Prawo przyciągania w praktyce

kwietnia 04, 2017
Wiele osób szuka u mnie odpowiedzi na pytania: czym jest prawo przyciągania i jak stosować prawo przyciągania. Postanowiłam napisać o tym nieco więcej. Rozszyfrujemy prawo przyciągania w praktyce i obalimy kilka mitów. Gotowa? Zaczynamy.





Czym jest prawo przyciągania?


Prawo przyciągania, inaczej siła przyciągania czy sekret przyciągania to najprościej rzecz ujmując prawidłowość, która zakłada, że Twoje uczucia i myśli tworzą rzeczywistość. To, na czym skupiasz swoją uwagę, manifestuje się w Twoim świecie bez względu na to, czy skupiasz się na rzeczach dobrych, czy złych. Czemukolwiek poświęcasz swoje emocje, to rośnie w siłę i staje się Twoją rzeczywistością.

  • Jeżeli myślisz o miłości i odczuwasz miłość, jest jej w Twoim życiu coraz więcej.
  • Jeżeli czegoś się boisz, manifestuje się albo więcej strachu, albo dokładnie ta sytuacja, której się boisz.

Prawo przyciągania w praktyce


Stosowanie prawa przyciągania jest indywidualną kwestią i można podejść do tego na dwa sposoby:

  • Wizualizować sobie obiekt swoich pragnień, snuć myśli o nim i odczuwać pozytywne emocje.
  • Zaufać, że otrzymasz to, czego w głębi serca pragniesz, bez żadnych dodatkowych kroków.

Idealnie byłoby natomiast, gdyby udało się połączyć obie te metody, czyli jednocześnie wyobrażać sobie to, czego chcesz i zaufać, że to prędzej czy później otrzymasz.

Pamiętaj: dla wszechświata nie jest ważne, czy czegoś pragniesz, czy się boisz. Każda emocja i myśl jest przez niego interpretowana jak zamówienie, które trzeba spełnić. Wszechświat/Bóg/siła wyższa czy jakkolwiek to nazwiesz, nie ocenia niczego w kategoriach dobra i zła. Dlatego też prawo przyciągania w praktyce polega właśnie na tym, żeby zdać sobie sprawę, że wszystko, co wysyłam, stanowi podwalinę dla mojej przyszłości.


Kiedy emanuje strachem i złością, nie mogę otrzymać miłości i szczęścia. Analogicznie, kiedy emanuje miłością, zło się do mnie nie zbliża.

Dzisiejsza radość nastraja mnie wibracyjnie na otrzymanie tego, co chce. Natomiast każda obawa, strach i zniechęcenie odciąga mnie od obiektów moich pragnień. Tak więc jednocześnie możesz przyciągać i odpychać. Co z tego, że pół godziny myślisz dobrze o tym, czego chcesz doświadczyć, skoro później idziesz do pracy, denerwujesz się i niszczysz ten pozytywny efekt, który wcześniej udało Ci się osiągnąć.



Stosowanie prawa przyciągania polega przede wszystkim na tym, żeby podążać do przodu i wyeliminować wszystko to, co Cię cofa.

Prawo przyciągania działa!


Wielokrotnie przekonałam się na własnej skórze, że prawo przyciągania działa. Czasami zadziałało mi po długich wizualizacjach i wzbudzaniu w sercu gorącego pragnienia otrzymania danej rzeczy. Innym razem natomiast wystarczyło, że przez sekundę o czymś pomyślałam i to bardzo szybko stawało się prawdą. Pisałam o tym tutaj: Błyskawiczne Prawo Przyciągania – jak stosować?

Podam Ci przykład sprzed kilku dni. Pojechałam do kosmetyczki na osiedle, na którym mieszka mój dawny kolega ze szkody. Tak jakoś przez myśl mi przeszło, że fajnie byłoby go tam spotkać i powiedzieć mu: „no co Ty, koleżanki nie poznajesz?”. Pomyślałam o tym przez moment i ta myśl zniknęła, a zresztą mało prawdopodobne było, że go na tym zatłoczonym osiedlu spotkam. Nie miałam na to parcia, nawet w to nie wierzyłam, a mimo to kolega wyrósł przede mną ni stąd, ni zowąd i powiedziałam mu „no co Ty, koleżanki nie poznajesz?

