Jak uwieść faceta cz. 3: Mów NIE

kwietnia 22, 2017

Powiedz mi, czy masz szacunek do kogoś, kto się z Tobą ciągle zgadza? Do tych ludzi, którzy zawsze pokornie przytakują i głaskają Ci po główce? Ja nie mam. Zastanawiasz się jak uwieść faceta i słuchasz rad, które mówią, żeby mu nadskakiwać? Robisz największy błąd pod słońcem. Uwodzenie mężczyzn to przede wszystkim sztuka odmawiania.

Jak uwieść mężczyznę mówiąc NIE?


Atrakcyjny, pewny siebie facet jest przyzwyczajony do tego, że laski dosłownie sikają na jego widok i godzą się absolutnie na wszystko. On wie, że może nimi sterować. Bawi się biednymi dziewuszkami i daje im zadania, które te ochoczo wykonują. Pokazuje, że jest panem i wymaga, a kobieta ma spełniać, bo jak nie, to wymieni ją na inny model.

Co robi wtedy kobieta? Pewna, że on odejdzie, robi wszystko, żeby go zatrzymać. Ogląda te filmy, które ten chce. Gotuje to, czego panicz sobie życzy. Zakłada taką kieckę, jaka paniczowi podoba się najbardziej. Tańczy, jak on jej zagra. A że niestety wszystko, co przychodzi łatwo, szybko się nam nudzi, to i ten panicz w końcu traci zainteresowanie. On wie, że przy takiej uległej kobiecie nie czekają go żadne emocje. Zdaje sobie sprawę z tego, że będzie z nią tak przewidywalne i tak nudno, że może nie warto tracić czasu.

Kiedy nie umiesz mówić NIE, to tak jakbyś wydawała wyrok na samą siebie. Tak jak kobiety nie lubią pantoflarzy, tak faceci nie lubią uległych flądr. Chyba, że w łóżko, ale to jest inna sprawa.

Jeżeli chcesz zyskać jego szacunek, powiedz mu NIE.

- Ugotuj to, co Tobie smakuje.
- Ubierz się tak, jak Tobie się podoba.
- Wyraź swoje zdanie, mając gdzieś, co on uważa.

Nasze mamy i babcie nauczyły nas, że uwodzenie facetów polega na tym, żeby być grzeczną kurką, która wypierze, posprząta, ugotuje, pójdzie na msze w niedzielę, a wieczorem da po bożemu i wychowa zdrowe pacholątko. Kurwa! Te czasy już dawno przeminęły. Teraz faceci mają świeże, ciepłe mięso, które chodzi po ulicach bez futra i mogą je mieć w każdej chwili. Bez polowania. Wystarczy stanąć i łania sama rozbiera się do rosołu. Teraz faceta nie uwiedziesz na styl miękkiej, gotującej pizdeczki. Może jakieś ciepłe kluchy na to polecą, ale czy chcesz takiego rozciapanego faceta?


Nie. Ty chcesz mężczyznę z krwi i kości. Takiego, który przyniesie kwiatka, ale będzie też umiał rzucić Cię na łóżko i zerwać z Ciebie tę piękną kieckę. Takiego, który dostarcza emocji, z którym wiesz, że żyjesz. A taki facet potrzebuje tego samego – kobiety z własnym zdaniem, asertywnej, energicznej i umiejącej go olać.

Jak mówić NIE mężczyźnie?


Nie zrozum mnie źle, skarbie. Nie chodzi o to, żebyś szafowała słowem NIE na prawo i lewo i mówiła, że NIE lubisz kotków, podczas gdy je prawdziwie kochasz. Tu nie chodzi o udawanie kogoś, kim nie jesteś i wyrażanie opinii, które nie są Twoimi. Ty masz być sobą, ale taką, jak w kontaktach z facetem, na którym Ci nie zależy.

Kiedy jakiś zakochany w Tobie chłystek proponuje Ci randkę, a Ty masz go w dupie, to odmawiasz mu. Dlaczego nie potrafisz zrobić tak z facetem, przed którym miękną Ci kolana? Bo boisz się, że on straci Tobą zainteresowanie, a jest dokładnie odwrotnie. Jeżeli pokażesz, że on nie jest Twoim całym życiem i że radzisz sobie bez niego, to dopiero wtedy zyskasz jego szacunek.

Zajebisty facet zaprasza Cię na randkę. Co zrobisz?

A) Polecisz od razu i pokażesz, że jesteś wniebowzięta, że Cię zaprosił.
B) Powiesz: Super, bardzo chętnie się z Tobą umówię, ale w ten weekend mam już plany. Może w następny, co Ty na to?

Laska popychadło wybiera punkt A. Kobieta, która wie jak uwieść faceta, decyduje się na punkt B.

Zrozum: pociąga nas wszystko to, co niedostępne albo trudne do zdobycia. Im bardziej musimy się starać i im bardziej niepewni jesteśmy, tym większa przyjemność ze zdobywania. To działa tak samo u kobiet, jak i u mężczyzn. Mówiąc przez cały czas TAK, dajesz się zaszufladkować jako nudna i nieatrakcyjna bez względu na to, jak piękna jesteś.

