Jak przyciągnąć miłość?

maja 02, 2017

Gdziekolwiek się nie znajdę, natrafiam na jedno pytanie: jak przyciągnąć miłość. To pokazuje, jak wielu z nas pragnie miłości i spełnienia, ale niestety jest w sytuacji, w której tej drugiej osoby nie ma. Prawo przyciągania jest w tym kontekście według mnie jasne – przyciągasz to, czym emanujesz. Jeżeli jesteś miłością, to masz miłość.

Musimy sobie ustalić jedno: Twoje życie jest odbiciem Twoich myśli, przekonań i uczuć. Jest tworem Twoich decyzji. Jeżeli się z tym nie zgadzasz, to możesz od razu przestać czytać. Ten tekst nie jest dla ludzi, którzy wierzą w ślepy los. Jest dla tych, którzy zdają sobie sprawę z faktu, że sami są kreatorami własnego życia i odpowiadają za to, co im się przytrafia, jasne?

A więc tak:

Jesteś odpowiedzialny za swoje życie uczuciowe. Absolutnie nie postrzegamy tego w kategoriach winy, tylko po prostu odpowiedzialności. Musisz na samym początku przyznać, że to, jak wyglądają Twoje relacje partnerskie, jest wynikiem Twoich działań czy zaniechań. Że wszystkie te nieudane związki, ból, zdrady i tak dalej przyciągnąłeś do siebie sam. Jeżeli tego nie zaakceptujesz, to nie ruszymy dalej, bo nie dasz rady pojąć swoich błędów i wyciągnąć z nich wniosków.

Nikt nie uczył nas w szkole, jak stosować prawo przyciągania, jak odnieść sukces i jak radzić sobie z życiem. Wręcz przeciwnie – uczono nas czegoś, co sprawia, że odnosimy wieczne klęski, ale to można zmienić i zaraz dowiesz się jak przyciągnąć mężczyznę czy kobietę do swojego życia.

Przyciąganie miłości


Temat przyciągania miłości jest bardzo, ale to bardzo skomplikowany. Wiem, że nie będę go tutaj w stanie wyczerpać, dlatego w przypadku jakichkolwiek niejasności, po prostu zadaj pytanie pod tekstem.

Zaczynamy.

Uczucia, których doświadczasz, są uczuciami, które masz w sobie.

Jeżeli do tej pory zdarzały Ci się nieudane związki i mimo że wszyscy wokoło mają swoją „drugą połówkę”, a Ty jesteś sam, to coś w Twoim postrzeganiu i postępowaniu było nie tak. Absolutnie nie daj sobie wmówić, że to z Tobą coś jest nie tak. Nie. Po prostu nie wiesz jeszcze czegoś, co jest Ci potrzebne do tego, żeby przyciągnąć miłość, ale zaraz się dowiesz.

Jeśli nie akceptujesz siebie, inni też nie będą Cię akceptować.
Jeśli myślisz o sobie źle, ludzie będą Cię postrzegać negatywnie.
Jeżeli uważasz, że jesteś nieatrakcyjny, taki też będzie odbiór otoczenia.
Jeżeli sądzisz, że nie zasługujesz na miłość, świat Ci jej nie da.

To fundamentalne prawa tak samo, jak te, że:

Gdy uważasz siebie za zajebistego, otoczenie też Cię takim postrzega.
Kiedy czujesz miłość na każdym kroku, świat dba o to, żeby Cię nią dostarczać.

Jak w niebie, tak i na ziemi. Co masz w sobie, to widzisz i to dostajesz od świata.

Zastanawiając się nad tym, jak przyciągnąć miłość, pomyśl na początku, czy sobie na nią pozwalasz. Być może postrzegasz siebie jako kogoś niegodnego miłości, a może nauczony doświadczeniem sądzisz, że miłość to tylko ból i prędzej czy później przyjdzie Ci cierpieć? Potrafimy sobie wynaleźć naprawdę wiele powodów, dla których odpychamy miłość ze swojego życia.



To będzie brutalne, ale musisz wiedzieć, że póki nie pokochasz siebie, inni też Ciebie nie pokochają. Póki nie zyskasz pewności siebie, póki nie zaczniesz żyć tak, jak człowiek szczęśliwy, miłość i szczęście będą Cię omijać.

Nie podkręcaj negatywnych przekonań

Być może masz w sobie przekonania takie jak:

- Miłość jest bolesna.
- Faceci to świnie.
- Dobre kobiety zawsze trafiają na drani.
- W dzisiejszych czasach małżeństwa nie są trwale.
- Kobietom chodzi tylko o pieniądze.
- Mężczyźni zwracają uwagę tylko na wygląd.
- Każdy związek kiedyś się kończy.
- Ożenić się, to pozbyć się wolności.

