Jak przyciągnąć pieniądze? Przyciąganie pieniędzy w pigułce

lipca 01, 2017


Rozsiądź się wygodnie, zrób sobie coś do picia i powiemy sobie trochę o tym, jak przyciągnąć pieniądze. Wiem, że ten temat jest ważny w Twoim życiu i nie ma co strugać kozaka – pewnych rzeczy trzeba się po prostu nauczyć. Nie dam Ci złotej recepty na to, jak przyciągnąć bogactwo, bo dróg do tego jest wiele, ale trochę się na pewno nauczysz.

Pierwsza i najważniejsza sprawa: nie jestem milionerką, więc Cię będę mamić Cię kokosami, które spłyną na Ciebie z dnia na dzień. Wytłumaczę krok po kroku jak ze stanu 0 zł wskoczyć na etap „mam pieniądze” albo po prostu pomnożyć to, co masz. Szanuję Ciebie i Twój czas, dlatego wybacz mi, jeżeli nie obiecam Ci zostania arabskim szejkiem po przeczytaniu tego tekstu. Nie chce się bawić w pseudo coacha, który narobi Ci smaka i zostawi z niczym. Chce rzetelnie przedstawić temat, tak byś mógł wynieść z niego najwięcej, jak się da. Umowa stoi?

To lecimy.

Dlaczego nie masz pieniędzy?


No kochanie, chyba nie spodziewasz się, że zaczniemy się uczyć jak przyciągać pieniądze, bez zastanowienia, co stanowi powód ich braku? Od dupy strony nie zaczynamy. Przerabiamy temat dokładnie i po kolei.

Negatywne przekonania na temat pieniędzy

Śmiem twierdzić (a że bezczelna jestem, to mi wolno), że większość problemów z pieniędzmi wynika z negatywnych przekonań na ich temat. No bo powiedz mi, jak możesz dobrze myśleć o pieniądzach, kiedy wychowywałeś się w biednej rodzinie, w której brakowało na podstawowe rzeczy? Albo jak możesz myśleć o nich dobrze, kiedy w dzieciństwie mama nie kupiła Ci tej wymarzonej lalki lub tego wymarzonego samochodziku, bo po prostu nie miała przy sobie odpowiedniej sumy, a Twoja dziecięca główka zarejestrowała, że nie zasługujesz na to? Dzieci nie myślą racjonalnie, że o – jest gorszy czas, wielu ludzi tak ma itd. U nich głęboko w pamięć zapada smutek, żal, rozczarowanie i wręcz odrzucenie spowodowane tym, że nie mogą czegoś mieć.

W podświadomości dziecka zapisuje się taki program „jestem gorszy”, „nie zasługuje”, „nie należy mi się”, „to wstyd nie mieć lalki”, a później chodzisz z tym programem. Całe życie nosisz go na plecach, nieświadomy, że dzisiejszy brak pieniędzy jest skutkiem tego, że mamy nie było kiedyś stać na lalkę.


Widziałeś, że masz brzydsze ubrania niż koledzy, gorsze drugie śniadanie, starsze meble w pokoiku. Czułeś się dzieckiem drugiej kategorii. Może nawet miałeś żal do rodziców. Czułeś zazdrość do innych dzieci.

A może w Twoim domu były pieniądze, ale Ci ich odmawiano, bo rodzice byli bardzo oszczędni. Może zawsze narzekali na brak pieniędzy. Powtarzali:

Pieniądze nie rosną na drzewach.
Taty na to nie stać.
Nie pojedziesz na tę wycieczkę, bo trzeba kupić pralkę.

Może słyszałeś rozmowy o tym, jak to się nie przelewa, jak to bardzo trzeba się napracować na ten kawałek chleba, może rówieśnicy pochodzili z zamożnych domów, a Ty odstawałeś na ich tle. Może widziałeś smutnego ojca, który wraca po 12 godzinach pracy, ale przynosi skromne zakupy, albo matkę, która sprząta domy bogatych ludzi, a jej zniszczone dłonie mówią, że na nic to, bo zabawek pod choinką i tak nie będzie.

Dziś możesz tego nawet nie pamiętać, ale Twoja podświadomość pamięta. Zarejestrowała dokładnie, że temat pieniędzy = przykrość. Teraz chce Cię chronić od tej przykrości i… paradoksalnie zabiera Ci pieniądze. Powiesz, że to niesprawiedliwe, ale „jak w niebie, tak i na ziemi”.

Teraz to już jest musztarda po obiedzie. Przeszłości nie zmienisz, ale możesz zmienić echo, które z niej wynika. Przeprogramować się na lepsze postrzeganie pieniędzy. Na utożsamienie ich z czymś dobrym, radosnym i przychodzącym łatwo.

Swego czasu też nie miałam pieniędzy. Nie miałam ich totalnie. Nic. Kompletnie nic. To napawało mnie przerażeniem, a to przerażenie generowało kolejną dziurę budżetową. Chwytałam się coraz to nowych prac, coraz to nowych sposobów zarobienia tych pieniędzy. Nic to nie dawało. Co zarobiłam, to straciłam. Ciągłe byłam na minusie i czułam się przez to naprawdę gorsza. Nie mogłam sobie pozwolić na nowe ubrania, nowe buty, kosmetyki, przyjemności.


To dołuje, dlatego, jeżeli nie masz pieniędzy, to wiedz, że bardzo dobrze Cię rozumiem. Nie jestem dzieckiem bogatych rodziców, które pierdoli od rzeczy o kasie, na którą nigdy nie musiało pracować. Jestem kimś, kto na każdy drobiazg zarobił sam. Nic nie spadło mi z nieba. Niczego nie dostałam. Nikt mi nie pomógł. Nie mam wiele, ale kiedyś nie miałam nic, a dziś nie zdarza się, by mi brakowało. Dlatego roszczę sobie prawo do tego, by powiedzieć Ci, co takiego zrobiłam i co Ty możesz zrobić, żeby przyciągnąć pieniądze.