Prawo przyciągania działa! Jestem tego najlepszym dowodem i nie zliczę, ile razy spełniły się obiekty moich pragnień i obaw. W momencie, w którym zdajesz sobie sprawę z tego, jak działa prawo przyciągania, zaczynasz dostrzegać je niemalże w każdej sytuacji, która Cię spotyka. Siła przyciągania jest wszędzie. Przyciągamy podobne. To, co o sobie myślimy i to, co myślimy o świecie, staje się prawdą. Po prostu jest tak, jak myślisz, że jest. Do ciężkiej Anielki. :)

Sekret przyciągania – jak go opanować?

W przypadku jednych ludzi efekty daje ciągłe myślenie o konkretnej rzeczy lub zdarzeniu. Innym natomiast najlepsze rezultaty pojawiają się wtedy, kiedy całkowicie bez parcia wyobrażą sobie przez chwilę daną sytuację. U mnie sposób pierwszy trwa dłużej, a sposób drugi przynosi efekty natychmiastowe. Pierwszy sprawdza się idealnie do takich większych rzeczy, drugi natomiast do prostych i szybkich do spełnienia.

Żeby wykorzystać siłę przyciągania, musisz myśleć dobrze o sobie, o świecie, który Cię otacza i o obiekcie swojego pragnienia. Musisz pozwolić światu doprowadzić Cię w odpowiednie miejsce taką ścieżką, jaką on wybierze. Nie zakładaj, że ma być tak, tak i tak. Daj się ponieść nurtowi życia.


 Czy prawo przyciągania zawsze działa?

Tak. Nie ma takiego momentu, w którym prawo przyciągania nie działa. Możesz powiedzieć: ale ja sobie wyobrażałem siebie z górą pieniędzy i nie mam ich. Ok – odpowiem, ale Ty nie jesteś teraz dostrojony wibracyjnie do tej góry kasy. Nie chodzi o to, że to jest niemożliwe, ale że jeszcze nie czas. Nie poddawaj się, zmieniaj wibracje, dostrzegaj dobro, ufaj i żyj tak, jakbyś te pieniądze już miał.

Wyeliminuj wszystkie negatywne przekonania na temat pieniędzy (np. bogaci to złodzieje). Wszystko, co Cię spotyka, jest efektem prawa przyciągania. Nie możesz się od niego uwolnić, ale możesz je zrozumieć i spróbować okiełznać.

Prawo przyciągania – pieniądze

Kiedyś miałam bardzo złą sytuację finansową. Totalny brak pieniędzy i totalny brak pracy, a w dodatku totalny brak perspektyw na pracę i pieniądze. Później, dzięki marzeniom i odwadze wyszłam na prostą. Przyciąganie pieniędzy stało się czymś całkiem naturalnym. Mając je, miałam świadomość, że je mam. Skoro więc wszechświat widział/czuł, że ja mam pieniądze, dostarczał mi dalej stanu, w którym je mam i w których jest ich coraz więcej.

Prawo przyciągania i pieniądze to jeden z najczęściej poszukiwanych tematów w kontekście przyciągania, ale sekret jest tutaj prosty. Czuj się tak, jakbyś miał pieniądze. Nawet jeżeli w portfelu masz ostatnie 10 zł, to wymień wszystko, co mógłbyś za te 10 zł kupić. Okazuje się, że stać Cię na wiele. Wydawaj te pieniądze w myślach. Idź po kebaba, kup sobie chipsy i colę, kup los w kolekturze (oczywiście w myślach).

Zauważa każdą rzecz, którą masz. Choćby to była ostatnia koszula. Podziękuj za nią. Podziękuj za wszystko, co masz. Siła przyciągania to zarejestruje. Wdzięczność to oznaka dobrobytu, a skoro Ty czujesz dobrobyt, to on musi w Twoim świecie zaistnieć.

