Mam nóż w plecach i nie będę go wyjmować...

marca 25, 2017

Pierwsza zasada ratownictwa medycznego mówi: jeżeli coś jest w pacjencie i zmieści się do karetki, to należy to do pacjenta. Ja akurat mam nóż w plecach i tak właśnie postanowiłam, że sobie go zostawię.

Wbił mi nóż w plecy – Tobie pewnie kiedyś też


Każdy z nas miał kiedyś nóż w plecach. Nie to, żeby sam go sobie wbił. To byłaby ogromna głupota. Po prostu jakoś tak się zapomnieliśmy. Wystawiliśmy się i nam się oberwało. Ktoś wbił. Raz lekko, że tylko nas drasnęło. Innym razem głęboko, mocno i jeszcze z przekręceniem. Bolało. Krwawiło. A po pierwszym szoku przyszedł moment, w którym trzeba było podjąć decyzję, czy sobie ten nóż wyciągniemy, czy go zostawimy. Ja dzisiaj postanowiłam sobie zostawić.

Nie dlatego, że jestem jakąś masochistką i lubię, jak mnie boli. Po prostu dla motywacji. Bo wiesz, co jest najlepszą zapłatą za to, jak ktoś Ci wbija taki nóż w plecy? Świadomość, że tego pożałował. To przychodzi z czasem. W sumie w każdym zbrodniarzu prędzej czy później odzywa się taka niepewność, która zmusza do przemyślenia, czy czasami nie zrobiło się coś złego. W wielu przypadkach można dojść do wniosku, że tak.

Więc ja sobie mój nóż zostawię, żeby mnie motywował. Niech mnie boli i za każdym razem, kiedy się przekręci, chcę pamiętać, po co go trzymam. A trzymam go po to, by ten, kto go wbił, pluł sobie w brodę.

Póki będę mieć ten nóż, da się jakoś żyć. Jeżeli go teraz wyjmę, wykrwawię się. On jest tym, co mnie jednocześnie zabija i trzyma przy życiu. Taki mamy paradoks cierpienia, że to, co daje w dupę, jest jednocześnie tym, co pozwala dojść do szczęścia.





Jeżeli nie miało się nigdy noża w plecach, to trudno jest podjąć jakiś radykalny krok. Trudno sobie coś obiecać, na coś się zawziąć i tak dalej. Kiedy ten nóż sprawia ból, to wściekłość każe Ci podejmować decyzje.

Wiem, że z tym nożem będzie mi się ciężko spało i że ogólnie nie będzie to wyglądać dobrze, ale dam radę. On będzie tą siłą napędową. Tym bodźcem, dzięki któremu powiem:

- To ja wam teraz kur*a pokażę!

A mam co pokazać i jeszcze wiele przede mną.

Ja i mój nóż udajemy się teraz w miejsce, w którym opracujemy plan, jak żyć w symbiozie i sprawić, by niemożliwe stało się faktem.

Bo to tak właśnie jest. Jak ktoś daje Ci siekierę, to nie znaczy, że masz się nią zabić.

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.