Moja garderoba kapsułkowa na wiosnę 2017

maja 03, 2017

Moja pierwsza garderoba kapsułkowa nie była do końca przemyślana, ale nauczyła mnie wielu rzeczy. Przede wszystkim tego, że w jednym sezonie mogą występować skrajne aury lub że trzeba mieć ubrania na każdą okazję. Przedstawiam Ci moją szafę kapsułkową na wiosnę.

Garderoba kapsułkowa na wiosnę


W mojej kapsułkowej garderobie znalazły się przede wszystkim ubrania eleganckie, czyli takie, w jakich chodzę przez większość czasu. W skład wiosennej szafy kapsułkowej wchodzą:

- 4 pary spodni (czarne i granatowe rurki oraz niebieskie jeansy i seledynowe spodnie do kostek z Orsay)
- 2 spódnice (jedna czarna i jedna granatowa)
- 4 koszule (biała z długim rękawem, biała w granatowe paski z rękawem ¾ oraz dwie mgiełki: jedna łososiowa i jedna biało-czarna).
- 5 narzutek (granatowa, szara, czarna, różowa i beżowa)
- 4 sukienki (szara pikowana, mała czarna, różowa i biała w kwiaty)
- 2 sweterki (biało-szary i czarny)
- 2 żakiety (beżowy i granatowy)
- 2 kurtki ramoneski (czarna i turkusowa)
- 3 pary butów (czarne baleriny, szaro-srebrne botki i czarne szpilki)
- 2 koszulki (szara i biała w czarny wzór)
- 4 bluzki (czarna w biały wzór, czarna, biała w kwiaty, biała z krawatką i rozkloszowanymi rękawami).
- 3 torebki (czarny kuferek, brązowa A4 i granatowa, pikowana chanelka).

Posiadanie 37 rzeczy na jeden sezon nie stanowi dla mnie najmniejszego problemu. Taka ilość pozwala mi się bez problemu obierać różnorodnie i nigdy nie wyglądać nudno. Kiedy myślimy o liczbie 37 (dopuszczam maksymalnie 40), to wydaje nam się, że to tak mało, ale kiedy spojrzysz na listę powyżej, to zauważysz, że jest tam wszystko i żaden element garderoby kapsułkowej nie występuje w ilości jednej sztuki. Jest kilka koszul, kilka sukienek, parę narzutek, kilka bluzek, spódnic i spodni. I to naprawdę jest wystarczająca ilość. Więcej mi nie potrzeba, bo i tak bym w tym nie chodziła.



Garderoba kapsułkowa daje taką wolność. Z jednej strony mam ograniczoną ilość rzeczy, ale z drugiej jest tego wszystkiego tyle, że absolutnie nie odczuwam żadnych braków. Wiem, co mam. Wiem, w czym wyglądam dobrze. Wiem, co z czym mogę zestawić. Jest po prostu idealnie. Moja garderoba kapsułkowa na wiosnę mieści się w mniej niż 40 sztukach odzieży, wliczając w to okrycia wierzchnie i buty.

Pozostałe elementy to szaliki, torebki, biżuteria, okulary i…. to wszystko! Szafa jest luźna, pomysłów na stylizacje mam wiele, ale widzę, że brakuje mi rzeczy bardziej casualowych, takich ze sportowym zacięciem.


W planach mam jeszcze białą bluzkę w granatowe paski (najlepiej z rękawem ¾) oraz sukienkę maxi w rzymskim stylu i koszulę w biało czarną kratę. Z tymi rzeczami byłoby to razem 40 sztuk, które całkowicie zaspokoiłyby moje potrzeby.


Tę bluzkę i spodnie powyżej kupiłam przypadkowo. Na wyjeździe okazało się, że na już potrzebuje eleganckiego stroju i w te pędy musiałam jechać do galerii, żeby kupić cokolwiek. Okazało się jednak, że te szybkie zakupy wypadły świetnie. Zestaw wygląda mega a w połączeniu z beżowymi butami i torebką sprawdzi się przy wielu okazjach.

Jak tam wasza garderoba kapsułkowa na wiosnę?

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.