ID, Ego i Superego - struktury osobowości

stycznia 20, 2013
Id, Ego i Superego
Dzisiaj troszkę inaczej, na prośbę jednego z czytelników zastanowimy się nad strukturami ludzkiej osobowości i ich związkiem oraz przydatnością w rozwoju naszego umysłu.

Idea Ego, Id i Superego stworzona została prze Zygmunta Freuda. Można znaleźć w nich alegorię do świadomości, podświadomości i nadświadomości, więc ich zrozumienie może być bardzo cenną wiedzą.

Jak twierdził Freud - Id to pierwotna energia, wewnętrzne dziecko - nasza podświadomość, do której trzeba przemawiać językiem prostym i zrozumiałym. Ona nie myśli racjonalnie, ona wykonuje to, co jej nakażesz bez względu na to, czy Twoje życzenie jest dla Ciebie dobre czy też nie.

Ego to fragment naszej osobowości, który kontaktuje się  ze światem. Ego to świadoma część nas. Kiedy czytasz te słowa posługujesz się świadomością - ego. Analizujesz, przetwarzasz informacje, wybierasz to, co wydaje Ci się słuszne i rezygnujesz z tego, w co nie dowierzasz i co zwyczajnie Ci się nie podoba.

Superego to Twoje sumienie, nadświadomość, wyższa energia w Tobie, która ma wpływ na Twoje oceny, dąży do ulepszenia Twojej istoty i nadania jej wymiaru bardziej duchowego. Superego to Twoje wartości, zasady moralne, Twoje widzenie dobra i zła.

Te trzy struktury osobowości współgrają ze sobą tworząc pełnego Ciebie. Id (podświadomość) może zostać przez Ciebie tak poinstruowane, aby dawało oddźwięk Ego, które postąpi tak, jak to w sobie zaprogramowałeś. Superego natomiast łączy Cię z wyższą inteligencją, daje inspirację do działania, to część Boga w Tobie. Właściwe zgranie tych trzech struktur daje wewnętrzny spokój i zapobiega konfliktom. Może się bowiem zdarzyć tak, że podświadoma część Ciebie (Twoje Id), jest źle zaprogramowane, przez co Twoja świadomość (Ego), wykonuje złe posunięcia. Mimo, że wiesz co należy zrobić i co jest dla Ciebie dobre, Twoje wewnętrzne dziecko otrzymało złą naukę, którą w sobie pielęgnuje, sabotując przez to Twoje poczynania. Podświadomość, świadomość i nadświadomość działają w każdym z nas jednocześnie, jednak ich posunięcie, czasami się wykluczają. Sposobem na zamianę twego stanu jest nauczenie pierwotnej części Ciebie (Id), jakie wzorce powinna przekazywać świadomości, aby te struktury nie walczyły ze sobą, a się uzupełniały.

4 komentarze:

  1. Przepraszam bardzo, ale nie przemawia do mnie to, co Pan napisał.
    "Właściwe zgranie tych trzech struktur daje wewnętrzny spokój i zapobiega konfliktom."
    - Na szczęście jest to niemożliwe, nie tylko rozumiem to poprzez autopsję, ale również poprzez fakt, że zgranie tych sfer spowoduje regres, a nie progres w rozwoju człowieka. To już moje osobiste przekonanie, poparte przeróżnymi informacjami z różnych źródeł z dziedziny psychologii i duchowości. Każde z nas ma napięcia i sam uważam że nie powinniśmy ich redukować. Powtarzając za prof. Franklem - homeostaza wewnętrzna poprzez redukcję napięć jest mało efektywna.
    - Uproszczenie superego do roli cząstki Boga jest prawidłowe, ale niestety moim zdaniem spłycające. To komunikacja z superego nas prawdziwie rozwija, a nie programowanie swojego ego poprzez ID. Nonsensem jest rozwijanie korporacji od kształcenia kadry pierwszego szczebla, skoro prezes który ma prawdziwą władzę został sprowadzony jedynie do roli motywatora czy fajnego gościa.
    - To Supeego dba o to, abyśmy kierując się głosem sumienia potrafili wzrastać poprzez dobro, a nie poprzez samoistne "programowanie". Dlaczego? Ponieważ sam termin programowanie w tym przypadku oznacza, że chcemy coś zmieniać. W jakim jednak języku chcemy programować? Informatycy programują w konkretnym kluczu, języku. Jeśli nie wytłumaczymy w jakim kodzie programować, jesteśmy wręcz skazani na kodowanie w kluczu naszych własnych zachcianek i tego, co my uważamy za właściwe. Jednak to właśnie Superego ma właściwe kody do zrozumienia samych siebie, oczywiście jeśli jest odpowiednio i zdrowo ukierunkowane i rozwijane - po raz kolejny - nie według naszych zachcianek, ale według Prawa Naturalnego, które jest obiektywne. Nie twierdzę że w tym ostatnim moim myślniku nie chodziło nam o to samo, jednak ja kładę ogromny nacisk na to, aby podkreślić, że "hasanie sobie" w programowaniu samych siebie, powinno odbyć się w zgodzie z sumieniem, a nie w zgodzie z jedynie ego. Powtórzę: to tak jakby kierownictwo nad korporacją przejęła księgowa - arcyważny człowiek w kadrze, jednak nie najbardziej odpowiedzialny za całość. A tego byśmy nie chcieli.

    Pozdrawiam, Michał Dorna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodzę się z panem pod tym względem, również uważam iż najbardziej znaczącą rolę ma Superego. Jednak chyba rozumiem co miał na myśli autor. Jeżeli chcemy sprawnie funkcjonować w społeczeństwie i rzeczywistości, ale z naciskiem na życie społeczne jako jego część trzeba zadbać o Id i Ego, gdyż skupienie się na Superego w pewnym sensie wykluczy nas z życia społecznego jakie teraz istnieje.
      Pozdrawiam, Karolina

      Usuń
  2. Dlaczego nie ma źródeł i autora tekstu? Ostatnio takie sytuacje na stronach są notoryczne a to przecież niedopuszczalne... Pozdrawiam,
    Joanna Błaszczyk

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem autorem tekstu, a nigdzie nie ma takich przepisów, że bloger musi się koniecznie podpisywać pod każdym artykułem, który stworzy. Dlatego nie rozumiem Joanno Twojego zarzutu...

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.