie i wyżej dupy nie podskoczysz.

- Danka, czemu nie spisz?
- Nie mogę spać.
- Dlaczego?
- Bo ktoś w internecie nie ma racji.

Swego czasu uwielbiałam upierać się na świat i ludzi, że przecież to nie tak z tym wszystkim i to ja mam rację. Teraz jestem starsza o parę doświadczeń i mądrzejsza o niejednego kopniaka, i wiem, że prawdą jest to, w co wierzysz.

Nie ma prawdy uniwersalnej. Tak ja się mogę mylić, jak i Ty. Mylić się może lekarz, ksiądz i prawnik – każdy, kto nie ma tego społecznego przyzwolenia na to, by popełniać błędy, a wiesz dlaczego? Bo ilu ludzi, tyle światów. Ile światów, tyle prawda. Ile prawd, tyle zaciśniętych pięści.

I kiedy zrozumiałam, że żyjemy w świecie, w którym każdy ma tak naprawdę rację, to zrobiło mi się tak jakoś lżej. Bo okazuje się, że nie ma sensu walczyć z czymkolwiek do ostatniej kropli krwi, sądząc, że da się przekonać ludzi do swojego zdania. Nie da się. Albo będą się z Tobą zgadzać, albo nie. Albo będą myśleć tak, jak Ty, albo całkiem inaczej, ale zarówno Twoje myślenie, jak i ich, będzie słuszne.

Przykład?

Wierzę w UFO. No nie śmiej się, ja naprawdę w to wierzę, a konsekwencja tego jest taka, że w moim świecie to UFO istnieje. Dostaje to, w co wierzę. Ciągle dostaje dowody na to, że są jednak te ufoki i opinie, które pozwalają mi tę wiarę podtrzymywać i pielęgnować. Ty przykładowo możesz w UFO nie wierzyć i w Twoim życiu ono po prostu nie będzie istniało.

Bo zawsze istnieje tylko to, w co wierzysz.

Żyjemy w tak relatywnym świecie, że jakoby materializujemy swoją wiarę. Objawia się ona temu, kto w nią wierzy. Tego, kto nie wierzy – unika.

Tak więc bez sensu jest spierać się i toczyć wojny o wiarę. To całe zabijanie w imię nawracania. Te krucjaty w imię jedynej prawdy, która jedyną nigdy nie była – to jest wszystko shit. Trudno jest spojrzeć na świat oczyma innych, bo tak zagrzebaliśmy się we własnych poglądach, że nie widzimy poza nimi nic innego.


Nie widzimy, że ludzie są różni i różne są ich poglądy, dążenia, wychowanie i obawy. I to, że są inne od naszych, wcale nie oznacza, że są gorsze. Bo inny nie znaczy gorszy. Czarny nie jest gorszy od białego. Wykształcony od niewykształconego. Można mierzyć ich miarą kolorów i papierów, ale czy można zmierzyć miarą tego, co jest dobre i słuszne, a co nie?

Ktoś w internecie może nie mieć racji według Ciebie. Ktoś w pracy może się mylić, ale tylko w Twoim pojmowaniu. I teraz kwestia jest tego typu, czy powiesz: ok, mamy różne zdania, ale jest dobrze, czy wyciągniesz miecz i pójdziesz na wojnę, bo: trzeba tej ciemnej masie wytłumaczyć, jak jest naprawdę.

A wiesz, jak jest naprawdę? Nie wiesz i ja też nie wiem. Bo to życie to jest taki czubek góry lodowej. Nam się wszystkim wydaje, że wiemy, ale nie widzimy całości. Opieramy się tylko na swojej wiedzy, a ta może być cząstkowa. Jeden człowiek widzi kolor przedmiotu, inny jego kształt. Jeden opisze przedmiot jako czerwony, a drugi powie: mylisz się, to jest kwadratowe. Albo trudniej – jeden powie, że to czerwony, a drugi, że szkarłatny. No i który ma rację? Obaj, bo każdy widzi po swojemu albo żaden, bo ich wzrok nie obejmuje całości, a wycinek, który sobie po swojemu interpretują.

Tak więc gdy następnym razem powiesz: nie masz racji, to wiedz, że tak rzeczywiście jest. Jeżeli się ze mną nie zgadzasz, to ja wtedy faktycznie nie mam racji, ale tylko w Twoim świecie, bo w moim jestem do swojej racji święcie przekonana. I to jest taka niekończąca się opowieść. Każdy ma rację i nikt. Każdy jest mądry i każdy głupi.

- Danka, czemu Ty nie śpisz?
- Bo nie mogę.
- A czemu nie możesz?
- Bo Redaktor znowu nie ma racji.

1 komentarz:

  1. Właśnie ostatnio myślałam sobie jakby to było fajnie gdyby ludzie rozmawiając ze sobą wyrażali swoje opinie i nie próbowali na siłę nikogo przekonywać do swoich. Miło byłoby porozmawiać z kimś kto powiedziałby "aha, takie jest Twoje zdanie, to ciekawe ale moje zdanie jest inne" i na tym by się skończyło. Bez kłótni, szanując to ze każdy może mieć inne zdanie.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.