Przede wszystkim zdaj sobie sprawę z tego, jakie  są Twoje negatywne przekonania odnośnie pieniędzy. Nie musisz tego robić, ale to ułatwi i przyspieszy sprawę. Szybciej odwrócisz bieg wydarzeń. Musisz po prostu cofnąć się w myślach do momentu, w którym pierwszy raz poczułeś smutek związany z pieniędzmi. Do tej pierwszej chwili, kiedy odczułeś ich brak. Ja swoją chwilę pamiętam bardzo dokładnie. Ty pewnie też pamiętasz swoją. Po prostu wróć do niej. Postaraj się zrozumieć. Wybacz ją sobie. To nie była Twoja wina. Byłeś tylko dzieckiem. Istotą zależną od innych i to, jaki byłeś, wcale nie miało wpływu na sytuację. Bozia Cię nie pokarała ani ślepy los Cię nie skrzywdził. To już minęło. Dziś zaczynasz od nowa.


Wiesz, co ja zrobiłam, kiedy tak totalnie nie miałam pieniędzy? W desperacji wycięłam z gazety kawałki wielkości banknotów i na każdym napisałam „100”, że to niby stówa była. ;) Miałam takich banknotów 20, czyli razem 2000 zł. Zamykałam oczy i liczyłam je. Z zamkniętymi oczami wąchałam tę gazetę, udając, że to zapach pieniędzy. Ja go wtedy naprawdę czułam, wiesz? Na początku wiedziałam dokładnie, że się oszukuję, ale później było już łatwiej. Liczyłam te swoje gazety, wierząc, że do ostatniego dnia wyznaczonego miesiąca, będę miała te pieniądze.

Wkładałam je nawet pod poduszkę. Wypisywałam na kartce, co za nie kupie – na co tych pieniędzy starczy. Czas mijał, ja coraz smutniejsza, liczyłam rzadziej, aż w ogóle przestałam liczyć. 3 dni przed terminem, jaki sobie wyznaczyłam, dostałam te pieniądze. W prezencie. Ot tak. Po prostu je dostałam. Za darmo. Cały czas obawiałam się jednego – skąd ja je wezmę, jak przyjdą, a one przyszły w prezencie. Świat zna wiele dróg, a to zdarzenie pokazało mi, że myśl jest twórcza i że naprawdę można nauczyć się, jak przyciągnąć pieniądze.

Prawo przyciągania pieniędzy


Jeżeli teraz jesteś w sytuacji, w której nie masz totalnie nic albo zostały Ci ostatnie grosze, pamiętaj, że wszystko może się zmienić. Ty to uczynisz. Twoja siła, Twoje myśli, Twoje słowa.

Jeżeli praca nie daje Ci satysfakcji – zacznij robić to, co kochasz. Uwierz mi, choćby ludzie Cię wyśmiewali, choćby każdy spisywał Cię na straty – zacznij robić to, co kochasz. Nie ma chuja we wsi, żeby miłość nie wygenerowała pieniędzy. Miłość, zadowolenie, satysfakcja – to otwiera kanały dostatku.

Jeżeli pracujesz w banku, ale tego nienawidzisz, za to kochasz malować – zacznij malować. Nie rzucaj jeszcze pracy w banku, ale maluj. Rób to za darmo, rób to dla przyjemności. Po prostu to rób. Jeśli sprzedajesz w sklepie, ale kochasz makijaż – zacznij malować. Wykorzystuj każdą okazję, rób to najszerzej jak można, wykorzystując wszystko, co masz. Idź nawet na darmowy staż. Pracuj nawet za darmo. Ja tak kiedyś pracowałam i dziękuję Bogu, że zdecydowałam się robić za darmo dla kogoś to, co kochałam, bo później okazało się, że to przyniosło mi pieniądze.

Naprawdę, jeżeli mam Ci dać radę, której jestem pewna, to będzie to – idź i rób to, co Ci w duszy gra. Nie zastanawiaj się nad niczym. Nie oczekuj rekompensaty. Nie wyciągaj łapy od razu po kasę. Wręcz przeciwnie – rób to za darmo. Jeżeli nauczysz się robić coś za darmo, to jesteś w domu. Oznacza to, że naprawdę kochasz daną czynność na tyle, że nie wymagasz za nią niczego. Prosty przykład – z wielu moich miłości jedną jest pisanie. Piszę tu dla Ciebie za darmo. Nic z tego nie mam. Poświęcam na to bardzo dużo czasu, ale wbrew pozorom robię to dla siebie, bo to kocham. Tak samo jest z moją pracą. Wykonuję ją, bo ją kocham. Tak blog, jak i moja praca, przynoszą ludziom korzyść. Są czymś, co cieszy ludzi. Jeżeli zaczniesz robić tak samo, to na efekty nie trzeba będzie długo czekać.

Jeżeli doświadczasz biedy, to zrób tak:

Rozejrzyj się po swoim domu. Co w nim masz? Masz jakieś meble? Masz sukienkę? Buty? Wisiorek? Telefon? Pewnie masz. Doceń to. Podziękuj za te meble. Podziękuj za tą starą sukienkę. Mówię całkowicie poważnie. Ty je masz, a tam gdzieś w Afryce jest kobieta, która chodzi nago, mężczyzna, który nie ma mebli i dziecko, któremu nie dano butów. Wyraź wdzięczność za każdą rzecz, którą masz. Choćby to był najgorszy badziew. Podziękuj za każdy obiad, który zjesz – nie każdemu jest on dany. Za każdą butelkę wody, którą możesz sobie kupić – nie każdy ją dostał.

Naucz się dziękowania za to, co Cię otacza. Wytworzysz w ten sposób poczucie dostatku. Nie musisz robić tego głośno. Rób to w myślach. Po cichu w łóżku, kiedy idziesz już spać. Zapisz to w notatniku, na komputerze, gdziekolwiek. Spójrz z miłością na każdą monetę i na każdy banknot, który masz.