Sam wygląd niczego Ci nie gwarantuje. Faceci mogą posuwać puste lale, które na wszystko się godzą, ale nie chcą angażować się w związki z nimi. Nie musisz być boginią, nawet nie musisz być inteligenta, a jeżeli powiesz NIE, to zaintrygujesz i sprawisz, że jemu zacznie zależeć.

No bo jak to tak? On może mieć każdą, a tu nagle Ty mówisz, że fajnie i umówisz się z nim, ale nie teraz, bo idziesz na zajęcia lepienia garnków z gliny? WTF? To jest ciekawsze ode mnie – pomyśli. I w tym momencie staniesz się dla niego atrakcyjna.

Uwieść faceta to rozszyfrować to, czego on potrzebuje


Mężczyźni potrzebują emocji. On nie może być Ciebie nigdy pewien. Jednego dnia możesz  być słodką dziunią, a drugiego przywiązać go do kaloryfera i dać mu seks stulecia. Raz możesz ochoczo przystać na jego propozycję, a innym powiedzieć, że Cię ona nie interesuje. To balansowanie na linie to klucz do uwodzenia mężczyzn. Jak go znajdziesz i włożysz do tej dziurki w męskiej głowie, do której trzeba, to na efekty nie będziesz długo czekać.

I pamiętaj, że w ten sposób możesz uwodzić nie tylko nowo poznanych facetów, ale też swojego męża czy chłopaka. Po prostu postaw mu się raz. Stań się niegrzeczna i nieposłuchana. Idź tam, gdzie Ty chcesz i zaplanuj weekend tak, jak Tobie się podoba, a jego olej. Tylko delikatnie, bo nie chodzi o to, żeby przesadzić, ale żeby dać mu tę nutkę pikanterii, żeby nie był Ciebie tak w 100% pewien.

Efekt masz jak w banku. Twoje NIE może zrewolucjonizować wasze relacje.

Tutaj masz linki do części pierwszej i drugiej.

Jak uwieść faceta cz. 2
Jak uwieść faceta cz. 1 

13 komentarzy:

  1. Faktycznie jest tak jak piszesz. Nie lubimy facetów, którzy nam nadskakują, zgadzają się ze wszystkim, co powiemy, a na pytanie "dokąd pójdziemy w ten weekend?", odpowiadają: mnie to obojętne. Więc dlaczegoby faceci mieliby lubić takie kobiety? Niestety dawniej popełniałam taki błąd i jak mi na kimś zależało to byłam gotowa zrobić dla tej osoby wszystko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też go popełniałam, dlatego właśnie poruszam ten temat.Po zmianie podejścia to mnie nadskakują. :)

      Usuń
  2. Czytałaś może "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy?" Twój tekst bardzo mi przypomina ten poradnik 😃. Jeśli nie to gorąco polecam, świetnie napisany, przejrzyste wskazówki, można pochłonąć w jeden wieczór😉. Pozdrawiam 😊

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kochana, oczywiście że czytałam. Ta książka właśnie zainspirowała mnie do tej serii. :)

      Usuń
    2. Właśnie tak mi się wydawało, że podobny język. ❤

      Usuń
    3. Może nie tyle język, co idea, jaką chce przekazać. :)

      Usuń
    4. Tak właśnie mi się wydawało, że podobny styl i tematyka ❤ A czytałaś może następną część- "Dlaczego mężczyźni poślubiają zołzy?"? Zastanawiam się czy po nią sięgnąć 🤔

      Usuń
    5. Tak, czytałam.Tam retoryka jest taka sama, ale bardziej pod kątem tego,co zrobić, żeby po rozkochaniu, nie dać mu uciec, tylko wiesz - obrączka, wesele, te sprawy.:D

      Usuń
    6. Aaa to chyba się wstrzymam jeszcze parę lat 😂

      Usuń
  3. Myślę, że to nie takie proste. Faceci są różni. Jedni lubią kotlety czyli Twoje nie, inni zupę pomidorową czyli tak, a jeszcze inni ciastko i to i to. Trzeba być ostrożnym. Wybadać sytuację. Lepiej poznać faceta i wtedy dostosować taktykę, bo przecież w przypadku kobiet też nie jest tak samo u wszystkich. Podobno lubią pierścionki, biżuterię i cięte kwiaty. Cóż ja akurat nie. Jak spojrzę na faceta, który mi kwiatki i pierścionek, kurna, dlaczego nie zapytał, co ja lubię. Jakiś blog ekspercki przeczytał, że babki to i to lubią.
    Patrząc z tej perspektywy ta technika sprawdzi się u pięciu, a tego szóstego, ale Tobie właśnie na tym szóstym będzie zależało i co wtedy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na nic w życiu nie ma złotego sposobu. Ani na zdrowie, ani na miłość, ani na pieniądze. Możemy tylko testować, ale skoro ma działać w pięciu na sześć przypadków, to chyba gra jest warta świeczki? ;)

      Usuń
  4. Jak czytałam pierwszą część Twojego posta, miałam wrażenie, że czytam scenariusz "Armando-Pan i władca nad wszystkimi kobietami" Po części się z Tobą zgadzam, nie wolno być zbytnio uległym, nawet jak się kocha nad życie. Ale życie często weryfikuje to co by się chciało a to co się robi :)

    P.s. Nakręcasz mnie pozytywnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy. Oby więcej takich pozytywnie nakręconych. :)

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.