Kiedy czujesz się dobrze, zdarzają się cuda

sierpnia 04, 2013

Nie jest tajemnicą, że kiedy dobrze się czujemy, wszystko w życiu układa się jakby prościej i z większą korzyścią dla nas. Dobre samopoczucie nas nakręca i sprawia, że żadne przeciwności nie są w stanie zachwiać naszymi poczynaniami. Szczęście po prostu się do nas uśmiecha, a wynik końcowy naszych dążeń jest zawsze lepszy.

Już jakiś czas temu zaobserwowałam, że kiedy jestem w dobrym nastroju, łatwiej i szybciej przyciągam do siebie pożądane rzeczy lub sytuacje. Ni z gruszki, ni z pietruszki spotykają mnie sytuacje, na które czekałam od dawna a wszystko to za sprawą "pozytywnej aury" jaką wokół siebie roztaczam. Przygnębienie, złość i frustracja zdają się odsuwać od nas to, czego chcemy. Energia, jaką emanujemy nie może zestroić się z energią naszych pragnień i w konsekwencji wiele rzeczy się nam nie udaje. Kiedy czujemy się dobrze spotykamy właściwych ludzi i otrzymujemy same dobre wiadomości. Warto na ten fakt zwrócić uwagę.

Czujesz się dobrze - przyciągasz dobre rzeczy


Stare przysłowie mówi: kuj żelazo, póki gorące. Można to łatwo przełożyć w swoich doświadczeniach, wykorzystując dobre samopoczucie do podejmowania nowych działań, prawdopodobieństwo ich powodzenia mocno wzrasta. Energia rzutuje na każdą sferę naszego życia. Najprzyjemniejsze zdarzenia mają miejsce wtedy, kiedy się cieszymy i spodziewamy się sukcesu. Czasami wynik przewyższa nawet nasze oczekiwania.

Pod wpływem dobrego samopoczucia przydarzyło mi się ostatnio wiele niespodziewanych, ba nawet trudnych do wyobrażenia sobie sytuacji. Coś, co było z góry przegrane, okazało się całkiem możliwe. Natomiast, te sprawy, w których pokładałam nadzieję, ukazały mi się w całkiem innych (szczerych) barwach, co pozwoliło uniknąć niepowodzenia. Nie musiałam o to walczyć, po prostu starałam się czuć dobrze i postanowiłam, że intencją moją będzie jak najlepszy obrót sprawy.

Stan, w jakim się znajdujesz, zdaje się być podstawą prawa przyciągania. Na zasadzie, że podobne przyciąga podobne, nasze samopoczucie steruje tym, co w zamian za nie otrzymujemy.

Kiedy wszechświat widzi, że jesteś radosny, przynosi Ci jeszcze więcej tego, co może powodować radość. Jeśli emanujesz wisielczym humorem, Twoja rzeczywistość staje się odzwierciedleniem tego, co masz w środku. Cytując Biblię: Jak w niebie tak i na ziemi. Czyli innymi słowy, jak w Twoich myślach, tak w Twoim życiu.

Pesymiści mają gorzej, to udowodniony fakt. Uśmiech nie kosztuje wiele, afirmacja raz na jakiś czas nie jest ani pracochłonna, ani kosztowna. Nadzieja buduje a dobre samopoczucie - tylko pomyśl, być może przyciągnie do Ciebie to, na co czekasz od dawna.

Dobre samopoczucie w Proś a będzie Ci dane


W książce Hicksów "Proś a będzie Ci dane", znajdują się ćwiczenia, dzięki którym można się poczuć lepiej. Jest tam między innymi ćwiczenie dotyczące dostrzegania pozytywów, czyli: cokolwiek się nie dzieje, znajduj pozytywy tej sytuacji. Nie pokazuj światu, że jesteś zły, przygnębiony czy zły. Pokazuj mu, że mimo wszystko jest się z czego cieszyć. Oczywiście nie chodzi o to, żeby się na siłę oszukiwać, ale żeby szukać tych realnych dobrych stron, a uwierz, że da się je znaleźć wszędzie.

