Negatywne przekonania - jak się ich pozbyć i czy to jest walka z wiatrakami?

maja 15, 2017

Na pewno obiło Ci się o uszy określenie negatywne przekonania. A jeżeli nie, to zaraz skrótowo wyjaśnię, czym są. Dowiesz się też, jak powstają negatywne przekonania i jak się ich pozbyć. Będzie maksymalnie skrótowo, ale na tyle dokładnie, żeby wszystko było zrozumiałe. No to jedziemy z tym koksem.

Czym są negatywne przekonania?


Negatywne przekonania to nic innego jak Twoje osobiste przekonanie na temat danej kwestii, oparte na nieprawdziwych założeniach. Negatywnymi przekonaniami mogą być stwierdzenia:

- Bogaci ludzie są źli.
- Grube dziewczyny mają trudno znaleźć fajnego chłopaka.
- Zarabianie dużych pieniędzy jest bardzo trudne.
- Moje krzywe nogi sprawiają, że jestem gorsza od innych.
Żadne z tych stwierdzeń nie jest prawdą. Znam wielu bogatych ludzi, o wielkich sercach. Znam grube dziewczyny mające niesamowicie przystojnych i cudownych z charakteru mężów. Znam ludzi, którzy zarabiają gruby hajs bez najmniejszego wysiłku oraz ludzi z krzywymi nogami, którym każdy zazdrości ciekawego życia.

Negatywne przekonanie działa tylko w odniesieniu do Ciebie. To, że masz krzywe nogi, wcale nie determinuje tak do końca Twoje powodzenie w życiu, jednak Ty to tak odbierasz. Masz mylny obraz samego siebie i przez to blokujesz albo wręcz sabotujesz wiele swoich działań. Uważasz, że nie zasługujesz na daną rzecz i podświadomie działasz tak, żeby jej nie dostać. To wszystko dzieje się na poziomie podświadomym, dlatego też często nie zdajesz sobie z tego sprawy. Jednakże obija się na Tobie tak cholernie mocno, że nie sposób tego nie zauważyć.

Jak powstają negatywne przekonania?


Negatywne przekonania mogą powstawać na różne sposoby.

1. Ktoś może Ci wmawiać daną rzecz tak długo, aż w nią uwierzysz - pewne poglądy szerzą się jak zaraza i dosłownie infekują. I już pal licho, gdyby te poglądy były dla Ciebie pozytywne. Ale niestety one są zazwyczaj negatywne. Widzisz i słyszysz je wszędzie, no więc zaczynasz w nie wierzyć. Tylko zrozum, że jeżeli większość ma rację, to chyba musisz zacząć jeść kupy, bo 200 miliardów much nie może się mylić...

2. Przyjmujesz negatywne przekonania przez swoje doświadczenia - jeżeli np. w młodości skrzywdzi Cię chłopak czy dziewczyna, to możesz utożsamić miłość z cierpieniem i nabyć przekonanie, że faceci to świnie, kobiety lecą tylko na kasę, a kochać kogoś, to pewnik bycia później skrzywdzonym.


3. Sposób wychowania - Twoi rodzice mogą nie rozumieć pewnych rzeczy i wychować Cię w przekonaniu, że źle jest wyrażać swoje zdanie, że trzeba być posłusznym i uległym, bo inaczej niczego się nie osiągnie itd. Możesz słyszeć stwierdzenia typu "dzieci i ryby głosu nie mają". A Ty łykasz to w dzieciństwie i myślisz, że tak trzeba. Negatywnych przekonań możesz nabyć też przez naśladownictwo zwyczajów swoich bliskich oraz przez ich doświadczenia.

Dróg jest wiele, ale jedno jest pewne: negatywne przekonania (czyli te niezgodne z rzeczywistością), po prostu Ci nie służą. Przekonanie to nic innego jak pewien rodzaj opinii. I zawsze jest to opinia subiektywna, a więc widzisz od razu, że nie można jej przyrównywać do faktu.

Jak się pozbyć negatywnych przekonań?


Pewnie chcesz usłyszeć (przeczytać) coś innego, ale niestety pozbycie się negatywnych przekonań może nie być łatwe. Dzieje się tak z kilku powodów:

- Niektóre przekonania są w Tobie bardzo silnie zakorzenione i traktujesz je niemalże jako credo.

- Pewnych przekonań w ogóle sobie nie uzmysławiasz. One działają, ale nie wiesz o nich, a tym samym nie masz impulsu, żeby z nimi walczyć.

- Możesz mieć opory przed pozbyciem się przekonań, które były do tej pory taką bezpieczną strefą komfortu.

- Możesz niewłaściwie walczyć z negatywnymi przekonaniami i zniechęcić się z braku efektów.

Tym optymistycznym akcentem :) przejdźmy do meritum, czyli jak skutecznie pozbyć się negatywnych przekonań

Rozpoznawanie negatywnych przekonań

Żeby się czegoś pozbyć, musisz najpierw wiedzieć czego, więc konieczne jest rozpoznanie swoich negatywnych przekonań. Proponuję kilka metod.

1. Wypisz wszystkie swoje problemy

Weź sobie kartę i wypisz na niej wszystkie swoje problemy. Szczerze i nie ograniczaj się, bo to ma być proces oczyszczający. Spójrz na te problemy tak z boku i zastanów, co było w Tobie takiego, co nie pozwoliło Ci wybrnąć z sytuacji lub do niej doprowadziło. Jakimi przekonaniami się kierowałeś, podejmując decyzje?