Te przekonania blokują Cię przed dostępem do miłości. One sprawiają, że się jej podświadomie boisz i odpychasz. Emanujesz czymś odwrotnym, niż to, czym chcesz emanować. A więc co zrobić?

Przede wszystkim zaakceptuj siebie. Ja już nie wymagam, byś siebie pokochał, bo wiem, że to nie jest takie „hop siup”. Czasami człowiek nie może się przemóc i nie jest w stanie szczerze powiedzieć, że kocha samego siebie. Nie ma sensu się okłamywać i do czegokolwiek zmuszać. Wystarczy, że się zaakceptujesz. Powiesz:

Ok, jestem, jaki jestem i mam świadomość, że taki już będę. Nie mam do siebie o nic pretensji i wiem, że znajdzie się ktoś, kto też mnie zaakceptuje z całym dobrodziejstwem inwentarza.

To pierwszy krok, ale najważniejszy. Po prostu pozbądź się żalu do siebie samego. Pozbądź się obrzydzenia, wyrzutów, które sam sobie robisz i oskarżeń, które do siebie kierujesz. Przestań sobie dopierdalać, bo nie ma powodu.

Ukryte korzyści

Jeżeli nie przyciągasz miłości do swojego życia, to zastanów się, czy czasami nie masz w tym jakichś ukrytych korzyści. Może Twoja matka żyła w związku, w którym była bita i maltretowana psychicznie i Ty podświadomie boisz się, że podzielisz jej los, a więc odpychasz od siebie każdego, kto mógłby być potencjalnym partnerem?

Może doznałaś kiedyś ogromnego zawodu ze strony mężczyzny i asekuracyjnie odpychasz miłość, żeby znowu nie cierpieć? To się nazywa ukryta korzyść. Coś podświadomie siedzi w nas i sabotuje nasze działania w celu zyskania czegoś lub uniknięcia.

A może boisz się zostać matką i tak prewencyjnie odpychasz miłość, bo wiesz, że związek = seks a seks = ewentualne dziecko?

Czasami samo zrozumienie swoich ukrytych korzyści i pogodzenie się z najczarniejszym scenariuszem daje wyzwolenie i pozwala zacząć coś budować.



Zaakceptuj poprzednie związki

Pogódź się z przeszłością i pozbądź żalu do tych, którzy Cię zostawili, skrzywdzili i zawiedli. Pamiętaj, że sam sobie tego zażyczyłeś. Jesteś kreatorem i cokolwiek się zdarzyło, wyszło od Ciebie, nawet jeżeli to było niechcący. Nie udawało się, ale teraz masz możliwość wszystko naprawić.

Porozmawiaj w myślach ze swoimi byłymi partnerami. Jacykolwiek by nie byli, wykonaj to. Powiedz im w myślach, że nie masz do nich żalu, że wszystko im wybaczasz i też prosisz ich o wybaczenie. Tutaj możesz zastosować radykalne wybaczanie. Poczytaj w sieci, czym ono jest i przerób nawet kilka razy (dla pewności). :)

Zamknij przeszłość raz na zawsze. Ona była do czegoś potrzebna. Nic nie wydarzyło się bez powodu. Każda Twoja łza i każdy zawód miały sens. Uwierz, że miały, nawet jeżeli teraz tego sensu nie rozumiesz.

Dla uzupełnienia przeczytaj to: klik -> Podziękuj swoim byłym, że Cię zostawili.

Określ, jakiego partnera chcesz przyciągnąć

Tutaj jest wiele szkół. Jedna mówi, żeby wypisać sobie dokładnie cechy wymarzonego partnera. Druga, żeby po prostu otworzyć się na doświadczenie miłości bez określania jej formy. Osobiście uważam, że ta druga wersja będzie szybsza, bo świat nie będzie musiał kminić i szukać, a Ty czekać, aż być może miejsce u boku konkretnej osoby się zwolni. Możliwe, że Twój idealny partner jest teraz w związku z kimś, kto nie jest mu pisany, ale ten związek jeszcze trochę potrwa, tak więc Ty musisz swoje odczekać.

Kiedy nie nastawiasz się na partnera z konkretnymi cechami, świat ma łatwiej i prawdopodobnie dostarczenie go będzie trwało krócej, ale to jest moja osobista opinia.