Kiedy idziesz do sklepu i płacisz rachunek, powiedz do wydawanych pieniędzy:

wróćcie do mnie pomnożone.

Jeśli masz w portfelu 100 zł, to zanim je wydasz, pofantazjuj trochę, co możesz za nie mieć. Wydaj je w myślach choćby z tysiąc razy. Jeśli masz sto złotych, to stać Cię na wiele. Możesz kupić sobie bluzkę, zabawkę dla dziecka, możesz mieć spore zakupy, ulubioną kawę i bombonierki.

Później sukcesywnie zwiększaj kwoty, którymi operujesz w myślach. Cokolwiek sobie nie kupisz, uciesz się tym. Nie tak, że przynosisz do domu i pierdolniesz do szafy. Przymierz, powąchaj, dotknij, napatrz się. Poczuj ten dostatek. Masz coś nowego i to jest święto. Trzeba świętować i podziękować.

Koloryzuj to, co masz. Niech ten stary płaszcz nagle stanie się najpiękniejszym i najwygodniejszym płaszczem świata. Niech to ciasne mieszkanie stanie się w Twojej głowie najprzytulniejszym gniazdkiem, jakie można mieć. Dostrzegaj pozytywy, a nie negatywy rzeczy, które masz. Olej w ogóle negatywne strony rzeczy, które posiadasz, ale dosłownie zsikuj się nad wszystkim, co w nich pozytywne.

To wymaga konsekwencji. Naprawdę dużej pracy z kontrolowaniem myśli, uczuć i reakcji, ale warto. Uwierz mi, że naprawdę warto.

Zaufaj, że pieniądze przyjdą


Powierz swoje finanse Bogu, wszechświatowi czy w co tam wierzysz. Zaufaj, że pieniądze przyjdą w odpowiednim czasie. Uwierz w to, że na nie zasługujesz, że Twoja praca jest cenna, ważna i potrzebna.

- Gdy jesteś pielęgniarką, pamiętaj, że – Twoja praca jest ważna. Pomagasz ludziom, troszczysz się o nich, bierzesz udział w ich leczeniu. Poświęcasz się i bez Ciebie świat nie byłby taki, jaki jest.

- Gdy jesteś ekspedientką, pamiętaj, że – Twoja praca jest potrzebna. To Ty codziennie rano witasz Klientów z uśmiechem i wybierasz dla nich najlepiej wypieczone bułki. Twoja praca jest ważna i świat Ci za nią zapłaci.

- Gdy jesteś urzędnikiem, pamiętaj, że – Twoja praca jest niezbędna. Masz prawo zarabiać w niej i oczekiwać, że przyniesie Ci satysfakcję.

Każdy z Was robi coś, co jest potrzebne. Cokolwiek robicie, poczujcie się z tym dobrze. Nie ma większej zbrodni na samym sobie, niż robić coś z przymusu. Jakkolwiek beznadziejna byłaby według Ciebie ta praca, ona czegoś uczy. To będzie Ci potrzebne, by przyciągać pieniądze.

Przyciąganie pieniędzy – afirmacje

Wspomagaj się afirmacjami. Pisz sobie na kartkach, na komputerze lub naucz się na pamięć i „odmawiaj" kilka razy dziennie:

- Pieniądze mnie kochają i przychodzą do mnie z łatwością.
- Jestem magnesem przyciągającym pieniądze.
- Wszystko, co wydam, wraca do mnie.
- Robię coś, za co ludzie chcą mi płacić.
- Z dnia na dzień doświadczam coraz większej obfitości.

Nawet jeżeli początkowo w to nie wierzysz – okłamuj się. Serio. Kłamstwo powtarzane tysiąc razy staje się prawdą. Wbijaj to sobie do głowy tak długo, aż zaczniesz w to wierzyć. Wizualizuj, jak ktoś daje Ci pieniądze, jak je znajdujesz, wygrywasz, zarabiasz. Wytwarzaj w sobie wtedy uczucie spokoju, szczęścia i spełnienia.

Przestań zazdrościć, wyeliminuj zawiść

Zdrowa zazdrość jest dobra, bo motywuje do zmiany. Gdyby nie było komu zazdrościć, nie byłoby do czego dążyć. Gdybym kiedyś nie widziała tych pięknie ubranych ludzi w ładnych samochodach i nie zazdrościłabym im, dziś sama nie byłabym pięknie ubrana i nie jeździła fajnym autem. Wyeliminuj tylko zawiść. Zawiść to taka potężna zazdrość, która nie motywuje do tego, żeby samemu coś zrobić, tylko generuje myśli „żeby jej się to popsuło”, „a żeby mu tak to zabrali”. Tego się wystrzegaj.

Czując zawiść, ściągasz się w dół. Wzmagasz uczucie braku i jednocześnie przekonujesz siebie, że nie możesz mieć tego samego. Nie oceniaj ludzi, którzy wszystko w życiu dostali. Oni i tak tego nie docenią. Naprawdę, to, na co sam zarobisz, ma większą wartość niż to, co dostaniesz. Nie patrz krzywo na koleżankę, która nic nie robi i ma bogatego męża. Na dzieci sąsiadów, które opływają w dostatki, bo zarobiły na to trzy poprzednie pokolenia. Każdy ma tutaj swoją drogę. Patrząc na drogi innych, zbaczasz z własnej. Wykorzystaj, to co masz, tak, jak możesz. I tyle. A świat niech się dzieje dalej. Takie jego zadanie.