Przykład:

Dopadła Cię grypa. Klniesz na cały świat, ale zapominasz o tym, że możesz dzięki temu trochę poleniuchować, ktoś się Tobą zajmie, dostaniesz wolne od pracy, pośpisz dłużej, może lepiej przyjrzysz się swojemu trybowi życia.

Zawsze są jakieś pozytywy. Ich znajdowanie to sztuka, ale uwierz mi, że jeżeli zaczniesz je odnajdywać, to przykre sytuacje nie będą miały na Ciebie już tak dużego wpływu, a świat przestanie notować Twoje niezadowolenie. Zanotuje radość z małych rzeczy i będzie Ci ich dostarczał coraz więcej.

4 komentarze:

  1. witam Droga Pani Redaktor
    Jestem duza fanka twoich artykulow,ale komentuje po raz pierwszy .I tu wielka d wolowa!!!!!
    Jakis czas temu bylam szczesliwa ,zakochana ,promienialam miloscia i wszystko bylo jak w bajce do czasu az sie ucielo doslownie z dnia na dzien :( .Wedlug tego co tu napisalas powinna historia rozwijac sie swietliscie i rozowo, ale nie.I pewnie mi odpowiesz ze to sily rownowazace ( w moim przypadku to chyba byl tajfun sil rownowazacych),albo wachadla,ale w moim zyciu zawsze sie tak dzieje ,ze kiedy mysle ze cos nie wyjdzie ,kiedy nie mam nadziei to wtedy wszysto sie uklada .Jesli tylko dusza spiewa i idzie raczka w raczke z umyslem ( czyli sila zewnetrzna) to zawsze jest klapa ,placz i zgrzytanie zebow.Wiec albo moj swiat jest jak male ,przekorne dziecko albo cos tu nie dziala .
    Bardzo chetnie uslysze twoje wyjasnienie .Ty jestes madra ,moze ja cos zle pojmuje z tego wszystkiego ,juz sama nie wiem co o tym wszystkim mam myslec .
    Pozdrowienia Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest rzeczywiście frustrujące, kiedy tak się dzieje. Z jednej strony wszyscy trąbią "bądź szczęśliwa, a będzie dobrze", a drugiej strony jak jesteś, to się wali. Dosłownie jakaś złośliwość świata. Może to nadmierne oczekiwania, a może Ty podświadomie wiesz co robisz. Ja wielokrotnie przekonywałam się o tym, że gdy świat coś mi zabrał, to okazywało się z biegiem czasu, że to wcale takie różowe nie było i nie rokowało, a mnie się tylko zdawało, że jest tak cudnie i w końcu przychodziło do mnie coś lepszego. Ja w takiej sytuacji też nie jestem wszechwiedząca, ale wydaje mi się, że trzeba zastosować metodę chłopaków z TM - akceptację tego, że tak może być zawsze i brak oczekiwań w stosunku do czegokolwiek. Nie zaszkodzi spróbować, najwyżej później zmienisz metodę działania. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    2. Osho w swoich mądrościach ujął to jakoś tak - góry są piękne, ale dają cień i pod nimi są wielkie połacie niższych części. Nie były by takie piękne gdyby nie ten cień i te doliny. Nie mogły by istnieć gdyby nie doliny : )
      A co do tekstu, podpisuje się rękoma i nogami. Chociaż czasem faktycznie życie lubi zaskoczyć i trochę pomóc, nawet gdy się na to nie zasługuje.

      Usuń
  2. Dziekuje nza wyjasnienie .I od jekiegos czasu sie do niego stosuje ,jakby podswiadomie.Choc serce cos szepce to ja staram sie tego nie sluchac i juz nic nie oczekiwac ,miec ,,wywalone na wszystko " ( sory za jezyk ,ale to doskonale oddaje moj stan ).
    pozdrowienia Asia

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.