W każdym razie masz dwa wyjścia:

- Poprosić świat/Boga/opatrzność czy w co tam wierzysz o to, by pozwolił Ci przyciągnąć miłość i zaznać tego uczucia. Możesz wyrazić intencję, myśleć o tym, napisać to na kartce. Wybór należy do Ciebie. Po prostu daj jakoś światu znać, że jesteś gotowy na to, żeby odczuć miłość. Powiedz lub pomyśl, co chcesz czuć w relacji z osobą, którą masz zamiar przyciągnąć. Np. że chcesz przyciągnąć wierność, oddanie i zaangażowanie i to właśnie czuć.

- Zrób dokładną listę cech wymarzonego partnera. Przyciąganie miłości w ten sposób powiodło się wielu osobom. Nawet takim, które na swoich listach wypisały wygórowane wymagania. Ważne tylko, żeby uwierzyć, że taki partner istnieje i możesz z nim stworzyć udany związek. Nie rób listy, w którą nie wierzysz, bo to się mija z celem.

Dostrzegaj miłość

Otaczaj się miłością. Zastanawiając się, jak przyciągnąć miłość, musisz wyjść najpierw od postanowienia, że zaczniesz ją dostrzegać. Ona jest wszędzie. Trzeba tylko otworzyć oczy. Miłością jest Twoje ciało, które codziennie się regeneruje. Miłością jest ptak, którego świergot słyszysz rano, idąc do pracy. Miłość to woda, która gasi Twoje pragnienie i pisk dziecka, które radośnie bawi się w piaskownicy. Wszystko jest miłością, jeżeli spojrzysz na to przez pryzmat miłości.

Zacznij dostrzegać pozytywy w życiu. Wszystkie pozytywne aspekty bycia w związku. Ciesz się szczęściem innych par. Błogosław tym, którzy doświadczają miłości. Zrozum, że masz miłość w sobie i każdy człowiek też ją ma, nawet jeżeli jest ukryta pod grubym pancerzem codzienności.

Cokolwiek by się nie stało, staraj się dostrzegać pozytywne aspekty sytuacji.

Spóźniasz się do pracy? Być może 5 minut wcześniej na drodze ktoś mógł Cię potrącić, a opierdol od szefa jest małą ceną za uratowanie życia.

Zachorowałeś na grypę? Być może Twoje ciało zmusza Cię w ten sposób do odpoczynku, bez którego zawał lub skrajne wycieńczenie byłyby tylko kwestią czasu.


Nigdy nie wiesz, co świat ma na myśli, kiedy coś robi. Tak więc, co by się nie stało, uznaj, że jest to dla Ciebie w jakiś sposób dobre.

Im częściej dostrzegasz pozytywy, tym bardziej zmieniasz swoje wibracje. Podnosisz się z niskich wibracji na wysokie, z wibracji strachu i przygnębienia na wibracje szczęścia i miłości. Jak myślisz, które wibracje pozwolą Ci szybciej przyciągnąć miłość? Te przygnębiające, czy te radosne?

Żyj tak, jakbyś był w szczęśliwym związku

Wiem, że to łatwo powiedzieć a trudniej zrobić, ale mimo wszystko spróbuj. Przynajmniej w jakimś zakresie. Możesz wykorzystać feng shui na miłość, jeżeli wierzysz w takie rzeczy. Miej w łóżku dwie poduszki zamiast jednej, sprawdź, gdzie w Twoim domu jest strefa miłości i ustaw tam coś podwójnego (np. dwie figurki łabędzi), opróżnij w szafie jedną półkę, tak jakby przygotowując w niej miejsce dla swojego wymarzonego partnera.

Nie powtarzaj, że jesteś sam, samotny i nieszczęśliwy. Te i podobne słowa mają całkowicie zniknąć z Twojego życia. W ogóle nie rozmyślaj nad tym, że nikogo nie masz. Wręcz przeciwnie, czuj się tak, jakbyś miał przy sobie drugą osobę. Rób to po swojemu. Nie chodzi o to, żeby oszukiwać siebie albo innych, ale np. bawić się czasami w takie wizualizacje, w których występuje Twój partner.

Przed zaśnięciem możesz sobie wyobrażać spacer z ukochaną osobą, wspólne przygotowywanie śniadania czy pocałunek. Rób to jednak tylko wtedy, kiedy jesteś w dobrym nastroju. Nie wizualizuj na siłę, bo to nic nie da. Obraz to jedno a emocje to drugie. Jeżeli te dwa aspekty nie są zsynchronizowane, to do dupy z taką wizualizacją.