Powiększaj swój stan posiadania, ale nie dla samego powiększania, tylko dla uczucia, które temu towarzyszy. Kupuj to, co faktycznie musisz mieć. Wybieraj dla siebie dobre rzeczy. Nie bój się pracy. Nie siedź na dupie, w nadziei na mannę z nieba. Przebieraj nogami. Działaj. Próbuj. Choćby miało się tysiąc razy nie udać, to za tysiąc pierwszym trafisz. Na tym polega życie. Miej dobre myśli. Ciesz się z tego, co mają inni, tak, jakby to było Twoje. Mówię poważnie.

Pomyśl tylko, co by się stało, gdybyś zaczął w sobie wytwarzać takie uczucie? Gdybyś cieszył się z obfitości wtedy, kiedy sąsiad remontuje sobie dom albo gdy siostra dostaje nową pracę. Wszechświat odnotowałby to tak, jak gdyby to wszystko było Twoje. Bo nie liczy się, w czyich łapach jest kasa, tylko kto się z niej cieszy. Możesz przyciągać pieniądze, ciesząc się z sukcesów innych i to jest tak proste i banalne, że aż dziw bierze, że ludzie z tego nie korzystają!


Doceń też siebie. Masz prawo do pieniędzy. Jesteś ich wart. Należą Ci się. Jest ich dla Ciebie wystarczająco dużo. Na świecie mamy tyle kasy, że starczy dla każdego. To nie jest tak, że aby jednemu dać, trzeba innemu zabrać. Absolutnie tak nie jest. Gdy zarabiasz pieniądze, to nikomu ich nie odbierasz. Pieniądze to tylko symbol, energia, która idzie za pewnymi uczuciami. Pieniądze nie są ani dobre, ani złe. One po prostu są. To, jakie atrybuty im nadasz, zależy tylko od Ciebie. Tylko Ty decydujesz, czy pieniądze będą „słodkie” czy „śmierdzące”.

Wyrażaj się o pieniądzach dobrze. Unikaj rozmów na temat braku, biedy, kredytów i wysokich cen. Zbuduj sobie swój świat, w którym pieniądze są fajne, potrzebne, dobre i miłe. I nie mów nigdy „pieniążki”. Pieniążki to są małe. Mów „pieniądze” - one są duże. Nie sabotuj swoich finansów samym nazewnictwem. Przestań oglądać wiadomości ekonomiczne, słuchać o dziurze budżetowej i rozprawiać o wysokiej cenie lekarstw. Przestań narzekać na niskie płace, wysokie zarobki polityków i światowy kryzys. Póki to robisz, odpychasz o siebie pieniądze.

Jeżeli chcesz się nauczyć, jak przyciągać pieniądze, stawiaj sobie cele. Zrób sobie wishlistę, czyli listę rzeczy, które chcesz kupić. Ja robię ją tak: wypisuję sobie, co chciałabym mieć. Stawiam realne cele, nie jakieś tam wille z basenami i Lamborghini. Ot, po prostu nowy komputer, książkę, meble albo akcesoria na działkę. Później oglądam to w necie. Sprawdzam ceny, porównuje, oceniam wygląd, napawam się zdjęciami. Wdrukowuje obraz danej rzeczy do swojej podświadomości i wiesz co? Zazwyczaj nie mija nawet kilka miesięcy, a okazuje się, że ja to wszystko już mam. Jakoś znalazły się pieniądze, by to kupić i okazja, żeby po to jechać. A jeżeli coś z mojej listy nie zostaje kupione, to po tym czasie okazuje się zwyczajnie, że to była fanaberia i już wcale tego nie potrzebuje. Myśl nie o pieniądzach, tylko o tym, co możesz za nie kupić. Pożądaj nie rzeczy, a doznań i emocji, których Ci dostarczą.


Tak więc rób zakupy wirtualnie, bo w tych czasach masz ku temu doskonałą sposobność. Wrzucaj sobie coś do koszyka na Allegro, dodawaj do obserwowanych, napawaj się widokiem tej rzeczy i nie myśl skąd i kiedy na nią weźmiesz. Jeśli dobrze ją w siebie „wdrukujesz”, to znajdzie się i czas, i środki.

Nie bój się chwalić sukcesami

Pokaż rodzinie, co sobie kupiłeś. Pochwal się tym, co masz. Nie wstydź swoich sukcesów i nie wstydź pieniędzy. Pieniądze nigdy nie powinny być powodem do wstydu. Nie czuj się źle z myślą, że Ty coś masz, a inni nie mają. To nie Twoja wina. Ty na swoje zarobiłeś i masz prawo się z tego cieszyć. Oczywiście nie bądź bufonem, który prezentuje na Facebooku każdy swój zakup, ale nie wstydź się, że coś jest Twoje. Chętnie opowiedz o tej rzeczy, podziel się wrażeniami.

Nie bądź skąpy. Skąpienie to największa oznaka niedostatku. Jeżeli żałujesz i nadmiernie oszczędzasz, to znaczy, że masz mało. Podziel się czymś raz na jakiś czas. Może nie od razu pieniędzmi, ale jakąś rzeczą, którą masz, a która nie jest Ci już potrzebna. Oddaj komuś potrzebującemu stare ubrania, uraduj koleżankę zestawem kubków, z których i tak nie korzystasz. Dawanie to największa oznaka obfitości. Ten, kto daje, musi mieć sporo. Pamiętasz wdowi grosz? To może tylko alegoria, ale bardzo trafna. Naprawdę podarowanie jakiejś rzeczy albo nawet pomocy, sprawia, że czujesz, jakbyś miał cały świat. Jest wiele takich przedmiotów, z których nie korzystasz, a których oddanie może wzbudzić w Tobie poczucie dostatku. Bo skoro się dzielisz, to znaczy, że musisz mieć czym. Nie ma innej opcji.

Posiadanie pieniędzy to kwestia postanowienia. Możesz wyjść nawet z najgorszego dołka finansowego, jeżeli zmienisz swój sposób postrzegania i myślenia. Nic samo się nie zrobi. O wszystkim decydujesz Ty. Zdecyduj, że od teraz będziesz przyciągać pieniądze i rób to. Należy Ci się. Komu jak nie Tobie?