2. Zadaj sobie pytanie: co blokuje mnie przed doświadczaniem tego, czego chcę?

Zamknij oczy i zapytaj siebie: jakie przekonanie mnie blokuje? Co sprawia, że popełniam błędy? Jakie przekonanie nie jest moje, tylko nabyte? Jaka opinia ma na mnie destrukcyjny wpływ. Wszystko, co wyszukasz, staraj się zdetronizować kontrargumentami, które przekonają Twoją psychikę, że dotychczasowe rozumowanie było błędne.

Przykład:

Przekonanie: bez wyższego wykształcenia jestem nikim.
Kontrargument: znam wielu ludzi, którzy nie mają wyższego wykształcenia, a świetnie radzą sobie w życiu i są poważani.


3. Za co się karzę i z jakiego powodu mam poczucie winy?

Czasami sabotujesz swoje działania przez przekonanie, że nie zasługujesz na coś lub że musisz ponieść jakąś karę. Więc przepytaj swoją podświadomość, za co się każesz i z czego wynika poczucie winy. Możesz to zrobić w stanie głębokiego rozluźnienia albo autohipnozy (jeżeli potrafisz).

Jeżeli już udało Ci się namierzyć jakieś negatywne przekonania, to teraz czas, żeby się z nimi rozprawić.


Afirmacje 

Weź na tapetę jakieś swoje negatywne przekonanie (lub przekonania) i ułóż dla niego uwalniające afirmacje (albo napisz w komentarzu pod spodem Twoje przekonanie, a ja pomogę Ci ułożyć odpowiednią afirmację). Zapisaną afirmację powtarzaj przed snem, przepisuj, nagrywaj, odsłuchuj - słowem korzystaj z niej tak często, jak się da, w taki sposób, jaki najbardziej Ci pasuje.

Kontrargumenty na żywo

Za każdym razem, kiedy masz możliwość obalić swoje negatywne przekonanie - rób to. Np. Twoim negatywnym przekonaniem jest "jestem za słaby, żeby odnieść sukces". No więc napawaj się tymi wszystkimi historiami typu "od pucybuta do milionera". Zauważaj sukcesy osób, po których byś się tych sukcesów nie spodziewał. Ale nie z zazdrością, tylko z podziwem, bo nieumiejętne stosowanie tego sposobu daje efekt odwrotny do zamierzonego.

Nowe, dobre przekonania

Do każdego negatywnego przekonania stwórz sobie odwrotność, czyli przekonanie dobre.

Np. bogaci ludzi są źli - bogaci ludzie są fantastyczni.
I wyszukuj wszystkich dowodów na to, że tak jest. Masz ich sporo: dobroczyńcy, ludzie spełniający swoje marzenia, szczęśliwi, radośni itd.

Jedne przekonania jesteś w stanie zetrzeć w proch bardzo szybko. Inne wymagają więcej czasu. Jedno jest natomiast pewne: warto się nimi zająć, bo zwyczajnie pogarszają jakość życia. Jeżeli zwykłe metody nie działają, warto rozprawiać się z negatywnymi przekonaniami za pomocą autohipnozy lub hipnozy u kogoś, kto temat zna i ogarnia. W niektórych przypadkach negatywne przekonania są tak potężne lub jest ich tak wiele, że dosłownie rozsypują nam całe życiowe plany. Na to nie można się godzić.

Jeżeli czujesz, że to negatywne przekonania mogą być Twoim problemem, to wykonaj jakiś krok. Poczytaj, poszukaj. Możesz zastosować np. Metodę Sedony albo NLP. Każde działanie jest lepsze od braku działania. Ja też pracuję ze swoimi negatywnymi przekonaniami i kilka udało mi się już zmienić.

Życzę samych pozytywnych przekonań!

3 komentarze:

  1. A co by Pani poradziła w sytuacji, gdy problemem jest doświadczone w przeszłości molestowanie seksualne, przez co osoba ta robi wszystko podświadomie, aby nie być atrakcyjna (sporo przytyla i nie może schudnąć,ubiera się w workowate ubrania, itd)? Po prostu kojarzy atrakcyjność z brakiem bezpieczeństwa i mimo że niby chce być piękna i kobieca to podświadomie sabotuje swoje działania (glownie chodzi o problemy z wagą)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedziałabym, że to, co się zdarzyło kiedyś, to przeszłość. I nie warto niszczyć teraźniejszości i przeszłości dla człowieka, który kiedyś zrobił nam coś złego, bo nie ranimy tym jego, a siebie. I powiedziałabym jeszcze, że atrakcyjność wcale nie ma związku z tym, czy ktoś doświadczy molestowania, czy nie. Jego ofiarą padają zarówno osoby atrakcyjne, jak i takie, których kanon piękna za takie nie uznaje. Ponadto powiedziałabym tej osobie, że powinna sobie odbić to, co się stało, ładnym wyglądem i przestała karać za to, co się stało. Bo to nie była jej wina, a więc nie ma konieczności, żeby teraz robić coś, co uchroni ją od powtórki tego, co kiedyś przeżyła. To nie jej atrakcyjność była powodem molestowania, a problem człowieka, który molestował. Należy sobie uzmysłowić, że zasługuje się na szacunek, a afirmacją niech będzie: bezpiecznie jest być piękną i pozwalam sobie na to, by być atrakcyjną.

      Usuń
  2. Bardzo dziękuję za pomocną odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.