Dostrzegaj ludzi zwiastuny

Być może w Twoim życiu pojawi się ktoś, kto będzie „prawie” taki, jak wymarzony partner.  Zauważ to, bo być może ta osoba jest zwiastunem miłości i nie wolno Ci się teraz poddawać. Bądź cierpliwy. Nie możesz wymagać wszystkiego na już. Jedna osoba przyciąga miłość w ciągu kilku dni, inna potrzebuje np. roku. Wszystko zależy od tego, jak się czujesz i co myślisz. Jednak, gdy pojawiają się ludzie zwiastuny, to znaczy, że jesteś coraz bliżej swojego celu. Może np. koleżanka przyszła na imprezę z kimś takim, jak Twój wymarzony partner albo spotkasz kobietę wyglądającą jak Twój ideał na przystanku autobusowym. Rzeczywistość zaczyna się zmieniać. Bądź dobrej myśli.

Pogódź się z porażką

Ten punkt będzie najtrudniejszy, ale bardzo ważny. Zrób wszystko to, co powyżej i jednocześnie… pogódź się z tym, że to może nic nie dać i że zawsze będziesz singlem. Mało tego – raz przeżyj w myślach świadomość, że zawsze będziesz sam. Że nigdy nie spotkasz nikogo odpowiedniego i Twoje życie się nie zmieni. Zaakceptuj to, choćbyś się miał w tym momencie zaryczeć na śmierć. Tak szczerze to zaakceptuj i przyjmuj całym sobą. Wyobraź sobie klęskę z najdrobniejszymi szczegółami, stań naprzeciwko lęku przed tym i przytul ten lęk. Zrób to raz a porządnie i więcej już do tego nie wracaj.

Jak przyciągnąć miłość konkretnej osoby?


Zakochani ludzie bardzo często chcą przyciągnąć miłość konkretnej osoby, bo wydaje im się, że tylko z tą jedną osobą stworzą szczęśliwy związek. Rozczaruję Cię tutaj. Nie ma czegoś takiego jak dwie połówki jabłka. Nie ma czegoś takiego, że jednej osobie tylko jedna miłość jest przeznaczona. Na świecie jest dla Ciebie wielu potencjalnych partnerów.

Powiem Ci tak:

Jeżeli mielibyście ze sobą być, to już byście byli. Skoro nie jesteście, to znaczy, że świat ma dla Ciebie kogoś lepszego. Może świat wie, że ten związek nie przyniósłby Ci szczęścia i świadomie odsunął od Ciebie osobę, którą kochasz. On wie, że trochę pocierpisz, ale zaraz poznasz kogoś, dzięki komu zapomnisz całkowicie o przeszłości. Uwierz mi – tak jest.

Być może Ty i ta osoba, którą kochasz, mieliście coś do wykonania na tym świecie i to się już wypełniło. Może wyrównaliście jakieś rachunki i dostarczyliście sobie konkretnej wiedzy i doświadczenia, a teraz trzeba iść dalej. Jeśli mimo zrozumienia tych prawideł nadal nie chcesz odpuścić, to powiem tak:

Jest możliwość przyciągnięcia konkretnej osoby, ale tylko wtedy, kiedy ona będzie dla Ciebie odpowiednim partnerem, a Ty dla niej. Świat sobie tam potrafi ocenić wibracyjnie, jakie są dane osoby i stwierdzić, czy jest sens je połączyć, czy nie. Jeżeli ta druga osoba ma inne cele niż Ty i nie potrzebuje Ciebie do spełnienia swoich celów, to jej nie przyciągniesz.  Nie przyciągniesz jej nawet w sytuacji, w której już kiedyś ze sobą byliście, jeżeli wasze doświadczenie się dopełniło i nie macie między sobą już nic do załatwienia na poziomie duchowym.

A że nigdy nie wiesz, czy się dopełniło, czy nie, to jasne jest, że będzie Cię kusić, by spróbować. Oczywiście możesz, ale nie dam Ci już tutaj takiego złotego przepisu na to, jak przyciągnąć miłość konkretnej osoby. Może zastanawiasz się jak przyciągnąć myślami mężczyznę lub jak sprawić, żeby poczuł do Ciebie to, co Ty czujesz. Musisz działać na czuja, innej metody nie ma.

Wyobrażać sobie siebie z nim. W myślach powiedzieć mu, co czujesz, jak go cenisz, jaki jest dla Ciebie ważny i CO TY MOŻESZ MU ZAOFEROWAĆ, JEŻELI ZGODZI SIĘ Z TOBĄ BYĆ. To bardzo ważne. Ludzie są w pewnym sensie egoistami i to również na poziomie wibracyjnym, tak więc jakaś marchewka musi być. :)


Nie nachodź osoby, którą chcesz przyciągnąć. Nie męcz jej telefonami, SMS-ami czy wyzwaniami. Zamiast tego zastanów się, jak możesz się stać kimś, z kim ta osoba chciałaby być. Tylko tutaj ostrożnie, bo może się okazać, że tamten człowiek chce kogoś zupełnie innego niż Ty i teraz pytanie brzmi, czy dasz radę się zmienić, a tak w ogóle czy jest sens porzucić bycie sobą dla kogoś. Szczególnie wtedy, kiedy narzucona rola niezbyt Ci odpowiada.