PS. Ufff. Napracowałam się przy tym. Zostaw pod spodem coś po sobie, choćby zwykłe „Cześć Redaktor, przeczytałem. Jak dzień?” ;)

PPS. Jeżeli znasz kogoś, komu moje słowa mogłyby się przydać, podeślij mu to mniej lub bardziej dyskretnie.

101 komentarzy:

  1. Cześć Redaktor, jak Twój dzień ? Mój będzie miły, bo dostałam od Ciebie dobrą energię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ahoj, płyń z tą energią przez morza i oceany. :)

      Usuń
  2. Dziekuje I jestem wdzieczna za Twoj tekst. Ciesze sie, ze otacza nas dobrobyt I milosc :-) cudownego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Super tekst. Dziękuję i zmieniam nastawienie. Miłego dnia!!! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. przeczytam jeszcze kilka razy, wprowadzę swoje swojości i do dzieła :) dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestes super! Tak ladnie napisalas <3 Dzieki :-)))

    OdpowiedzUsuń
  6. To będzie trudniejsze, niż przyciągnięcie miłości (co mi się udało), bo nieświadomie jako nastolatka afirmowałam "nie chcę mieć pieniędzy, najlepiej się czuję gdy mam pusty portfel i nie mogę nic wydać. Nie chcę być jak mój ojciec, którego pierwsze pytanie w jakiejkolwiek sprawie to: ile na tym zarobię? Co z tego będę miał? I dlaczego aż tyle stracę?". Z ojcem już jako- tako się dogaduję. Zmieniłam się. Teraz muszę się dogadać z pieniędzmi, bo co chwilę się okazuje, że ktoś mnie musi utrzymywać (tak jak kiedyś ojciec, o co miał pretensje).
    Kiedy czytałam ten tekst łzy leciały mi po policzkach. Tak bardzo był mi potrzebny. Trafiłam na niego przypadkiem- a może to pierwsza z rzeczy prowadzących do pieniędzy? �� Dziękuję Ci.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słońce nie ma przypadków. Są tylko odpowiedzi na to, czego pragniesz lub czego się boisz.

      Usuń
    2. Pozdrawiam ciepło Pani Redaktor :))

      Usuń
  7. Tego dziś mi było trzeba. Przez ostatnie kilka dni myślałam o swoich wydatkach, widziałam jak pieniądze odpływają mi z konta. Dziś się okazało, że muszę naprawić auto, wydatek około 1000 zł. Mimo, iż wiem jak działa Prawo Przyciągania i często z niego korzystam, popełniłam błąd. Myślałam o braku, zamiast obfitości. Jeszcze dużo muszę nad sobą pracować. Dziękuję za post :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To teraz myśl o tych wszystkich cudownych rzeczach, których doświadczysz, gdy naprawisz samochód - wycieczki, wygoda, bezpieczeństwo itd. Pomyśl, jak cudownie zainwestujesz swoje pieniądze.

      Usuń
  8. Wow super !!! Dziękuję za wspaniałe i mądre rady . Przeprogramowuję swoje myślenie ��, a tekst o kochających mnie pieniądzach i o tym że jestem magnesem , który je przyciąga za chwilę pięknie wykaligrafuję na kartce i włożę do portfela, aby zawsze po jego otwarciu móc przeczytać ❤️❤️❤️❤️
    Dziękuję
    Dziękuję
    Dziękuję
    ��������������������������������

    OdpowiedzUsuń
  9. Jasno, konkretnie i w punkt !!!! Gratulacje ! I pięknie dziękuję, wyjaśnione " jak krowie na rowie" ;) Poszło w świat. Wszystkiego dobrego !!! Pozdrawiam Kasia :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetny tekst!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Wprowadzam od zaraz w życie �� dziękuję ��

    OdpowiedzUsuń
  12. Cześć. Ładnie to poukładałaś :)Jest dobrze, a będzie jeszcze lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dziękuję za ten artykuł, przypomina zapomniane i daje dobry zastrzyk, by w tym kierunku dążyć nadal :)
    Warto częściej do niego powracać, bo jest dobrym natchnieniem i kierunkowskazem. Dziękuję raz jeszcze i wspaniałego dnia życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Swietnie napisane. Wytatułowałabym sobie jako myśl przewodnią "Nie ma chuja we wsi, żeby miłość nie wygenerowała pieniędzy". Na odległośc dziele się z Tobą dobrą energią, jak będziesz kiedyś w Trójmieście, zapraszam na kawę do kawiarni Ciuciubabka w Gdyni. Niech to będzie barter za ten tekst ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, ten cytat jest mega naładowany siłą. Dzięki za cały artykuł.

      Usuń
  15. Dziękuję i pozdrawiam 💕

    OdpowiedzUsuń
  16. Dzięki za przypomnienie :) Obfitości we wszelkich dziedzinach życia życzę:))

    OdpowiedzUsuń
  17. Koniec srania po paprociach! Czas zacząć przyciągać pieniądze!Dzięki��

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetnie napisane, trafione w punkt.Zastanawiałam się dlaczego tak mi się układa z pieniędzmi i naprawdę chodziło o lalkę. Ciągle jako dziecko słyszałam, że nie ma pieniędzy. Dziękuję za ten i poprzednie artykuły. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  19. Genialny tekst. Dla mnie trafił on dziś w samo sedno. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  20. Jestem calkowicie ZA! Artykul daje solidnego kopa motywacyjnego! ��

    OdpowiedzUsuń
  21. Fajne, prosimy o wiecej

    OdpowiedzUsuń
  22. Dziękuję za mądre rady i pozytywną energię,proszę o więcej, zmieniam swój sposób myślenia o pieniądzach. Nadszedł czas przyciągania pieniędzy

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziękuję Ci za ten wpis :) przeczytam go z chęcią jeszcze kilka razy!!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Super :) Zapisuję sobie i czerpię mądrości :) i pieniądze, oczywiście! ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Jestem kolejny raz, bardzo mile zaskoczona ;)
    Temat, który pchnął mnie do działania. Dziękuję! Życzę, miłego wieczorku ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. To coś fantastycznego cały czas myślę jak przyciągnąć kasę na wyjazd nad morze a tu ten tekst aż cięty mnie przeszły jestem wdzięczna

    OdpowiedzUsuń
  27. Cześć Redaktor, dziękuję bardzo za ten artykuł. Pieniądze przyciagam, ale muszę jeszcze nad soba popracować, bo popełniam błędy, które dostrzegłam po przeczytaniu. I oczywiście ciesze się z każdego kupionego prezentu ������
    Pozdrowienia!!