Kiedy idziesz do sklepu, to w momencie płacenia pomyśl sobie: te pieniądze wrócą do mniej pomnożone 10 razy.

Prawo przyciągania – miłość

Skończ z oskarżaniem płci przeciwnej. Przestań myśleć o niej źle. Prawo przyciągania a miłość to bardzo ważny temat i często też mylnie rozumiany. Po prostu dostrzegaj miłość dookoła, nawet jeżeli nie ma przy Tobie drugiej połówki.

Zrozum, że Bóg/wszechświat Cię kocha, że kochają Cię rodzice, dziadkowie itd. Dostrzegaj miłość, gdziekolwiek się znajdziesz. Nie zazdrość parom, które idą za rękę. Ciesz się razem z nimi. Zauważ miłość matki do dziecka, piękno związków starszych ludzi. Dostrzegaj miłość w każdym jej przejawie. Uzmysłów sobie, że też na nią zasługujesz. Że jesteś wartościowym człowiekiem i że możesz stworzyć szczęśliwy związek.

Nie szukaj na siłę. Daj światu działać. Miłość i prawo przyciągania bardzo dobrze wychodzi wtedy, kiedy zrobisz sobie listę cech idealnego partnera. Musisz dać światu sygnał, kogo chcesz dostać, ale jednocześnie też nie zamykać się na inne możliwości. Możesz określić wygląd, ale pamiętaj, że jeżeli w pobliżu nie będzie nikogo, kto wygląda tak, jak chcesz, to nie można się zamykać na innych ludzi, do których coś poczujesz.


Ten, kto jest prawie ideałem z Twojej listy, może być zwiastunem. Trzeba mu podziękować (choćby w myślach) za pojawienie się. Być może po tej osobie przyjdzie inna, ta idealna, a może to właśnie ta osoba po jakimś czasie okaże się ideałem, a Twoje oczekiwania się zmienią. Też tak kiedyś miałam. Pewien facet na początku znajomości w ogóle mi się nie podobał i całkiem nie był w moim typie, a po jakimś czasie zakochałam się w nim bez pamięci i nagle nastąpił efekt aureoli – on zaczął mi się niesamowicie podobać.

Nic na świecie nie jest tak przewrotne, jak miłość. Prawo przyciągania pomaga w zrozumieniu wielu prawideł, ale nie można od niego wymagać, by działało momentalnie. Czasami świat potrzebuje trochę czasu, a Ty musisz zachować cierpliwość i konsekwencję. Nie poddawaj się po pierwszych niepowodzeniach, bo być może odpuścisz tuż przed metą.

Prawo przyciągania w praktyce to tak obszerny temat, że nie jest go w stanie opisać żaden post ani pewnie żadna książka. U każdego działa inaczej, bo każdy startuje z innej pozycji i z innym bagażem myśli, doświadczeń i oczekiwań. Niemniej prawo przyciągania działa i im szybciej je zrozumiesz, tym lepiej.

14 komentarzy:

  1. Czytałam wszystko, wiem wszystko, a nie działa - wręcz odwrotnie. Kiedy tylko myślę o czymś intensywnie wiele rzeczy staje mi na drodze. Poza tym czy to nie stoi w sprzeczności, że jeśli za bardzo o czymś myślisz jak np: o super imprezie, to zazwyczaj jest klapa i trzeba zaakceptować aktualny stan? A jednocześnie w tym artykule mam myśleć i wizualizować o tym czego pragnę. To się mi nie zgadza. To odpuszczać czy myśleć?