Przyciąganie miłości konkretnej osoby jest trudniejsze niż przyciąganie miłości w zaufaniu, że to świat wybierze, kogo dostarczy. Miej tę świadomość, bo być może stracisz czas, a i tak nic z tego nie będzie. Mimo to niektóre działania, np. wizualizacje i dostrzeganie pozytywnych aspektów mogą ogólnie poprawić Twoje wibracje i spowodować, że łatwiej będzie Ci przyciągnąć kogoś innego.

Pamiętaj: posiadanie czy nieposiadanie partnera nie determinuje Cię jako człowieka. Nie daj sobie wmówić, że bez dziewczyny/chłopaka/męża/żony jesteś małowartościowym człowiekiem i czegoś Ci brakuje.

Żeby przyciągnąć miłość, musisz najpierw nauczyć się żyć w zgodzie i w harmonii z samym sobą. Musisz najpierw stać się szczęśliwym singlem. Póki będziesz nieszczęśliwym, nie przyciągniesz miłości albo przyciągniesz ją na krótko i nie taką, jaką chcesz.

Przyciąganie miłości – podsumowanie


1. Zaakceptuj siebie.
2. Znajdź swoje ukryte korzyści i negatywne przekonania.
3. Pogódź się z przeszłością.
4. Wyraź intencję odczucia miłości.
5. Dostrzegaj miłość.
6. Żyj tak, jakbyś już przyciągnął miłość.
7. Dostrzegaj ludzi zwiastuny i nie poddawaj.
8. Pogódź się z ewentualną porażką.

Prawo przyciągania – miłość na wyciągnięcie ręki?

Jest wiele technik, które wspomogą przyciąganie miłości. Możesz posłużyć się Radykalnym Wybaczaniem, Metodą Silvy, Techniką Wandy Wegener, wizualizacjami, stworzeniem listy cech wymarzonego partnera i wieloma innymi. Tylko nie oczekuj od razu fajerwerków. Czasami człowiek przyciąga miłość wtedy, kiedy przeżył pewne etapy swojego życia i zdarzenia, i wtedy, kiedy jest na tę miłość gotowy. Jeżeli nie powiedzie Ci się w ciągu kilku tygodni czy miesięcy, to nie oznacza, że masz zrezygnować. Słuchaj – czas i tak upłynie, więc lepiej wykorzystać go tak, by czuć się dobrze, niż siedzieć z założonymi rękami i płakać. Chociaż i metoda „założonych rąk” jest dobra.

W niektórych przypadkach zdarza się tak, że człowiek przyciąga miłość wtedy, kiedy postanowił z niej zrezygnować. Rzucił wszystko w cholerę i zdecydował, że będzie żył samemu. Tak więc, jeżeli zaprezentowane techniki nie dają Ci radości i nie przynoszą efektu, to zastosuj metodę klik -> Miej wyjebane, a będzie Ci dane.

Testuj, próbuj i oceniaj na bieżąco efekty. A później oczywiście daj mi znać, jak Ci poszło. :)

Miłości życzę.

8 komentarzy:

  1. Niestety, bardzo trudno jest się pogodzić z porażką. Szczególnie jeśli chodzi o nieodwzajemnioną miłość. Ja nie mam zbyt dużego doświadczenia w kontaktach z mężczyznami, ale wiem jedno: nigdy nie będę z kimś na siłę. Bo koleżanki wyszły za mąż, a ja nie. Ludzie w pogoni za miłością często mylą czym jest tęsknota za byciem w związku z uczuciem do danego człowieka. Bo jak można kochać kogoś, kogo się nie zna?

    OdpowiedzUsuń
  2. Echhh, ta samokaceptacja jest najtrudniejsza :( Idzie mi jak po grudzie, ale się nie poddaję, pracuję nad sobą :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zajebisty tekst. Dziekuje :)!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem pod ogromnym wrażeniem tego tekstu. Chylę czoła i w 100% się zgadzam! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobry tekst. Wszystko o przyciąganiu miłości w pigułce. Od dwóch lat interesuje się PP i przyciągam miłość z różnym skutkiem. Widać potrzebny mi jest jeszcze czas...
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.