    OdpowiedzUsuń
  28. Dziękuję Ci za ten tekst. Właśnie takiego pozytywnego kopa potrzebowałam :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. Dzięki, że dzielisz się takimi mądrymi przemyśleniami i doświadczeniami. Oby wszystkie nasze ograniczające kody zamieniły się w te przyciągające dobrobyt :-)

    OdpowiedzUsuń
  30. Dziekuje Nareszcie do mnie dotarlo Jestes wspaniala

    OdpowiedzUsuń
  31. Hej.. jak Twoja noc;)
    Przeczytałam...
    Dziekuję

    OdpowiedzUsuń
  32. Ostatnio jakoś straciłam wiarę, ale przeczytalam ten artykuł i wiara wróciła ;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Karteczka, 2, nie. Duża kartka i leci lista życzeń, bez ograniczeń. Teraz czuję moc, mam nadzieję że kolezance przyda się nowy wyhaftowany obrus. Biorę się za następny. Ale mnie napelnilas energią :) pozdrawiam serdecznie. Magra

    OdpowiedzUsuń
  34. Dziękuję za ten artykuł. Będę go często czytać i czerpać z niego garściami. :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Bardzo pozytywne nastawienie, zapominam czasami o tym. Serdecznie dziękuję i cudownego życia życzę :) Małgorzata

    OdpowiedzUsuń
  36. Dziekuję bardzo za ten tekst. Zyczę dobrego dnia:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Redaktor Bezczelna - Dzień dobry bardzo :)
    Trafiłaś mi w najczulsze miejsce, w najbardziej upodlony zakątek mojej świadomości. Przez całe, dość długie już, lata mojego życia była to najbardziej kulawa jego strona...Nic nie pomagało, nawet jeśli coś przyszło, to nie mogłam z tego skorzystać, bo długi, komornik i takie tam...Dopiero niedawno, dzięki takim iskierkom Światła jak Twój tekst, wpadłam na trop korzeni tej sytuacji. Myślę, przegryzam się, zmieniam siebie - a dzieje się mocno! Ważny jest punkt zaczepienia, trampolina, światełko latarni morskiej nadające kierunek. Za to właśnie dziękuję, jestem wdzięczna i wysyłam złotą kulę ciepłego Światła dla Ciebie. Niech Się darzy :D

    OdpowiedzUsuń
  38. Pięknej niedzieli Redaktor :)
    Napisałam już coś, zniknęło...To może krótko:
    Dziękuję za iskierkę Światła, trafiłaś w najczulsze miejsce ;)
    Ale dzięki temu Twojemu kompasowi łapię kierunek zmian, tych wewnętrznych, najważniejszych. Niech się dzieje! Wdzięczność i miłość!
    Ogromna, roziskrzona kula złotego Światła dla Ciebie, niech Ci się darzy:D

    OdpowiedzUsuń
  39. Tak trzymaj!!! Super, że są takie osoby jak Ty!!!

    OdpowiedzUsuń
  40. Dziękuję, że na nowo mi przypomniałaś ,że można przyciągać pieniądze a nie ciągle je odpychać .Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  41. Czeka mnie ciężka orka na ugorze...Niby wiem,niby znam..,a i tak ciągle popełniam te same błędy.Być może ,to co zaprogramowałam w sobie w dzieciństwie prowadzi cichy sabotaż. . O tym dowiedziałam się w Twoim tekście. Dziękuję i pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  42. Cześć redaktor...fakt, napacowałaś się Ale jak dobrze wykonała tą pracę to pewnie wiesz nie trzeba mówić. Dziękuję, jesteś wielka ☺

    OdpowiedzUsuń
  43. Dokładnie takie miałam dzieciństwo i przez ponad pięćdziesiąt lat nie mogłam się uporać z brakiem kasy. Teraz już z tym koniec, wszystko się zmienia i jestem za to wdzięczna wszechświatowi. Takie teksty są balsamem na moją duszę. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  44. CZEŚĆ KOCHANA! Wysyłam Ci miłość. Biorę w radością każde słowo, choć nie jest mi nowe, to czytałem jakbym pierwszy raz w życiu to czytał. Kocham Cię i niech Ci się miłość wylewa na głowę i serce i niech Cię moczy sobą stale. A jak chcesz sie osuszyć to jedynie wiatrem radości! <3

    OdpowiedzUsuń
  45. Wdzięczność i najlepsze życzenia 😘

    OdpowiedzUsuń
  46. Cześć:) Przeczytałam! Ciesze się że masz coraz większe grono odbiorców. Uwielbiam twojego bloga i czekam z niecierpliwością na każdy tekst. <3

    OdpowiedzUsuń
  47. dziekuje za twöj wklad pracy w moje bogactwo,niech Moc bedzie z toba ;)

    OdpowiedzUsuń
  48. Cześć Redaktor! Dla mnie to niby nic nowego, ale wiem, jak niesamowicie potrzebne jest przypominanie sobie o tym wszystkim w kółko! To taki silny impuls, który znów pcha do przodu mocniej, niż zazwyczaj. Dzięki! Na pewno mi się to przyda :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Dobry tekst! Polecam również książkę "Psychologia dostatku" dra Charlesa Richardsa. Dziękuję! :)