    OdpowiedzUsuń
  2. W zależności od tego jaki cel chce się osiągnąć jak duży to myśleć więcej i częściej i pozytywnie bez negatywnych skojarzeń i odczuć. A jak coś mniejszego to pomyśleć pozytywnie i zapomnieć. Ja mam tak,że faktycznie jak nie mam oporów czyli jakiś negatywnych myśli np.nie mam kasy,potrzebuje tego i tamtego. Jak skupiam się na celu nie myśląc i nie czując obaw czy wątpliwości to się dzieją cuda. Miałam parę razy tak, że wygrywałam w lotto różne kwoty. Z taką częstotliwością się to dzieje, że moja przyjaciółka zauważyła to i powiedziała, że spośród naszej grupki jak ktoś ma wygrać miliony to będziesz to ty. A kiedyś jak zupełnie sobie odpuscilam lotto, a wcześniej wizualizowalam sobie co robię z pieniędzmi i że idę po odbiór wygranej,to przyśniły mi się liczby lotto. Sen był bardzo realistyczny i się Obudziłam i cieszyłam jak dziecko. A potem zasnęłam i pamiętałam 3 liczby,które były ��. Więc rozwiązania problemów czy spełnienie marzeń może w różny sposób przyjść nawet we śnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojcu mojego znajomego przyśniły się liczby i wygrał 6 milionów...

      Usuń
  3. Woooow ! Wspaniałe !

    OdpowiedzUsuń
  4. jesteś super trafiasz w samo sedno z tymi postami i zawsze czytam to co jest mi potrzebne dzieki dzieki dzieki

    OdpowiedzUsuń
  5. Chętnie bym przyjechał do Ciebie na konsultacje. U mnie to prawo przyciągania w ogóle nie działa. Chyba wiem, dlaczego. Problem polega na tym, że przeważnie chcemy tego, czego nie mamy, więc myśląc o tym wzmacniamy poczucie braku. Jak więc zamówić coś, czego nie mamy, a na czym nam zależy? Kupę lat temu przydarzyła mi się bezwysiłkowa kreacja, ale była to naprawdę pierdoła, o której pomyślałem, że przydałaby się, ale też kompletnie mi na niej nie zależało. Po krótkim czasie dostałem ją w prezencie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest właśnie sedno sprawy, że nie dostaniesz nigdy tego, czego potrzebujesz. Jeżeli czegoś potrzebujesz, to jest to niemal z góry skazane na porażkę. Dlatego największą sztuką jest nauczyć się pozbywać potrzeby. Że chcesz, ale nie że musisz. Traktować swoje cele jak fanaberie, że: o fajnie by było, gdyby się spełniło, ale jak się nie spełni, to nic się nie stanie, bo wcale tego nie potrzebuje. To jest bardzo trudne, gdy wiesz, że jednak potrzebujesz, ale innej rady nie ma, przynajmniej ja nie widzę prostszej drogi. Proponuje zacząć przyciągać błahe, niepotrzebne Ci rzeczy, których otrzymanie sprawi, że brak tej najważniejszej będzie coraz mniej bolesny i może uda się dojść do momentu, w którym i ona nie będzie na tyle ważna.

      Usuń
    2. Może i jest to sposób, ale to chyba długa droga. Choć może starczy raz załapać, poczuć, o co chodzi. Po otrzymaniu tamtej rzeczy byłem w szoku, jak łatwo mi poszło, ale nigdy się to już nie powtórzyło. Podobno po wyrażeniu intencji można też podziękować, ze już się otrzymało. Niektórzy też piszą, żeby potraktować ten proces tak, jak zamówienie czegoś w sklepie internetowym: zamawiamy i ufamy, że już idzie. Tylko że w sklepie płacimy, więc nie dziwota :) Ale tu mi na myśl przychodzi taka prawdziwa, uniwersalna waluta, jaką jest wdzięczność

      Usuń
    3. To właśnie miałam napisać,że tu się płaci tą wdzięcznością,dlatego trzeba być wdzięcznym jeszcze zanim się dostanie.

      Usuń
    4. Jest jeszcze jedno baaardzo istotne zagadnienie: stopień pokochania siebie. O tym nie piszesz, ale być może, nie zdając sobie z tego sprawy, masz to nieźle urzeczywistnione.

