Jak wybaczyć? Uśmiechnij się do wroga

lipca 01, 2016

Wierze, że nic nie dzieje się bez przyczyny. Powodem wszystkiego jesteś Ty i to Ty masz tę moc, która tworzy. Może tego nie wiesz, może tego nie rozumiesz, może nawet nie chcesz w to uwierzyć. Ktoś robi Ci krzywdę, a Ty pałasz nienawiścią. Chcesz potępiać, zemścić się i szukać sprawiedliwości. A potem okazuje się, że wymierzasz ją sobie.

Chcę się zemścić


Ktoś sprawił Ci przykrość, a Ty szukasz zemsty, bo wydaje Ci się, że tak trzeba? Oko za oko, ząb za ząb. Też tak kiedyś robiłam. Mściłam się, złorzeczyłam i nienawidziłam, bo wydawało mi się, że tak trzeba. Skoro ktoś mnie skrzywdził, to mam prawo mu się odpłacić. Dopiero później zrozumiałam, że moja zemsta godziła tylko we mnie. Odwróć na chwilę sposób myślenia i spróbuj uwierzyć w taką wersję:

Kiedyś byłaś energią, która chciała poznać świat. Chciała dowiedzieć się, czym jest miłość i czym jest złość. Nie mogła zrozumieć złości, póki jej nie zaznała. Jeżeli nie znała złości, to nie mogła odczuć, czym jest radość i szczęście, bo nie było porównania. Umówiła się więc z inną energią: kiedy przyjdziemy na ziemie, zrób mi coś paskudnego, żebym mogła poznać emocję złości. Druga energia się zgodziła, ale nie dlatego, że była zła. Kochała pierwszą energię i chciała oddać jej przysługę.

Co, jeżeli ten człowiek, który Cię skrzywdził, dostał kiedyś zlecenie na to, żeby to zrobić? Co, jeśli sama go o to poprosiłaś? Co, jeżeli ta krzywda jest wyrazem jego miłości do Ciebie? Nadal będziesz chciała się zemścić?

W książce Rozmowy z Bogiem jest taka piękna historia:

„Pewna mała Duszyczka przyszła do Boga z pragnieniem zejścia na ziemię i zrealizowania jakiegoś aspektu boskości w ludzkim ciele. Jej wybór padł na wybaczanie. I wtedy pojawił się problem, ponieważ wszystko, co stworzył Bóg, było piękne i doskonałe i nie było komu wybaczać. Wszystkie pozostałe dusze były równie wspaniałe i nie ustępowały w niczym Duszyczce. Duszyczka zmartwiła się:
 - Komu mam wybaczyć, jeśli wszyscy są dobrzy?
Wówczas z grona innych dusz wystąpiła Przyjazna Dusza i zaproponowała:
 - Jeśli chcesz, zejdę na ziemię razem z tobą i będziesz mi mogła wybaczyć.
 - Ale co mam ci wybaczyć? - zdziwiła się Duszyczka
 - Nie martw się, coś paskudnego wymyślę. - odparła Przyjazna Dusza
 - Dlaczego ty, tak pełna Światła chcesz się zniżyć do zrobienia czegoś złego? - nie rozumiała Duszyczka
 - Z miłości do ciebie, Duszyczko. Kocham ciebie i wiem, że chcesz poznać, czym jest wybaczanie. Nie ma na to innego sposobu. Gdy nie ma zimna, nie doświadczysz ciepła, gdy nie ma smutku, nie poznasz czym jest radość, gdy nie ma „zła”, nie poznasz „dobra”... Ktoś musi „zniżyć się”, żebyś ty mogła doświadczyć, poznać siebie, jako istotę wybaczającą. Zawsze sobie pomagamy i kiedyś ty zrobiłaś cos dla mnie, chociaż być może tego nie pamiętasz  -  odpowiedziała Przyjazna Dusza  - Ale mam jedną jedyną prośbę do ciebie.
 - Zrobię co zechcesz - zapewniła Duszyczka
-  W chwili, kiedy zadam ci cios, kiedy dopuszczę się najgorszego, nie zapominaj Kim Jestem W Istocie - poprosiła Przyjazna Dusza
-  Nigdy nie zapomnę! - obiecała Duszyczka - Zawsze będziesz w moich oczach tak doskonała jak teraz!”

Gdy odbierzesz ten najcięższy cios, uśmiechnij się do tego, kto go zadał. On świadomie nie wie, dlaczego to zrobił. Ty już wiesz.


Jak wybaczyć wrogowi?


Spójrz na siebie jak na kreatora swojego życia. Przestań wierzyć w to, że życie Ci się „zdarza”. Zrozum, że wychodzi od Ciebie. Przypomnij sobie tę opowieść za każdym razem, kiedy doznasz ciosu. Za każdym razem, kiedy ktoś Cię skrzywdzi. Odwróć sposób, w jaki patrzysz. Nie ma czego wybaczać i nigdy nie było, bo sama chciałaś tego, co się stało. Nie krzycz teraz i nie mów, że to niedorzeczne. Postaraj się przyjąć to na chłodno. Raz zrzuć z oczu te klapki, które nosisz cały czas. Dopóki się ich nie pozbędziesz, będziesz czuła się jak w klatce. A nawet gdyby to, co piszę, nie było prawdą, to czy nie lepiej byłoby się pozbyć nienawiści bez względu na to, jaka była jej przyczyna?

Wybacz wrogowi – nie masz nic do stracenia


Nienawiść wpływa na Ciebie. Bezpośrednio Tobie daje w kość. Ciebie niszczy i Twoje myśli zaprząta. Nie tego człowieka, tylko Twoje. Nie robisz na złość jemu tylko sobie. Można kochać wroga, jeżeli spojrzy się na niego, jak na tę duszę, która Ci pomaga. Jak na kogoś, kogo znałaś dawno temu i kogo poprosiłaś o to, by pomógł Ci zaznać życia. Sama codziennie wypełniasz takie obietnice wobec innych ludzi. Tak to jest już skonstruowane. Co stracisz, jeżeli wybaczysz i zaczniesz myśleć tak, jak ja? Czy świat się skończy? Czy umrzesz przez niezaspokojenie pragnienia zemsty? Nie. Przestaniesz się bić ze sobą i ze światem, a to da Ci wolność.

Nienawidząc drugiego człowieka, nienawidzisz siebie. Idziesz na oślep, zamiast poczuć całą sobą krzywdę, której doznałaś i powiedzieć: ok., robota wykonana, a teraz idę dalej. Zrób to. No zrób to raz. Przecież nic nie tracisz.

Brak komentarzy:

Obsługiwane przez usługę Blogger.