    OdpowiedzUsuń
  50. Kiedy byłem nastolatkiem, czesto słyszałem zarzuty że non stop gadam o kasie, o zarabianiu itp. Dzis jestem dojrzałym mężczyzną i stwierdzam z cała stanowczościa iz wszystko co Pan redaktor napisał to prawda.Wywodzę sie z biedy ale bardzo chciałem innego zycia, móc sobie pozwalać na to wszystko czego nie mieli ludzie dookoła mnie, móc realizowac swoje marzenia które wtedy wydawały się niemożliwe do ogarnięcia. dzis jestem szczęsliwym człowiekiem. Czy bogatym? Dla jednych bardzo, dla siebie samego średnio, wciaz podbijam poprzeczkę.Powiedzmy że lubie kiedy na koncie mam min. 100k w gotówce...Czuje wtedy komfort...Co wtedy robie? Kupuje :) uwielbiam zbierać na jakis cel, tak jak na nowe auto dla zony które kupilem jej na wiosnę.uwielbiam zapach nowosci w moim samochodzie, uwielbiam siebie w tym aucie, uwielbiam ludzi ktorzy na nas patrza i podziwiaja, uwielbiam kiedy to auto stoi na podjezdzie naszego pieknego domu.Sam na to wszystko uczciwie zarobilem, wiec czemu nie mialbym sie tym cieszyc? :) Pieniadze nie sa celem samym w sobie, sa srodkiem do osiagniecia celu. Ja po prostu swietnie sie czuje majac pieniadze.I chcę ich miec jeszcze wiecej zeby zrealizowac kolejne plany. Aha, i sprawia mi autentyczna radośc pomaganie innym. Kurcze jezeli ja tyle mam, to przeciez nie zbiednieje jezeli pomoge innym. czesto modle sie w myslach o to zeby miec wiecej, bo wtedy bede mogl pomagac innym jeszce bardziej niz teraz. Nie kontroluje ile wydaje miesiecznie na pomoc innym, po prostu kiedy cos mnie ujmuje to wplacam, podarowuje, kupuje i wysylam. Pieniadz krązy w moim zyciu, wydaje duzo ale i otrzymuje duzo. gdybym napisal ile zarobilem w ciagu ostatnich 10 lat i ile z tego odlozylem a ile wydalem, powiedzelibyscie: idiota....za te kase ktora wydal mozna nic nie robic do konca zycia....Zmiencie myslenie...Posiadanie pieniedzy to cudowna rzecz. Bogaccie sie i....pomagajcie słabszym i biedniejszym od siebie...tak po prostu, bez zastanowienia...Niech Was Bóg Błogosławi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, aż miło przeczytać :) Nasuwa mi się jeszcze taki wniosek - pieniądze lubią dynamikę i radość :) Pozdrawiam i podziwiam :)

      Usuń
  51. Dziękuję za świetny tekst.
    Dzień stał się piękniejszy.

    OdpowiedzUsuń
  52. Dziękuję za super teks.
    Mój zień stał się piękniejszy.

    OdpowiedzUsuń
  53. Dlatego dzieci uczyc trzeba jak z pieniedzmi sie obchodzic. Ulatwieniem do tego jest ksiazka FINANSOWE WIERSZE.

    OdpowiedzUsuń
  54. Siema jak tam u ciebie ? pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  55. dzieki i wszystkiego dobrego

    OdpowiedzUsuń
  56. cześć Redaktor,
    chyba wreszcie dotarło do mnie o co chodzi z tym przyciąganiem pieniędzy, może już nie będę popełniać tych samych błędów. Ty to potrafisz jednak napisać i wytłumaczyć jak "krowie na rowie" ;) Dziękuję za kolejny kapitalny tekst, czyta się Ciebie z ciekawością i lekkością. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  57. Bardzo fajny wpis ;) z serca :) dziękuję pięknie ;) !!

    OdpowiedzUsuń
  58. świetny artykuł czytając go przypomniało mi się własne życie
    i z doświadczenia wiem że wszystkie twoje porady działają :)
    zawsze gdzieś tam z tyłu głowy była myśl że bogactwo to to zło
    a dzisiaj mam się świetnie i staram się pomagać innym i to najbardziej cieszy :)

    OdpowiedzUsuń
  59. Ile masz lat? Ziemskich.

    To, o czym piszesz, nie jest mi obce. Niemniej - cieszę się, że ten tekst do mnie przyszedł (akurat) teraz.
    Kiedyś Ci opowiem, przy winie i kominku, "co poeta miał na myśli".
    Baw się wyśmienicie!

    OdpowiedzUsuń
  60. Hej, super tekst z ogromnym przesłaniem. Po utracie pracy ktoś nagle rozświetlił mi drogę, przypomniał co w życiu ważne. Dziękuję i obfitości życzę. <3

    OdpowiedzUsuń
  61. Dziękuję pięknie kochana Pani Bezczelna!
    Bardzo wzruszyłam się w kilku miejscach. Szczególnie z tym zasługiwaniem z dzieciństwa. Mega merci za to!! <3 Teraz afirmacje: Wszystko czego mi potrzeba przypływa do mnie i wraca każdy wydany pieniądz. Mam z mojej pracy ogrom radości, lekkości i przyjemności i dostatek finansowy. Żyję w obfitości szczęścia i spełnienia. Bardzo lubię pieniądze, a one mnie i wracają do mnie pomnożone.
    Dziękuję jeszcze raz. Niech Tobie się darzy i każdy kto tego pragnie!