      Usuń
  6. Czesc bardzo fajny artykul i wlasnie tego potrzebowalem. Ja wlasnie zrobilem jeden podstawowy blad " czytalem z 4 ksiazki na temat prawa przyciagania/sekretu i zrobil mi sie metlik w glowie z tego wszystkiego" Mam do ciebie dwa pytania i jestem ci juz bardzo wdzieczny za odpowiedz :D

    1- Napisalas powyzej """""Później, dzięki marzeniom i odwadze wyszłam na prostą. Przyciąganie pieniędzy stało się czymś całkiem naturalnym. Mając je, miałam świadomość, że je mam. Skoro więc wszechświat widział/czuł, że ja mam pieniądze, dostarczał mi dalej stanu, w którym je mam i w których jest ich coraz więcej"""""

    ROZUMIEM ZE CZULAS PO PROSTU OBITOSC I ZE MASZ TE PIENIADZE, ALE CZY DALEJ WIZUALIZOWALAS O TYM ZE MASZ TE PINIEADZE I JE NP WYDAJESZ CZY PO PROSTU PRZESTALAS I NIC NIE ROBILAS OPROCZ CZUCIA ZE JE MASZ?

    2- Do tej pory moja praktyka wygladala ze wizualizowalem 2 razy dziennie po okolo 15 minut + afirmacje 2 x dziennie i robilem to z przyjemnoscia i z uczuciemm( ale wlasnie rzeczy ktorych potrzebuje jak np pieniadze. I tu wlasnie blad). Podczas wizualizacji czuje wszystkie zmysly jak dotyek, sluch, zapachy itd. Wiec wystarczy ze bede robil tak samo jak robilem tyle ze po prostu nie moge czuc tej potrzeby i pragnac tego czego potrzebuje, oraz po wizualizacji o tym wogole nie myslec tak?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętaj, że potrzeba = brak. Jeżeli ja potrzebuje wytchnienia to znaczy, że jestem zabiegana. Nie mogłabym potrzebować wytchnienia, gdybym była wypoczęta. Tutaj jest tak samo. Najtrudniejsze w tym wszystkim to porzucić uczucie braku. To jest baaaaaardzo trudne, ale można sobie poradzić.

      Usuń
    2. Po prostu trzeba sie nauczyc cieszyc i przede wszystkim "Zadowalac" sie z tego co sie ma i poczucie braku zniknie. Trudne czy latwe, mysle ze zalezy jak sie do tego podchodzi. Mowiac ze jest to trudne automatycznie tak sie staje, ja osobiscie podszedlem do tego na zasadzie ze jest to latwe do zrobienia i tak sie wlasnie po malu dzieje. A po drugie wedlug mnie po prostu w momencie wizualizacji powinno sie czuc ze juz sie ma ta rzecz i byc przekonanym ze tak sie stanie, i pozniej wgl o tym nie myslec do czasu natepnej sesji. Oraz nie robic tez bledu jakiego ja robilem tzn : za bardzo liczyc na swoje pragnienie np : Kowalski potrzebuje za 14 dni 600 zl na czynsz wiec juz od piwerwszego dnia zaczyna sobie wizualizowac ze ma te pieniadze i ze placi czynsz. A sklada sie tak ze Kowalski nie pracuje i jego jedyna szansa na pieniadze to jest wlasnie to, ze dzieki wizualizacji dostanie w jakis sposob te pieniadze. I to jest wlasnie ten blad ze Kowalski jest uzalezniony od tego pragnienia co rowna sie potrzeba. Tak jak wlasnie pani pisze. Dziekuje za odp i zycze milego dnia :-)

      Usuń
    3. Albo, Kowalski powinien wizualizowac sobie ze ma te pieniadze i ze placi czynsz i w to wierzy, ale po wizualiacji, nie myslec o tym i po prostu zaczac dzialac w inny sposob zeby zalatwic te pieniadze, tak jakby wgl nie wizualizowal i na to nie liczyl. I wtedy pragnienie nie rowna sie potrzeba. Wszystko jest do zrobienia, nasz umysl to nieskonczony potencjal

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.