Pozytywne myślenie nie boli. Bolą stracone szanse

czerwca 23, 2017

Nie mogę uwierzyć, jak Ty pięknie potrafisz się oszukiwać. Myślisz, że jak skrytykujesz wszystkich i wszystko wokoło, to Ci będzie lepiej. Serio? Naprawdę lubisz, jak bumerang wraca i wali Cię prosto w twarz? Najwidoczniej tak, ale nie martw się – na problemy Redaktor Bezczelna. Zaraz wytłumaczę Ci, dlaczego warto dostrzegać pozytywy.


Dwa światy - jedna szansa wyboru


Wyobraź sobie, że masz przed sobą dwa różne światy:

Świat 1

Po prawej jest świat, który znasz. Nie jest różowo. Ciągle Cię coś kopie tam, gdzie Cię najbardziej boli. Starasz się, rozwijasz i szukasz rozwiązań, ale jakoś tak kiepsko idzie. W tym świecie lato trwa krótko, a burze są silne i pozostawiają po sobie zgliszcza. Ten świat bywa słodki, ale potrafi też dopiec. W tym świecie nigdy nie wiesz, komu ufać i jak to zwykle bywa, ufasz nie tym, co trzeba. W tym świecie są śmieci, efekt cieplarniany, biedne dzieci, chudy portfel i kiepskie związki. Ten świat nie jest idealny i dobrze wiesz, że nigdy nie będzie.

Świat 2

Po lewej jest trochę inaczej. Niby tak samo, ale jednak inaczej. Tutaj też pada deszcz i też są burze. Tylko że zostaje po nich jakaś taka świeżość. Tutaj też są kiepskie związki, ale one wiele uczą. Też można zarobić w tyłek, ale inaczej się to odbiera. W tym świecie też mają śmieci, ale patrzą na nie, jak na materiał do przerobu. Też występuje głód, ale motywuje on do działania. Lato trwa równie krótko, ale na tle zimy tak bardzo cieszy. Też zdarzają się ludzie, którzy krzywdzą, ale patrzymy na nich przez pryzmat samego siebie i rozumiemy ich postępowanie.

Widzisz różnicę? Zauważ, bo pośrodku jesteś Ty i trzeba podjąć decyzję, do którego świata wejdziesz. Czy będziesz płakać nad wszystkim, co Ci się przytrafia, czy spróbujesz dostrzec w tym dla siebie szansę.


Naprawdę nie jest tak trudno dostrzec pozytywne aspekty życia.

- Deszcz Cię moczy, ale sprawia, że marchew w Twoim ogrodzie rośnie.
- Dziecko Ci pyskuje, ale uczy się walczyć o swoje i działać asertywnie.
- Szef na Ciebie krzyczy, ale zmusza Cię, byś był lepszy.

Nic nie jest czarne albo białe. Każdy aspekt życia ma swoje dobre i złe strony i tylko od Ciebie zależy, które zobaczysz. W klapkach na oczach chyba tylko koń czuje się dobrze. Ty nie musisz ich mieć, bo i po co?

Z książki „Proś, a będzie Ci dane”, zaczerpnęłam dla siebie technikę dostrzegania pozytywów. Uwierz, że można je zobaczyć dosłownie wszędzie. Nie ma takiej osoby albo takiej sytuacji, w której ich nie zobaczysz, jeżeli odpowiednio spojrzysz. To kwestia nastawienia. Nie zmienisz wszystkiego. Nie zmienisz (przynajmniej od razu) świata i ludzi, ale możesz zdecydować, żeby spojrzeć na wszystko inaczej.


Spójrz inaczej na kogoś, kto Ci szkodzi. Zmuś się na początku. Będzie trudno, ale to Cię wyzwoli. Wyzwoli Cię spod władzy tej osoby. Zmiana sposobu jej postrzegania sprawi, że ten człowiek przestanie działać na Ciebie tak, jak działa do tej pory. Przestanie determinować Twoje samopoczucie.

Spójrz łaskawszym okiem na swoją pracę. Bez względu na to, jak bardzo jej nie lubisz, postaraj się dostrzec - najmniejsze nawet – dobre strony.

Cokolwiek złego się nie stanie, od razu skieruj uwagę na szansy, a nie na zagrożenia. Na pozytywy, a nie na straty. I tak przez cały czas. Jak najczęściej.

Pozytywne myślenie naprawdę nie boli. Bolą stracone szanse. Bo ta chwila już nigdy się nie powtórzy. Już nigdy nie dostaniesz okazji przeżyć ją jeszcze raz. To, jak przeżyjesz ją teraz, będzie już wieczne. Ta chwila zaraz przeminie i nie będzie można już tego cofnąć. Naprawdę chcesz, żeby Twoje życie składało się z takich chwil, które minęły, a których nie chcesz wspominać?

Przychodzimy tu na krótko i mamy wybór: narzekać albo olać system i założyć różowe okulary. To nie ma nic wspólnego z oszukiwaniem się. Nie wmawiaj sobie, że jest super, jeżeli nie jest. Przyjmuj sytuację taką, jak jest w rzeczywistości, ale poszukaj w niej tego, co może być dla Ciebie dobre. To po prostu kwestia wyboru. Ja widzę deszcz, który zasila mój ogród, a Ty co widzisz? Deszcz, który moczy Ci kurtkę i włosy? To nadal ten sam deszcz. Okoliczności mają nad Tobą taką siłę, jaką sam im nadasz. Niech Twoje deszcze i burze nie będą niszczycielskie, tylko twórcze.

Masz niepowtarzalną szansę przeżyć życie po swojemu. Wbrew opiniom, dogmatom i ogólnie przyjętym prawdom. Zrobisz to?


2 komentarze:

  1. Trawa jest zawsze zielona gdzieś indziej ;). Warto zobaczyć ją u siebie. Muszę poszukać tej książki o której piszesz. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.