    OdpowiedzUsuń
  62. Cześć, Redaktor, jak mija dzień? :) Dzięki za dobry tekst :)

    OdpowiedzUsuń
  63. Proper job ��

    OdpowiedzUsuń
  64. Czesc Redaktor, jak Twoj dzien: -)
    Dziekuje, ze jestes. Agnieszka Anna Auguscik

    OdpowiedzUsuń
  65. Dziękuję za ten artykuł. Miłego dnia. :)

    OdpowiedzUsuń
  66. Wow, pod takim wrażeniem byłam po przeczytaniu którejś tam z kolei książki Paulo Coelho ;) ale mnie nastawiłas pozytywnie. Jestem Ci mega wdzięczna. Najbardziej mi weszło to co pisałaś, żeby to co kochasz - robić na początku za darmo. No i wpisałam sobie w punktach co i jak i zamierzam wdrożyć w życie. Uwielbiam Cię i życzę Ci szczescia ;)

    OdpowiedzUsuń
  67. Cudny tekst.Od dziś zmieniam stosunek do pieniędzy.Dziękuję za duży zastrzyk pozytywnej energii .Pozdrawiam gorąco ��

    OdpowiedzUsuń
  68. Fajnie że tak to napisałaś powiem tak: nie do końca wierzę, ale spróbuję namówiłaś mnie" :-) Pozdrawiam i życzę miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  69. Bardo Dziekuje!

    To jeden z najlepszych zestawów porad i podpowiedzi w temacie PIENIĄDZE (piszę dużą czcionką z wiadomych względów) - jakie czytalem.

    Niby (prawie) wszytko wiem, ale co komu tylko po intelektualnym zrozumieniu?

    Biorę sobie Twoje uwagi do serca i zaczynam ponownie, z nową wiarą i z uśmiechem.

    Życzę Tobie i innym superackiego dnia i tyle PIENIĘDZY ze sie po kieszeniach, w torbach i w szufladach juz po prostu nie mieści..

    Taka OBFITOŚĆ WSZECHŚWIATA..

    Pozdrawiam serdecznie

    Waldemar Wincek
    (Nie mam tych kont profilowych które sa tutaj do wyboru. Ale można mnie znaleźć na FB.��

    Ciao..

    OdpowiedzUsuń
  70. To się nazywa pozytywna afirmacja. Takie podejście do życia ogólnie nie tylko do posiadania powinno przyświecać wszystkim a świat byłby lepszy. Twoje podejście przypomina mi niedawno przeczytaną książkę Potęga podświadomości " Marphiego. Bardzo mnie naładowała pozytywnie i dało to naprawdę szybko skutki. Szkoda tylko że na co dzień tak łatwo zgubić ten optymizm... Ale trzeba ćwiczyć i nie poddawać się... Pozdrawiam serdecznie Ola

    OdpowiedzUsuń
  71. Super tekst! Wprowadzam go w życie :)Gorąco Ci za to dziękuję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  72. Dziękuję za ten super artykuł. Daję dużo do myślenia i energii do działania. Pozdrawiam gorąco ��

    OdpowiedzUsuń
  73. Dziękuję za ten artykuł Pani redaktor i za pozytywne zmotywowanie.

    OdpowiedzUsuń
  74. Dołaczam się do grona osób wdzięcznych za ten artykuł. Niby to wszystko wiedziałam, ale wiedza to nie wszystko. muszę w końcu ja zastosować. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  75. Dołaczam się do grona osób wdzięcznych za ten artykuł. Niby to wszystko wiedziałam, ale wiedza to nie wszystko. muszę w końcu ja zastosować. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
  76. Ja również ogromnie dziękuję za ten artykuł. Daje kopa do zmian. Dodatkowo napisany w ten sposób, że mam wrażenie, że jesteś moją dobrą koleżanką :) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  77. Super!! Biorę się do pracy

    OdpowiedzUsuń
  78. Obfitość mnie otacza,ba! ja sama jestem obfitością�� dziękuję i pozdrawiam��

    OdpowiedzUsuń
  79. Super super super :) Miłego dnia wszystkim życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  80. Dobry artykuł, a teraz do roboty nad własnym myśleniem, pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  81. Piękny prezent dla mnie przed urodzinami zmieniam myślenie na temat obfitości. Obficie pozdrawiam wszystkich Anna

    OdpowiedzUsuń
  82. naprawdę świetny artykuł :) miłego dnia i pozdrowionka :)

    OdpowiedzUsuń
  83. JESTEŚ I PRZEZ TO
    JUŻ ŚWIAT JEST PIĘKNIEJSZY


    OdpowiedzUsuń
  84. Dobre, pomarańczowe!
    Nastrój poprawiony, redaktor bezczelna w sposób taki, którego nie da się nie polubić.
    Fajna babka z Ciebie. Urzekły mnie pieniądze z gazety, właśnie idę zrobić sobie własne ;)

    OdpowiedzUsuń
  85. Super. Od teraz będę mówić FORSA, DUŻA FORSA i jeszcze: chcę cię ogromna forso, bardzo chcę, czekam na ciebie , będziesz moja :) . Mam w "skarpetce" trochę FORSY , więc będę ją codziennie oglądać, liczyć, wąchać, dotykać, "smakować" i mówić sobie : jesteś moja, będziesz przyciągać więcej, będzie z tego góra forsy!!! Hmmm, nigdy nikomu niczego nie zazdrościłam, nie umiem, nie potrafię, ale zawsze doceniam innych, za to że mają.WIELKA FORSO -CZEKAM NA CIEBIE , otwieram przed tobą drzwi, .... i okna też ! :D

    OdpowiedzUsuń
  86. Cześć, przeczytałam - dzięki- miłego dnia :)

    OdpowiedzUsuń
  87. Dzięki za świetny tekst. Kiedyś usłyszałam, że trzeba czerpać radość nie tylko z zarabiania, ale również z wydawania pieniędzy. Fajnie jeśli to wydawanie ma konkretny cel, choć czasami też trzeba poszaleć i wydać na fanaberie.

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.