Kiedy powinnaś olać faceta?

kwietnia 14, 2017

Wierzymy im, kochamy ich i mamy nadzieję, że zawsze przy nas będą. Tylko że jest to wyłącznie taki pic na wodę. Oni zdradzają, kłamią, bawią się nami i bóg wie co jeszcze. Ale miarka się w końcu przebiera. Zobacz, kiedy powinna się przebrać u Ciebie i kiedy musisz olać faceta.


Kiedy olać faceta?


1. Obiecuje, że zadzwoni i cisza

Zadzwonię do Ciebie jutro - powiedział i ona czekała. Czekała „jutro”. Czekała „pojutrze” i tak przez cały tydzień. Nie zadzwonił i chyba nie miał zamiaru. Odezwała się pierwsza. Zwyzywał ją.
- Po co do mnie dzwonisz, kobieto? Przecież mówiłem, że to ja się odezwę.
- Przepraszał, minął ponad tydzień, więc…
- No to co?

Znasz to? Olej go. Jeżeli obiecuje i nie spełnia swojej obietnicy przez tak długi czas, to jesteś idiotką, sądząc, że naprawdę nie znalazł tej jednej minuty z 10 080, jakie miał w całym tygodniu.

2. Traktuje Cię jak panienkę na telefon

Dzwoni i przyjeżdża tylko wtedy, kiedy mu się chce. Kiedy widzi w tym interes, gdy nie ma co robić, albo jak w ostatniej chwili zesrały mu się plany. Jesteś ewidentnie takim piątym kołem u wozu, opcją awaryjną. Nie ma się z czego cieszyć. Trzeba go spuścić na drzewo.

3. Dla innych ma czas, dla Ciebie nie

Nie mogłem zadzwonić. Nie mogłem przyjechać. No uwierz, że naprawdę nie mogłem iść z Tobą na te zakupy.

Ale z kolegami na piwo w piątek mógł iść. W góry na weekend mógł jechać, 14 filmów w tygodniu mógł obejrzeć. Uwierz, że on naprawdę nie miał na Ciebie czasu. Nie chciał mieć i jak myślisz – co to oznacza?



4. Dał Ci wypowiedzenie znajomości

Pewnego pięknego popołudnia zauważyłaś, że nie masz go w znajomych. No cóż, dał Ci chłop wypowiedzenie znajomości. Pewnie przekroczył limit głupich dup, jakie może dodać do znajomych i musiałaś zwolnić miejsce dla innej. Nie mów mi, że masz zamiar za nim tęsknić. Takiego faceta trzeba olać ciepłym moczem i posypać wiórkami kokosowymi. On i tak już śmierdzi tchórzostwem.

5. Widać, że spotyka się z Tobą tylko dla seksu

Odzywa się wtedy, kiedy macie się spotkać i tylko wtedy. Poza spotkaniami go nie interesujesz, a na spotkaniach – wiadomo – chodzi mu o to, żeby koniecznie się z Tobą przespać. Robi to, a następnego dnia już dla niego nie istniejesz. Mija kilka dni i nareszcie się odzywa. Spotykacie się, sex, do widzenia i znowu kilka dni przerwy. Masz jeszcze jakieś wątpliwości? No, chyba że taki układ Ci odpowiada, to wtedy sorry – gruchajcie sobie gołąbki.

6. Nie szanuje Cię

Śmieje się z Ciebie, ale nie zawadiacko, tylko wrednie. Zwraca Ci uwagę przy ludziach, może nawet roznosi jakieś ploty na Twój temat. Ma w nosie Twoje potrzeby, ogólnie całą Ciebie ma w dupie, tzn. w nosie. Dokładnie w prawej dziurce.

7. Jest egoistą

Nie liczy się z Twoim zdaniem. Ma gdzieś Twój punkt widzenia, potrzeby i marzenia. Jest skupiony na sobie i widać, że chce grać w tej relacji pierwsze skrzypce. Nie łudź się, że on się kiedyś zmieni, że zacznie Cię zauważać i będzie jak w raju. Nie będzie. Czaisz?

8. Obiecuje Ci gruszki na wierzbie

Zaręczyny jak tylko znajdzie lepszą pracę. Wakacje, jak tylko skończą mu się zawiasy. Dom z ogródkiem, jak będziesz mu dawać 4 razy w tygodniu, plus piąty w niedzielę do rosołu. Bransoletkę, jak w końcu przestaniesz zrzędzić i seans w kinie, jak wyprodukują nareszcie komedię romantyczną akcji z Banderasem, czyli nigdy. Ty to łykasz, czekasz, licznik Ci tyka, a z obietnic dupa. Dupa wołowa. W sumie taka jak Ty.



9. Kłamie

I Ty pewnie wiesz o tym, że on kłamie. Albo przynajmniej podejrzewasz. Może masz tego dość, może liczysz, że z tego wyrośnie. Umiesz liczyć? Licz na siebie i olej go. Po co Ci kłamca? Czy Ty grasz w CIA Kryminalne Zagadki Miami, żeby Cię to rajcowało? Jak masz mieć faceta, który Cię okłamuje, to lepiej, żebyś sama była dziewojo...

10. Szantażuje

Typ szantażysty to taki „obiecywacz”, który przy okazji chce ugrać coś dla siebie. Nie umie Cię poprosić. Nie chce mu się z Tobą pogadać, więc leci po linii najmniejszego oporu.

Jak nie pozwolisz mi tam jechać, to Cię zostawią – mówię poważnie. Jak nie zaczniesz w końcu chodzić w kieckach, to przestaniemy wychodzić wieczorem. 

Jak, jak, jak… on zawsze ma jakiś warunek. Ty albo przystaniesz i pokiwasz pokornie główką, albo się w końcu opamiętasz.

Albo dajesz sobą pomiatać, albo wybierasz godność. Tutaj nikt nie podejmie decyzji za Ciebie. Masz na tym świecie cholernie mało czasu. Zbyt mało tego życia, żeby pić słabe wino i dawać głupim facetom. Czaisz czy wytłumaczyć ręcznie?

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.